Wyszukiwarka

Mamma Patata (Poznań)

Wbrew nazwie: nie tylko ziemniaczki.

Ba, mam wrażenie, że w Mamma Patata pyry stoją gdzieś na trzecim, czwartym planie. Są tylko skromnym dodatkiem, drobnym akcentem, który nawet nie bardzo wpływa na odbiór całości.

Zobacz videorecenzję i zasubskrybuj mój kanał na YouTubie

A skoro już przy tym jesteśmy, to miejsce odbieram szalenie pozytywnie. Przede wszystkim dlatego, że to coś, czego w Poznaniu, a może i w całej Polsce jeszcze nie było. Włoski street food, który ani przez chwilę nie jest pizzą i w którym makarony raczej nie grają pierwszych skrzypiec.

Są za to rożki. Rożki w kilku wersjach. Mówiąc w inaczej, w tytki jak od frytek ładuje się różne włoskie smakołyki. Najprostszy jest chyba rożek morski (15/22 PLN) z krewetkami, kalmarami, krążkami cebulowymi i ziemniaczkami. Wszystko smażone na głębokim tłuszczu, a owoce morza przygotowano w punkt – nie są twarde, czy gumowe, po prostu idealnie zrobione.

Ciekawszy, a przynajmniej bardziej niespotykany wydaje się rożek włoski (18/26 PLN), zdecydowanie najbardziej sycący ze wszystkich. W jego skład wchodzi pizzetta, czyli ciasto od pizzy smażone na głębokim tłuszczu, pulpecik mięsny, pulpecik bakłażanowy, krokiet ziemniaczany i arancino. To ostatnie w dużym uproszczeniu można nazwać pulpecikiem z ryżu, ragu, sosu pomidorowego, mozzarelli i groszku, jednak za tego „pulpecika” ponoć niektórzy Włosi mogliby się obrazić. Dla mnie bomba, coś innego i nowego, choć kolejny raz skusiłbym się raczej na owoce morza – to już jednak rzecz gustu.

Na pewno ponownie zamówiłbym też rożek słodki (8 PLN), w skład którego wchodzą bomboloni – małe pączki, obtoczone cukrem i oblane nutellą. Brzmi pysznie? Macie rację. W dodatku smakuje doskonale.

W ofercie Mamma Patata są też zupy i makarony, które zmieniają się coś jakiś czas. Być może więc nie załapiecie się już na próbowany przeze mnie mocno sycący makaron z boczkiem i ziemniakami (12/16 PLN). Całkiem smaczny, choć rożek włoski lub morski wydaje mi się lepszym wyborem.

Jak pewnie zauważyliście, przy większości dań podałem dwie ceny. Wynika to z tego, że w Mamma Patata niemal wszystko możecie zamówić w małej lub dużej porcji. Sam, by spróbować jak najwięcej, decydowałem się na cztery małe – po takiej dawce byłem jednak najedzony przez wiele godzin.

Trudno mi jednak odpowiedzieć na pytanie, czy duża porcja któregoś z dań może zastąpić obiad. Sam traktuję Mamma Patata jako miejsce ze świetnymi przekąskami na szybko, które przy dobrej pogodzie jesz, spacerując po Starym Rynku, a przy gorszej w całkiem ładnym lokalu. Nie wykluczam jednak sytuacji, kiedy ktoś po dużej porcji rożka włoskiego pęka w szwach, bo to już naprawdę kupa jedzenia. W Mamma Patata można także wypić wino, więc wyobrażam sobie, że ktoś wieczorem przychodzi tu na lampkę lub trzy karafki i domawia jedzenie w ramach przegryzki. Trochę takie tapas po włosku.

Bardzo mi się tu podoba i bardzo mi tutaj smakuje. Daję jednak cztery gwiazdki, do pięciu trochę mi mimo wszystko czegoś brakuje. Zachęcam do odwiedzenia – czasem domagacie się czegoś nowego i innego na gastronomicznym rynku Poznania i oto jest! Pogoda ostatnio coraz lepsza, więc tym bardziej polecam. Rożek w łapę i na spacer!

Lokalizacja: Wodna 7/1, Poznań | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
3.66/5 (29)
Ja oceniam na...