Wyszukiwarka

Bubble Waffle (Poznań)

Najbardziej instagramowy deser w Poznaniu.

Nie najsłodszy, nie najlepszy, nie najbardziej zniewalający. Za to najbardziej instagramowy. Kupujecie, robicie zdjęcie, obrabiacie, publikujecie i liczycie lajki, które pod zdjęciem pojawiają się w sposób lawinowy. Że sporej części z Was (większości?) to nie obchodzi? Trudno. Dzięki temu w Bubble Waffle kręci się w zasadzie od otwarcia.

Spójrzcie sami, to przecież słodki food porn w czystej postaci. „Bąblowy” wafel (jakieś 14-16 PLN) z ciasta w smaku przypominającego biszkopt zwija się w rożek, który z kolei uzupełnia się lodami, bitą śmietaną, świeżymi owocami, robionymi na miejscu sosami i polewami oraz słodkimi dodatkami. Chodzi tu m.in. o M&M’sy, Kinder Maxi King, Oreo, czekolady – po prostu o znane i lubiane słodycze.

Pamiętam, kiedy w dzień otwarcia Bubble Waffle opublikowałem zdjęcia dwóch z dostępnych wafli na swoich profilach na Facebooku i na Instagramie. I w jednym, i w drugim miejscu biły one niepobite do dziś rekordy popularności, rozchodząc się po sieci w sposób wirusowy. Dzięki temu już od pierwszych godzin po otwarciu w lokalu na Półwiejskiej mieli prawdziwy „młyn”, a czas oczekiwania na zamówienie liczony był wręcz w godzinach – tylu było chętnych na tę nowość z gastronomicznej mapy Poznania.

Dziś sytuacja się unormowała (choć kto wie, jak to będzie wyglądało po opublikowaniu tej recenzji). Dalej jest to miejsce bardzo popularne, ale chyba zapomniano w nim już o długich, ciągnących się wręcz kolejkach. Raczej już nie dochodzi do sytuacji, w których na wafla trzeba czekać godzinę lub dwie. Ale czy za dużym zainteresowanie oraz instagramowym lookiem idzie coś jeszcze? Czy warto wybrać się do Bubble Waffle, gdy ma się po prostu ochotę na coś słodkiego?

Choć wafle są świetne, to chyba dalej wyglądają lepiej, niż smakują. Ciasto, tak jak już wspomniałem wcześniej, przypomina biszkopt i mi to pasuje, aczkolwiek spotkałem się zarówno z jego zwolennikami, jak i przeciwnikami. Do tego dochodzą robione na miejscu – poza lodami i popularnymi słodyczami – dodatki. Wszelkie sosy i polewy, jakieś masło orzechowe, a także bita śmietana przygotowywane są od podstaw w lokalu. Dzieje się tak z tego, co wiem, od samego otwarcia i bardzo mnie to cieszy – nie ma nic gorszego niż „kupne”, smakujące syropem glukozowym polewy.

W związku z tym trochę szkoda, że również lody nie są robione na miejscu. Moim zdaniem to najsłabsza część wafli z Bubble Waffle i fajnie byłoby nad nią popracować. Zdaję sobie sprawę, że przygotowanie własnych lodów na taką skalę to nie jest żadne hop siup, więc może ew. warto zmienić dostawcę? Albo dogadać się z którąś z poznańskich lodziarni (tylko taką naprawdę na poziomie)?

Tutejsze wafle to raczej taka słodycz w wydaniu ekstremalnym. Może jeszcze nie Fudge Filosophy, ale już blisko. To są naprawdę bardzo słodkie desery, czasem wprawdzie przełamywane innymi smakami, ale mimo wszystko zdominowane przez cukier. Mówiąc inaczej, trzeba naprawdę kochać wszystko, co słodkie, by z uśmiechem na twarzy zajadać się bąblowymi waflami. Jeśli ze słodyczy całego świata najbardziej lubisz schabowego, to Bubble Waffle z Półwiejskiej możesz sobie odpuścić.

Chyba że właściciele lokalu wrócą do pomysłu z ubiegłej zimy, kiedy obok słodkich wafli w ofercie pojawiły się też wafle wytrawne (też jakieś 14-16 PLN). Były chyba 4 warianty, w tym mój ulubiony z szynką szwarcwaldzką, jajkiem sadzonym i musztardą. Nie wiem, na ile się one sprzedawały, ale były one fajną i ciekawą alternatywą wobec dostępnego w Poznaniu street foodu.

Przede wszystkim Bubble Waffle to jednak słodkości. Jeśli więc je lubicie w wydaniu ekstremalnym, to jest to miejsce stworzone specjalnie dla Was. Tym bardziej, gdy z zapałem kolekcjonujecie lajki pod zdjęciami na Instagramie. Do pełni szczęścia i maksymalnej oceny trochę brakuje, więc póki co wystawiam mocne 4 gwiazdki.

PS Część zdjęć przedstawia kompozycje, których nie ma już w menu.

Lokalizacja: Półwiejska 9, Poznań | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
2.78/5 (36)
Ja oceniam na...