Wyszukiwarka

Good Morning Vietnam (Gdynia)

Niezła, wietnamska kuchnia w „staroszkolnym” stylu.

W Good Morning Vietnam od wejścia pachniało mi latami 90. Taki wystrój, taka karta – zarówno w kwestii fizycznego wyglądu, jak i jej obszerności oraz tego, co się w niej znajduje. Nijak ma się do tych nowoczesnych, modnych i bardziej minimalistycznych miejsc z kuchnią azjatycką. Ale czy to źle?

Gdzie jeszcze WARTO zjeść w Trójmieście? Zobacz video i zasubskrybuj mój kanał na YouTubie

Przynajmniej w tym przypadku: nie. W knajpie, restauracji czy jakimkolwiek lokalu gastronomicznym przede wszystkim liczy się dla mnie jedzenie. A to w Good Morning Vietnam jest naprawdę niezłe.

Zupa pho może mnie nie porwała, choć po części pewnie dlatego, że w mniejszej porcji dostępny jest tylko wariant z kurczakiem. Duża micha zupy z wołowiną smakowałaby pewnie lepiej, ale wtedy nie wciągnąłbym nic poza nią. Niemniej, wywar był całkiem udany – jak na mój gust zabrakło mu większej intensywności i „korzenności”, ale generalnie dawał radę, a choćby taki anyż był wyczuwalny. W skrócie: jadłem lepsze pho, lecz to było okej.

Lepsze wrażenie zrobiły na mnie sajgonki, summer rollsy, nemy na zimno – jak zwał, tak zwał. W papier ryżowy zawinięto krewetki i świeże warzywa. Fajnie chrupiące i smaczne same w sobie, ale jeszcze ciekawiej wypadają maczane w naprawdę dobrym sosie orzechowym. Tak jak pho z kurczakiem możecie sobie darować, tak summer rollsy z krewetkami warto zamówić w ramach przystawki.

Inna sprawa, że lepiej zastanowić się nad zasadnością decydowania się na jakikolwiek starter. Jeśli zamierzacie na danie główne jeść bun chę, to przystawka może okazać się po prostu niepotrzebna. To klasyczne wietnamskie danie w Good Morning Vietnam podane jest w tak ogromnej porcji, że można się nim najeść po brzegi.

Co to w ogóle jest? Cienki makaron ryżowy, zioła i liście oraz karkówka w marynacie. Każdą z tych części składowych potrawy dostajemy osobno po to, by wymieszać je ze sobą wedle uznania i własnych proporcji. Smak? Trochę tłusto od mięsa, trochę kwaśno od marynaty i trochę świeżo od ziół.

Good Morning Vietnam polecało mi wiele osób, a jedna z nich wskazała tę restaurację jako tą, w której znajdę najlepszą bun che w Polsce. Sam wstrzymam się od tak daleko idących wniosków, ale muszę przyznać, że bardzo mi to danie tutaj smakowało.

Generalnie mam z tym miejscem raczej pozytywne wspomnienia. Fakt, wnętrze jest trochę staroświeckie i nikt tu nie zdaje się gonić za trendami, ale jedzenie smakuje dobrze, a o to przecież chodzi. Wpadajcie i przynajmniej przy pierwszej wizycie nie kombinujcie zanadto, tylko skupcie się na klasykach z pierwszych stron. Polecam przede wszystkim bun chę.

PS Gdzie jeszcze na kuchnię azjatycką w Trójmieście? Dajcie znać w komentarzach, odwiedzę przy kolejnej wizycie!

Lokalizacja: Świętojańska 83a, Gdynia | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4.67/5 (6)
Ja oceniam na...