Wyszukiwarka

Delgado (Food Patrol, Poznań)

Lokalizacja: róg ulic św. Marcin i Piekary, Poznań

Cena: 14 zł

Znowu w Food Patrol! Coś czuję, że będę tam stałym gościem. Ani mi się ważcie zmieniać miejsca, w którym stoicie, mam tak blisko od domu! I w związku z tym w moje łapy trafił burger o wdzięcznej nazwie – Delgado.

Pochodzenia samej nazwy nie znam, nie dociekam. Bo najważniejsze jest to, co znajduje się w środku. Czyli mięcho, sos, rucola, ser wędzony i oliwa truflowa. Zapowiada się smacznie. I oczywiście jest. Choć ma pewne mankamenty.

Ale zacznijmy od plusów, co by się nie zrazić. Największą zaletą jedzenia w Food Patrol jest gwarantowana jakość wołowiny. Miły pan przy grillu zapyta, jakie mięso chcemy – oczywiście średnio wysmażone, a jak! Idealnie doprawione, idealnie wysmażone – trafia na bułkę, również nienagannej jakości. A na bułce górka z rucoli. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam! Rucolę nauczyła mnie jeść mama – chwała jej za to – i teraz nigdy nie pogardzę jej obecnością. Tak jak smakowała mi na pizzy Marrakesz w czasie Festiwalu Pizzy, tak tutaj też jest zdecydowanym atutem kanapki.

Dostaniemy do burgera też pomidora, kapkę bardzo dobrego sosu i… ser wędzony. Gdyby nie to, że miał być wędzony, dałabym solidną dziewiątkę. W tym wypadku jednak nie mogę. Bo nie było czuć zupełnie, że był on wędzony, a szkoda. Mogłoby to być fajne połączenie smaków. Może następnym razem grubszy plaster, albo zwyczajnie dwa? Pozostaje jeszcze kwestia oliwy truflowej. Nie zmienia ona za bardzo smaku jedzenia, ale ma fajny aromat i nadaje „to coś”.

 

Współczynnik ‘zwycięstwa z anoreksją’: 56%