Wyszukiwarka

CornAir (Poznań)

Dzień dobry, czy możemy porozmawiać o Je… jedzeniu płatków śniadaniowych na mieście?

Bo to taki dziwny pomysł. Płatki je się przecież w domu. Kupuje w sklepie, zalewa ciepłym lub zimnym mlekiem, od biedy jakimś jogurtem i gotowe. Trudno to zrobić lepiej lub gorzej, do ich przygotowania nie potrzeba w zasadzie jakichkolwiek umiejętności. Już ze zwykłymi kanapkami jest trudniej, nie mówiąc o nawet najprostszej jajecznicy.

Zobacz videorecenzję i zasubskrybuj mój kanał na YouTubie

A jednak idea jedzenia płatków śniadaniowych na mieście się pojawiła. Najpierw był Londyn, potem inne kraje Europy Zachodniej, a w końcu pierwsza taka knajpka otworzyła się w Warszawie. W stolicy pomysł wprawdzie nie chwycił, ale pojawiają się kolejni naśladowcy. Na Strzałowej w Poznaniu niedawno wystartował CornAir.

W tym miejscu wypada chyba dokładnie wyjaśnić na czym ten koncept polega. Bo to nie jest po prostu „serwowanie płatków śniadaniowych”. Nie, nie, nie. Tak jak Apple nie sprzedaje po prostu smartfonów, tak knajpy z płatkami również mają do zaoferowania wartości dodane. W tym przypadku jest to nostalgia za dzieciństwem i końcówką lat 90., jest to wręcz spełnienie dziecięcych marzeń, bo płatki są z całego świata, głównie z USA, w dużych, kartonowych i bardzo kolorowych pudełkach, często przedstawiających postać ze znanego filmu animowanego. Ba, można je jeszcze zjeść na łóżku z pościelą w Spongeboba!

Japa sama się cieszy! Tym bardziej, że wybór płatków jest naprawdę okej, dużo mleka przelejecie z butelek do misek, zanim spróbujecie wszystkich rodzajów, nie mówiąc już o wszelkich możliwych kombinacjach. Zresztą, biorąc pod uwagę fakt, że kolejne płatki ze Stanów już płyną do CornAira, to nie widzę wręcz możliwości, by komukolwiek udało się spróbować wszystkiego w każdej konfiguracji.

Bo tak, możemy płatki ze sobą mieszać. Pełna dowolność. Jeden rodzaj, dwa rodzaje, trzy rodzaje, a nawet sześć, ale to już odradza obsługa, dodając, że najpewniej wszystkie smaki się ze sobą bardzo mocno wymieszają i będzie raczej zawód niż banan na twarzy. Do tego jest mleko: zwykłe lub popierdolone smakowe, bez laktozy czy sojowe, znajdzie się też jogurt naturalny. Można też dobrać dodatki, czekoladę Kinder, Schokobonsy, jakieś Skittlesy – tak żeby dowalić sobie jeszcze trochę cukru.

Z drugiej strony, tak duże możliwości wyboru i konfiguracji jednej miski płatków rodzi pewne problemy. Przede wszystkim, stoimy przy kasie i baaardzo dłuuugo zastanawiamy się, na co się zdecydować. Nie pomaga też dość skomplikowany cennik: płaci się za wielkość porcji, za dodatki, a przy tym inaczej kosztują płatki z USA, a inaczej z innych części świata. Wypadałoby to ujednolicić, bo przy składaniu zamówienia trochę trudno się w tym połapać i policzyć wszystko na szybko w głowie. Sam już nie wiem, ile zapłaciłem za swoją porcję. Dychę, 12 zł, a może 15 PLN-ów? Z pomocą przychodzą gotowe propozycje kompozycji przygotowane przez obsługę CornAiru, ale jak na mój gust jest ich wciąż za mało.

Poza płatkami można kupić tu amerykańskie słodycze, choćby słynne Fasolki Berty’ego Botta znane z Harry’ego Pottera, czy pop tarts, rodzaj nadziewanych ciastek, które podgrzewa się w tosterze. Można też zamówić zwykłe tosty z masłem orzechowym Reese’s i Fluffem (smarowidło o smaku pianek marshmallows) lub wypasione kakao z bitą śmietaną i ozdobnikami z tęczowych płatków. Generalnie można się tutaj przesłodzić, a z gorzkich rzeczy jest tylko kawa.

Świetny klimat i dobry produkt zazwyczaj wystarczają knajpom, by odnieść sukces. W przypadku CornAiru tak łatwo jednak nie będzie. Trudno powiedzieć, czy poznaniacy przekonają się do pomysłu jedzenie płatków śniadaniowych na mieście, w dodatku nie tylko rano, ale i w godzinach popołudniowych. Bardzo bym chciał, aby tak było, bo pomysł jest super, lecz naprawdę nie wiadomo, jak to się wszystko potoczy. Właściciele CornAiru podjęli spore ryzyko.

Zatem nawet jeśli jesteście sceptycznie nastawieni: pójdźcie, sprawdźcie i zdecydujcie, czy ma to sens, czy nie. Gwarantuję, że chociaż część z kręcących nosem osób przekona się do tego miejsca.

Lokalizacja: Strzałowa 2/5, Poznań | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4.59/5 (22)
Ja oceniam na...