Wyszukiwarka

Bardzo (Poznań)

Niemożliwe stało się możliwe.

Przy Żydowskiej 29 istniało kiedyś miejsce kultowe. Nazywało się Piece of Cake i oprócz cudownych ciast (serniki!) zawartych w nazwie lokalu, można było tam dostać ponoć bardzo dobrą kawę – to była jedna z pierwszych tego typu kawiarni w Poznaniu. W sumie niepotrzebne piszę w czasie przeszłym: Piece of Cake dalej istnieje, tylko pod innym adresem – jeszcze mnie tam nie było, więc koniecznie muszę się wybrać.

Zobacz video i zasubskrybuj mój kanał na YouTubie

Przy Żydowskiej 29 pojawiła się jednak inna kawiarnia. Przyznam, że początkowo wydawało mi się, że jest to samobójstwo. Wiecie, w miejsce świetnego lokalu otwiera się drugi tego samego typu i trudno nie być porównywanym.

Bardzo, czyli ta inna kawiarnia, wychodzi jednak z tych porównań obronną ręką. Z jednej strony to mocno zbliżone miejsce: podobny asortyment (kawa, herbata, ciasta, śniadania) i panuje tu równie wielki spokój (idealny jeśli chce się popracować), a z drugiej ma ono swoją własną niepowtarzalną atmosferę i klimat.

Jak już wspomniałem, Bardzo jest przede wszystkim kawiarnią. Z kawą jednak nie jestem oswojony, pijam ją bardzo rzadko i zwyczajnie się na niej nie znam. Tutaj jej nie próbowałem, więc jeśli chcecie wiedzieć, jaka ona jest, to musicie sami spróbować. Z moich obserwacji wynika, że obsługa podchodzi do niej bardzo poważnie, co prawdopodobnie przekłada się również na smak.

Poza kawą można się tutaj także napić dobrej herbaty. Nie chcę mówić, że jej wybór jest bardzo szeroki, ale raczej każdy znajdzie tu coś dla siebie. Sam jestem wielbicielem zielonej herbaty i tutejsze liście oraz odpowiedni sposób ich zaparzenia w 100% mnie usatysfakcjonowały.

Jak każda szanująca się kawiarnia Bardzo ma w ofercie także własnoręcznie robione ciasta. Moje twarogowe serduszko głównie bije bo to, by jeść serniki i na Żydowskiej zawsze mają jakiś w zanadrzu. Przy pierwszej, majowej wizycie jadłem sernik nowojorski – wizualnie podobny do tego z Five Elephant z Berlina, gdzie jadłem najlepszy sernik mojego życia, ale w smaku ciut inny. O wiele bardziej twarogowy, nie tak słodki. Można powiedzieć: całkiem inna bajka.

Jeszcze lepszy okazał się kawałek zjedzony przy drugiej wizycie. Sernik pistacjowy z białą czekoladą to był prawdziwy sztos. O wiele mocniej kremowy i słodki, z wyraźnymi nutami pistacji i znów piękny również wizualnie. Ten sernik to była absolutna czołówka Poznania.

Kolejna rzecz: śniadania. W Bardzo zjecie najlepszą śniadaniową kanapkę ever. Pajda dobrego chleba posmarowana awokado, na to posiekane, świeże pomidory, plastry bekonu i jajo sadzone. Wszystko, co najlepsze na jednej kromce chleba. Ja byłem absolutnie zachwycony. Co więcej, najadłem się taką „kromeczką” naprawdę solidnie.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiąc więc, że do Bardzo bardzo warto się wybrać. Nad maksymalną oceną jeszcze się waham, więc jej jeszcze nie wystawię, ale być może moja kolejna wizyta rozwieje te wątpliwości. Póki co 4 gwiazdki na 5 możliwych.

Lokalizacja: Żydowska 29, Poznań | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4.25/5 (24)
Ja oceniam na...