Wyszukiwarka

Le Naleśnik (Poznań)

Screenshot_2016-07-18-11-06-44-01

Francuskie crepesy z trucka. Królestwo prostoty.

Będąc przed paroma laty w Paryżu, byłem zachwycony liczbą mobilnej gastronomii specjalizującej się w naleśnikach. Tym bardziej że odwiedzałem stolicę Francji poza sezonem, a wózki z crepesami stały dosłownie na każdym rogu. Nie mogłem się doczekać, aż ten prosty specjał trafi do Polski.

W zasadzie jest on obecny w naszym kraju już od wielu lat. Najczęściej nad Bałtykiem lub innych miejscach typowo turystycznych (choć nie na taką skalę jak gofry). Crepesy pojawiają się także na różnego rodzaju wydarzeniach, zlotach food trucków czy jarmarkach świętojańskich na rynkach większych miast. Nigdy jednak nie widziałem ich w jakimś miejscu zupełnie na stałe.

Screenshot_2016-06-22-18-16-52-01

Przed paroma tygodniami w Poznaniu zameldował się Le Naleśnik – uroczo prezentujący się food truck, właśnie specjalizujący się w crepesach. Początkowo stał na Placu Wielkopolskim, co najwidoczniej było dość niefortunną lokalizacją. Obecnie Le Naleśnik współtworzy strefę food trucków pod Galerią Malta.

Czym różnią się francuskie crepesy od naszych polskich naleśników? Sposobem przygotowania oraz grubością ciasta, w smaku bardzo podobne, jeśli nie identyczne. To nie są zatem tak kolosalne różnice jak w przypadku amerykańskich pankejków, które są znacznie grubsze i powinny być o wiele słodsze.

Jak więc przygotowuje się francuskie crepesy? Bez specjalnych narzędzi się nie obejdzie. Tylko spójrzcie na poniższe video:

Tak jak już wspominałem, w smaku crepesy prezentują się podobnie do polskich naleśników. Zamawiam dwa rodzaje: jeden wytrawny, drugi na słodko. Ten pierwszy (z szynką i serem) mnie nie powala – ot, słona przekąska zalana sosem meksykańskim z Fanexu. Płacąc za takiego naleśnika 10 PLN spodziewałem się jednak czegoś więcej.

Screenshot_2016-07-18-12-12-29-01

Lepsze wrażenie robi na mnie crepes z nutellą, truskawkami i wiórkami kokosowymi. To proste, skazane na sukces połączenie, które w Le Naleśnik wychodzi perfekcyjnie. Podejrzewam, że propozycja z nutellą i bananem jest równie rewelacyjna. Z chęcią sprawdzę też wersję z kremem (musem?) kasztanowym – to właśnie crepesy z tym dodatkiem zapamiętałem z Francji najlepiej.

Screenshot_2016-06-22-18-15-18-01

Czy warto? W ramach słodkiej przekąski jak najbardziej. Pod tym względem obecne miejsce stacjonowania Le Naleśnik jest doskonałe – food court w Galerii Malta oferuje sporo jedzenia, choć raczej lepsze znajdzie się w stojących pod centrum handlowym food truckach. Niemniej, po posiłku prawdopodobnie przyjdzie ochota na słodkie!

Aha, popracowałbym jeszcze tylko nad formą podania. Zarówno w przypadku wytrawnego naleśnika, jak i słodkiego, końcówka crepesa mocno mi się rozwalała.

Lokalizacja: Maltańska 1, Poznań | fanpage

Ceny:
* szynka i ser – 10 zł
* nutella i truskawki – 8 zł

Smakowitość:

szynka i ser 45%
nutella i truskawka 80%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: to tylko przekąska