Wyszukiwarka

Fela (Poznań)

Piątkowo to dzielnica stojąca pizzą na dowóz. Ale coś się tu powoli zmienia!

Odkąd wprowadziłem się do Poznania, mieszkam na północy miasta. Najpierw Winogrady, potem Winiary, teraz Piątkowo. Jeśli chodzi o jedzenie, wybór jest żaden – dominuje pizza, głównie ta na dowóz, raczej dość kiepskiej jakości. Co jakiś czas pojawiają się jednak inicjatywy, które starają się zmienić gastronomiczny obraz północnych dzielnic Poznania.

Jedną z nich jest Fela – malutka knajpka na osiedlu Sobieskiego, która specjalizuje się w prostym jedzeniu stojącym jednak na wyższym poziomie niż to, co serwuje się w barach mlecznych i bistrach pokroju McTośka. W menu panuje jednak miszmasz: zupy, sałatki, włoskie makarony, polskie pierogi i dania główne. Karta jest krótka, a ceny niskie. Każdy znajdzie tu coś dla siebie – coś, co na dodatek zna – a jednocześnie brak tu na wskroś tradycyjnego schabowego czy niedzielnego rosołu.

Obejrzyj videorecenzję z Feli i zasubskrybuj mój kanał na YouTubie

Sam zamawiam klasyki – żurek na podgrzybkach i pierogi ruskie. Sonia decyduje się na tę samą zupę i spaghetti aglio oglio e peperoncino. Po złożeniu zamówienia otrzymujemy czekadełko – pyszny chlebek smacznego wypieku wraz z oliwą. Miły gest.

Żurek okazuje się naprawdę w porządku. Gęsty, z połówką jajka i pełen kiełbasy. W plebiscycie „najlepsze żurki mojego życia” na pewno by nie wygrał – ba, prawdopodobnie byłby poza pierwszą dziesiątką – ale zjadłem go smakiem. Mała porcja za 8 zł, duża za dyszkę – aż żal nie zamówić.

screenshot_2016-10-03-21-01-52-01

Duża a mała porcja - różnice.
Duża a mała porcja – różnice.

Jeśli chodzi o pierogi ruskie, mam mieszane uczucia. Ciasto jest wprawdzie takie, jak lubię: delikatne, bliskie babcinemu ideałowi. Gorzej z farszem, który jak na mój gust jest zbyt pieprzny. Brakuje też okrasy ze skwarek, bardzo ważnej w pierogach ruskich. Sama cebula nie wystarczy! W Poznaniu pozostanę fanem Na Winklu.

screenshot_2016-10-03-20-57-58-01

O spaghetti aglio oglio e peperoncino nie powiem złego słowa – jem trochę od Soni i mi smakuje. Ot, pasta jak pasta. W Amici Miei jadłem smaczniejsze, na lepszym makaronie, z lepiej zbilansowanymi i bardziej wyrazistymi smakami. Tyle że Amici Miei jest w centrum, a Fela rzut beretem od mojego mieszkania.

screenshot_2016-10-03-21-00-43-01

To jest chyba największy plus tej knajpki – na Piątkowie nie ma raczej większej konkurencji. Z drugiej strony o klienta najpewniej rywalizuje z bistrami, które kuszą zestawami obiadowymi po 12 zł. Fela prezentuje jednak wyższy poziom.

Tarabanić się do niej przez całe miasto nie ma sensu. To po prostu kolejna knajpa z dobrym jedzeniem, które w żadnym stopniu nie jest wyjątkowe. Sęk w tym, że na Piątkowie czegoś takiego do tej pory nie było. Zatem jeśli mieszkasz w okolicy, to już wiesz, gdzie zjeść następny obiad. Smacznego!

PS Wyniki plebiscytu „najlepsze żurki mojego życia” tutaj.

GDZIE MAM ZJEŚĆ W PAŹDZIERNIKU

…czyli ankieta, w której decydujecie, gdzie powinienem udać się „na testy”. Głosowanie trwa do niedzieli, 9 października, do godz. 23.59. Można wybrać maksymalnie 3 lokale. Do dzieła!

GDZIE MAM ZJEŚĆ W PAŹDZIERNIKU 2016?

  • UP in SMOKE BBQ (18%, 170 Votes)
  • A nóż widelec (16%, 153 Votes)
  • Miasto (14%, 133 Votes)
  • Bushimi (14%, 132 Votes)
  • Hyćka (10%, 97 Votes)
  • Wspólny Stół (9%, 84 Votes)
  • Start (6%, 60 Votes)
  • Toga (5%, 47 Votes)
  • Floks (3%, 30 Votes)
  • Zindo (2%, 22 Votes)

Total Voters: 642

Loading ... Loading ...

Lokalizacja: Sobieskiego 3, Poznań | fanpage

Ceny:
* żurek – 8/10 zł (200 / 300 ml)
* pierogi ruskie – 12 zł
* spaghetti aglio oglio e peperoncino – 15 zł

Smakowitość:

żurek 70%
pierogi ruskie 70%
spaghetti aglio oglio e peperoncino 70%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: obiad + danie = żołądek syty

 

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4.8/5 (15)
Ja oceniam na...

  • Barbarossa

    Jak można się czepiać starego poczciwego Mctośka, serca nie masz.

  • Jake Kitanda

    Ehhh, kolejna knajpa w Poznaniu, która psuje całe piękno prostego olio e aglio parmezanem (który sam w sobie jest pyszny, ale nie w tym wydaniu!) 🙁

  • Agata Viktoria Szyszka

    Mam takie samo zdanie o Feli, jedzenie jest poprostu ok, ALE ICH ŚLEDŹ W ŚMIETANIE, mieszkam obok i czekam na piątek z nadzieją, że się pojawi, ba! Często nawet wchodzę i pytam czy by dla mnie nie przygotowali i co ? I robią 🙂
    Słony śledź, wyrazista śmietana z jabłkiem, puree z dużą ilością masła, kiedy zjadłam pierwszy raz, byłam tak szczęśliwa, że aż napisałam do nich na fejsbuku 😂

  • Patryk Birylo

    widząc szyld „Fela – kuchnia rozmaita” nie spodziewałbym się schabowego 🙂 a właśnie różności. Jestem też ciekaw gdzie Twoim zdaniem można zjeść lepszy żurek w Poznaniu. Jak dla mnie mistrzostwo świata, i złoty medal dla kucharza za tę zupę !!

    • Ale to bardzo dobrze, że nie ma tego schabowego.

      A co do żurku, to nie wiem, w Poznaniu rzadko go jadam. 😉 Jest naprawdę smaczny, ale mistrzostwem świata dla mnie nie jest.