Wyszukiwarka

Kawiarnia Stragan (Poznań)

W końcu odwiedzam miejsce, które przed kilkoma miesiącami zostało uznane za jedną z 25 najlepszych kawiarnia na ŚWIECIE. Teraz żałuję, że aż tak się z tym ociągałem.

Do Kawiarni Stragan zachodzę dwa razy. Wystrój nie jest dla mnie niespodzianką – lokal mijam przynajmniej kilka razy w tygodniu i dzięki dużym, przeszklonym drzwiom nie sposób nie zauważyć, co dzieje się w środku. Ot, parę stolików, długa lada i tak dalej – prosto i z polotem.

DSC08730 (Kopiowanie)

DSC08728 (Kopiowanie)

DSC08729 (Kopiowanie)

Przy pierwszej wizycie zamawiam Barbiego, czyli burgera z bekonem i zieloną herbatę. Napój jest wzorowo zaparzony. Personel wielu knajp, w tym – o zgrozo! – nawet miejsc szumnie nazywanych kawiarniami, często jest mocno niedouczony i nie wie, że zielonej herbaty nie zalewa się wrzącą wodą i ile czasu powinno się ją parzyć. Niestosowanie się do tych zasad powoduje, że otrzymujemy smak „spoconego kota”, jak to ktoś kiedyś ładnie określił. Oczywiście, część lokali jest cwana i pozostawia zaparzenie herbaty klientowi, ale ja wychodzę z założenia, że zaparzyć to ja mogę sobie w domu. W Straganie takiej fuszery nie odwalają. Pełen profesjonalizm.

DSC08516 (Kopiowanie)

DSC08522 (Kopiowanie)

DSC08515 (Kopiowanie)

Na burgera czekam ok. kilkunastu minut. Domyślam się więc, że wszystko jest przygotowywane na miejscu, nie ma miejsca na mrożonki i półprodukty. Tak też to wszystko smakuje. Wołowina na pewno jest wysokiej jakości, ale ma dwie wady: dla mnie ciut za mocno wysmażona (brak pytania o stopień przy składaniu zamówienia) i trochę jej mało (ale to pewnie przez mój żołądek bez dna). Bekon nie w moim guście – o sztywności i chrupkości zapomnijcie. Zadziwiające jest to, że wszystkie niedociągnięcia ratuje to, co moim zdaniem w burgerze ma znaczenie drugorzędne: naprawdę porządna bułka i świeże, bardzo soczyste warzywa (czerwona cebula, pikle, pomidor). Całość dopełnia sos pomidorowy własnej roboty (ktoś może nazwać go keczupem) i lekko ciągnący się ser. Kompozycja udana i nawet syta – zwłaszcza w tej cenie.

DSC08517 (Kopiowanie)

DSC08518 (Kopiowanie)

DSC08519 (Kopiowanie)

DSC08520 (Kopiowanie)

Przed drugą wizytą pytam Was na Fejsie, drodzy czytelnicy, czego powinienem spróbować. Odpowiedź mnie nie zaskakuje: kawa, nawet jeśli za nią nie przepadasz. Naprawdę nie lubię kawy, ale ryzykuję. Tłumaczę sytuację obsłudze i zaproponowany zostaje mi drip. Niestety, nie wiem, z jakich ziaren – samo to, że piję kawę parzoną (to dobre słowo?) jest dla mnie sporym przeżyciem. Nie tylko nie lubię, ale i „nie umiem” kawy. Nie mam pojęcia, na czym polega przygotowanie dripa i nawet nie chcę się w to zagłębiać. Wiem, że dostaję to w butelce, która śmiało mogłaby aspirować do tej na mleko. Jak smakuje? Za pierwszym łykiem cierpko i gorzko. Początkowe odrzucenie szybko przemienia się jednak w zaciekawienie – odkrywam, że napój poniekąd przypomina gorzką, czarną herbatę, tyle że jest… kwaśny. Taką kawę to ja mogę pić. I pewnie przy następnej wizycie się na nią skuszę. Nie pijąc kawy na co dzień, wielkim zaskoczeniem jest dla mnie spory, kofeinowy kop, którego akurat tego dnia mocno potrzebowałem.

DSC08767 (Kopiowanie)

DSC08717 (Kopiowanie)

DSC08720 (Kopiowanie)

Do kawy dobieram jaja w koszulkach. To jeden z moich ulubionych sposobów przyrządzania jaj, choć paradoksalnie jem je w ten sposób bardzo rzadko. Do tego, co otrzymuję w Straganie mam mieszane uczucia. Bo z jednej strony dwa jaja podano w sposób obłędny: z pokrojonym w ósemki pomidorem, na poszyciu z rukoli, z pyszną, jeszcze ciepłą bułką z masełkiem. Tyle że same jaja rozczarowują – przyzwyczajony jestem do mniej ściętych, z wypływającym żółtkiem, a nie zrobionych na pół-twardo. Nie znam sztuki przygotowywania jajek w koszulkach i nie wiem, jakie jest „poprawnie” przyrządzenie – mówię, jak mi bardziej smakuje.

DSC08733 (Kopiowanie)

DSC08735 (Kopiowanie)

DSC08737 (Kopiowanie)

DSC08738 (Kopiowanie)

DSC08739 (Kopiowanie)

DSC08749 (Kopiowanie)

Przy drugiej wizycie korzystam z tego, że towarzyszy mi moja dziewczyna, która prosi o sałatkę z fetą. Bez żadnego mięsa, więc trochę wstyd, ale w związku z całkiem dużą porcją i stosunkowo sporą ilością sera feta, syci ona do tego stopnia, że muszę po swojej ukochanej poprawić i dojeść, co niedojedzone. Poza wspomnianym greckim produktem eksportowym na talerzu znajduje się rukola, suszone pomidory, oliwki i czerwona cebula. Wszystko do siebie pasuje doskonale, a całość nie jest za sucha, co bywa grzechem wielu sałatek.

DSC08743 (Kopiowanie)

DSC08744 (Kopiowanie)

DSC08746 (Kopiowanie)

Na sam koniec zamawiam ciasto, które właśnie pojawia się na ladzie. Jeszcze ciepła tarta z budyniem waniliowym i pokruszonymi ciasteczkami Oreo. Nie mam pytań, to nie może się nie udać. I rzeczywiście kakaowy spód jest świetny i świetnie komponuje się z budyniem waniliowym. Oreo pojawia się tu raz na dwa kęsy, wyraźnie zaznaczając swoją obecność – jest tym najsłodszym akcentem w cieście. Bardzo dobrym cieście.

DSC08756 (Kopiowanie)

DSC08757 (Kopiowanie)

DSC08759 (Kopiowanie)

Kawiarnia Stragan jest bardzo przyjemnym miejscem – nada się zarówno na spotkanie z drugą połówką, przekoczowanie kilku godzin w oczekiwaniu na zajęcia lub urządzenie sobie tymczasowego, mobilnego biura (jest darmowy, szybki internet). Gdy do tego doda się jeszcze muzykę, która mi odpowiada (brzmienia raczej czarne, również hip hop, ale najczęściej instrumentalny), to wyłania się z tego wszystkiego obraz naprawdę fajnej kawiarni. Aż chce się wracać dla samej atmosfery.

DSC08753 (Kopiowanie)

DSC08763 (Kopiowanie)

Na pewno warto też to robić z uwagi na kawę, choć trochę gdybam, bo sam się na niej kompletnie nie znam i bazuję na opinii ludzi bardziej obeznanych z tematem. Ale i na herbatę warto. I sałatkę też można zjeść przy okazji. Podobnie jak i burgera. Czy rewelacyjne ciasto. Tylko te przeklęte jaja w koszulkach mnie do siebie nie przekonują… Cóż, podejrzewam, że wybranie klasycznych sadzonych z bekonem jest opcją znacznie pewniejszą.

Lokalizacja: Ratajczaka 31, Poznań | fanpage

Ceny:
* herbata – 10 zł
* burger z bekonem – 13 zł
* drip – 10 zł
* jaja w koszulkach – 9 zł
* sałatka z fetą – 13 zł
* ciasto – 10 zł

burger z bekonem 70%
jaja w koszulkach 45%
sałatka z fetą 80%
ciasto 85%

Zastanawiasz się, co i gdzie zjeść w Poznaniu? Chcesz się podzielić opinią o lokalu, który odwiedziłeś? Dołącz do grupy „Gdzie zjeść w Poznaniu?” na Facebooku, zadaj pytanie lub wymień się spostrzeżeniami odnośnie gastronomii ze stolicy Wielkopolski.

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4.4/5 (25)
Ja oceniam na...