Wyszukiwarka

Gramofon (Poznań)

gramofo

Manekin dla tych, którzy nie lubią stać w kolejkach.

Nie chciałem używać tego porównania, ale trudno od niego uciec. Gramofon jest bowiem również naleśnikarnią, tyle że oferuje produkty w wersji ciut szybciej, tańszej i mniej premium (plastikowe sztućce i talerze). Ma jednak swój własny styl.

Styl oparty na płytach winylowych i starych gramofonach. Z jednej strony bardzo mi się podoba, bo sam mam zajawkę na zbieranie czarnych płyt – moja kolekcja liczy ok. 100 egzemplarzy. Z drugiej jednak coś we mnie umiera, gdy widzę tyle wosków zawieszonych na ścianie – przecież mogły one grać i cieszyć ucho niejednej osoby. Albo klienta. Gdyby tak płyty i gramofony nie służyłyby tylko w celach ozdobnych, a do tego, do czego zostały stworzone, tuląc cały lokal muzyką? Takie rozwiązanie wydaje mi się wizerunkowo lepsze, choć na pewno przysporzyłoby małe trudności personelowi – ile byłoby przewracania i zmieniania krążków w ciągu dnia!

DSC04361 (Kopiowanie)

DSC04363 (Kopiowanie)

DSC04360 (Kopiowanie)

DSC04213 (Kopiowanie)

DSC04358 (Kopiowanie)

Menu trzyma ten muzyczny fason – jeden naleśnik, to jeden gatunek. Nie doszukujcie się korelacji między nazwami a składem dań – sam ich nie dostrzegam i nie zdziwiłbym się, gdyby były one wybierane na chybił trafił.

Od właściciela dostaję do wykorzystania 4 vouchery. Wykorzystuję je wraz z dziewczyną na 2 naleśniki wytrawne i 2 na słodko podczas 3 wizyt.

Zaczynam z przytupem, od „rocka”. Ser żółty, rokpol, camembert i żurawina. Ciekawa, mocno serowa kompozycja, w której dwa pleśniaki odgrywają role drugoplanową, gdy pierwsze skrzypce dzierży wcale nie ser, a żurawina. Niestety – kontynuując metaforę – daleko jej do wirtuozerii Stradivariusa. Brakuje subtelności i wyczucia – żurawiny jest zdecydowanie za dużo, zbyt mocno przejmuje tego naleśnika. Trochę szkoda.

DSC04225 (Kopiowanie)_Fotor1

DSC04224 (Kopiowanie)_Fotor1

DSC04233 (Kopiowanie)_Fotor1

Lepiej ma się sprawa z naleśnikiem mojej dziewczyny, choć country mogłoby się nazywać bardziej z meksykańska, skoro w jego skład wchodzi mięso mielone, kukurydza, cebula i ogórek. Takie chili con carne. Dobry, bezpieczny wybór. Choć niekoniecznie decydujcie się na sos czosnkowy – ten w Gramofonie jest bardzo mocny i momentami zbyt nachalnie chce walczyć o palmę pierwszeństwa.

DSC04216 (Kopiowanie)

DSC04220 (Kopiowanie)

DSC04228 (Kopiowanie)

Przy następnej wizycie proszę o opcję deserową, naleśnika tango z nutellą, serem mascarpone i bananem. Całość zwieńczona kapką bitej śmietany i oblana słodkim sosem truskawkowym. Taka kompozycja nie mogła się nie udać. Jest świetna w każdym calu. Może nie #foodporn, ale #foodgasm na pewno.

DSC04365 (Kopiowanie)

Znacznie gorzej wypada disco, które próbuje następnym razem i którego nie dojadam w całości. Nutella, mascarpone, orzechy i herbatniki. Bardzo słodkie i bardzo suche. Po 3/4 wymiękam i wyrzucam resztę do kosza. A musicie wiedzieć, że naprawdę rzadko to robię.

DSC04376 (Kopiowanie)

DSC04378 (Kopiowanie)

Także do Gramafonu mam mieszane uczucia – poczynając od wystroju, idąc przez nazewnictwo dań, kończąc na samych naleśnikach. Raz lepiej lub trochę gorzej, ale nie o to chodzi, jak co komu wychodzi. Nie jest to miejsce, do którego wybierzecie się specjalnie na obiad czy kolacje. Raczej po to, by zjeść coś na szybko w locie. Zapamiętajcie zatem tę nazwę i gdy zajdzie potrzeba, udajcie się na Wrocławską – tylko idźcie raczej w te bezpieczne pozycje w ofercie, bo gdy zaczynają się kombinacje, w Gramofonie tworzą się schody.

Lokalizacja: Wrocławska 2, Poznań | fanpage

Ceny:
* rock – 14 zł
* country – 14 zł
* tango – 12,50 zł
* disco – 12,50 zł

Smakowitość:

rock 40%
country 70%
tango 80%
disco 40%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: vinyls kills the mp3 industry

GDZIE MAM ZJEŚĆ W SIERPNIU?

Znów pytam, gdzie mamy zjeść w tym miesiącu. Warszawa i Szczeci odpoczywają. A i o Poznań pytam dość niechętnie, bo nie zdążyłem zajść jeszcze do Drukarni, która wygrała lipcowe głosowanie.. Co dla nas proponujecie? Głosowanie zamykamy w piątek, 7 sierpnia, o godz. 15.00.

Jakie miejsce w Poznaniu powinienem odwiedzić w sierpniu?

  • Yugoslavia (27%, 150 Votes)
  • Kombinat (21%, 119 Votes)
  • Wyczesane Porki (21%, 118 Votes)
  • Van Cygan (18%, 98 Votes)
  • ZUOM KARLOS (13%, 70 Votes)

Total Voters: 555

Loading ... Loading ...

[icon-box icon=twitter width=1/3]
Bądź na bieżąco i obserwuj mnie na Twitterze.
[/icon-box]

[icon-box icon=photo width=1/3]
Najapetyczniejsze zdjęcia? Sprawdź na Instagramie.
[/icon-box]

[icon-box icon=user width=1/3]
Nie wiesz, gdzie zjeść w Poznaniu? Zapytaj w grupie na Facebooku.
[/icon-box]