Wyszukiwarka

Fabryczka Naleśników (Poznań)

A naleśnikowy foodporn wygląda tak.

Na pewno słyszeliście o amerykańskich pankejkach. Albo francuskich krepach. Wątpię jednak, żebyście kiedykolwiek spotkali się z naleśnikami… japońskimi. Przyznam, że ja dowiedziałem się o nich dopiero niedawno, ale już je pokochałem tą częścią mnie, która nie może oprzeć się wszystkiemu, co słodkie.

Specjalizuje się w nich Fabryczka Naleśników – przez kilka miesięcy obecna w CH Avenida, teraz działająca jedynie na Nocnym Targu Towarzyskim, którego jest stałym bywalcem. Po wpisaniu w Google’a frazy „japońskie naleśniki”, wyszukiwarka wypluwa mi jednak całkiem inne smakołyki niż te, których można spróbować w Fabryczce. W tym temacie sam jestem świeżakiem, więc się nie wypowiem, ale wydaję mi się, że nad tą „japońskością” nie ma co się rozwodzić, skupiając się w zamian na czym innym.

Errata: Okej, wyjaśniło się. Trzeba było wpisać w Google’a „japan crepes”. 😉

Bo moim zdaniem Fabryczka Naleśników oferuje przede wszystkim prawdziwy naleśnikowy food porn, naleśnikowe monstra ociekające słodyczą, wyglądające z jednej strony niepozornie, a z drugiej bardzo apetycznie. Ba, pod względem „ślinogenności” bardzo blisko im do bubble waffle czy freak shake’ów, więc jeśli kochacie słodycze, to lepiej się strzeżcie.

Pomysł jest prosty: posmarować francuskiego krepa czymś bardziej słodkim i czymś ciut mniej słodkim, zwinąć w rulon, wsadzić w tekturową tytkę i upindrzyć bitą śmietaną, słodyczami (koniecznie tymi popularnymi) i subtelnie jakimiś owocami. W skrócie: dużo słodkiego w słodkim i ze słodkim.

Sam zamówiłem naleśnika Oreo (14 PLN), który poza znanymi na całym świecie ciastkami zawierał nutellę, serek mascarpone, borówki amerykańskie, bitą śmietanę, herbatnika, kostkę mlecznobiałej czekolady i pewnie jeszcze coś, o czym chwilowo nie pamiętam ze względu na podwyższony poziom cukru w organizmie. Było słodko i było naprawdę smacznie, choć oczywiście trzeba mieć chętkę na tak ekstremalny deser.

Fajnie, gdyby Fabryczka Naleśników wróciła gdzieś na stałe. Skoro Bubble Waffle robi szał na Półwiejskiej przez cały rok, to i kwintesencji naleśnikowego foodpornu powinno się to udać. A póki co, jeśli najdzie Was ochota na taką słodycz, to wbijajcie na Nocny Targ Towarzyski. Albo w ten weekend na Zlot food trucków pod stadionem miejskim w Poznaniu, któremu patronuję. Sprawdźcie to wydarzenie.

PS W ofercie Fabryczki Naleśników są również naleśniki wytrawne – ich nie próbowałem, ale forma podania pozostaje taka sama.

Lokalizacja: Kolejowa 23, Poznań | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4.48/5 (21)
Ja oceniam na...