Wyszukiwarka

co Jak co (Poznań)

Poznań kawiarniami stoi. A oto kolejny dowód!

Serio, pałętając się bez celu okolicami Ratajczaka i Taczaka, można dojść do takiego wniosku. Kawiarni na kawiarnia i każda kolejna wydaje się lepsza. Do Straganu, Minister Cafe czy Taczaka 20 (i kilku innych, wciąż jeszcze przeze mnie nie odwiedzonych) dołączyło ostatnio co Jak co.

Na pierwszy rzut oka, to po prostu kolejna kawiarnia. Ba, nawet znajduje się w miejscu, w którym kiedyś były inne knajpki tego typu. Sam pamiętam dwie, ale być może w tej lokalizacji było ich więcej. Niemniej po zagłębieniu się w temat wychodzi, że ta kawiarnia ma jednak swój własny, specyficzny klimat.

To jest w sumie siła poznańskich kawiarni. Każda jest jakaś. Pisałem o tym przy okazji recenzji kawiarni Bardzo sprzed tygodnia i to samo mogę powtórzyć tutaj. Stragan ma bajgle, Minister Cafe piwo, Składak jest zakręcony na punkcie rowerów, a co Jak co poza jakiem w nazwie i logotypie ma… lody.

Rzemieślnicze, robione na miejscu od podstaw, a nie z żadnych past i innych półproduktów. Sprzedawane w słoiczkach, porcjach takich „na raz”, ale przy tym dość sporych. Dostępne smaki zmieniają się w zasadzie codziennie. Sam wybrałem Nutellę i przy pierwszej łyżeczce przypomniała się moja krótka wycieczka do Rzymu sprzed kilku lat. Tam, w ciągu kilku dni, spróbowałem zarówno najlepszych, jak i najgorszych lodów o samku Nutelli. Te najgorsze przypominały po prostu kiepskie lody czekoladowe, te najlepsze nie dość, że miały smak Nutelli, to jeszcze jej konsystencję. Lodom z co Jak co zdecydowanie było bliżej do tych najlepszych.

Ale, umówmy się, to nie lody, nawet najsmakowitsze, są najważniejsze w jakiejkolwiek kawiarni. Najważniejsza jest kawa i o kawie… standardowo nic nie powiem – ją musicie sprawdzić sami. Za to z zieloną herbatą potrafią się obchodzić, a i lemoniady robią całkiem dobre. Trudno więc narzekać na napoje.

Dobre wrażenie zrobił na mnie również sernik truskawkowy. Solidny, bardzo smaczny kawałek, choć nie jest to jeszcze poziom Cafe La Ruiny czy Warzywniaka. Oferta ciast w co Jak co to jednak nie tylko serniki – byłem tam 2 razy i zawsze mieli też kilka innych rodzajów, jest więc generalnie w czym wybierać.

W menu znajdziecie także wydawane przez cały dzień śniadania, które całkowicie pozbawione są mięsa. Jest chociażby klasyczna jajecznica, ale moją uwagę przykuła, chyba pierwszy raz od lat, propozycja śniadania na słodko. Racuchy z jabłkami podane z dżemem, jogurtem naturalnym i owocami (10 PLN). Jak to tylko zobaczyłem w menu, to od razu zapragnąłem, zamówiłem i po kilkunastu minutach cieszyłem oko bardzo uroczą zawartością talerza. Pod względem smaku nie mam żadnych zarzutów – to było dokładnie to, co sobie wyobrażałem: domowe placki z fajnymi dodatkami.

Właśnie te racuchy i wspomniane wcześniej lody to dla mnie absolutny przebój co Jak co. Dodajmy do tego ładny wystrój oraz bardzo sympatyczną obsługę i mamy naprawdę fajną, klimatyczną kawiarnię. Koniecznie zajdźcie i sprawdźcie, czy jest to miejsce dla Was!

Lokalizacja: Taczaka 2, Poznań | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4.67/5 (24)
Ja oceniam na...