Wyszukiwarka

Pod Nosem (Poznań)

Miejsce, które odkryłem zdecydowanie za późno. Wszystko, co lubię, odnalazłem w jednym daniu.

Pulled pork, czyli długo pieczona, szarpana wieprzowina. Mięso, które od kilkunastu miesięcy zyskuje na popularności i której zazwyczaj – choć nie jest to zasadą – podaje się wraz z innymi składnikami w bułce, podobnie jak burgery. Powoli przymierzam się do stworzenia zestawienia miejsc, w których można zjeść tzw. kanapki premium, w tym właśnie z pulled porkiem.

Screenshot_2016-09-04-16-42-32-01

I tak trafiłem do Pod Nosem na Żydowskiej – lokalu, o którego istnieniu wiedziałem od dawna i który miałem za kolejną knajpę ze zmieniającym się codziennie menu. Jest to fajne rozwiązanie dla osób stołujących się w danym miejscu regularnie, dzięki temu nie idzie się znudzić, ale dla mnie, czyli dla człowieka, który później opisuje to na blogu, by zachęcić lub zniechęcić do odwiedzin, już nie jest ono na rękę. Bo co z tego, że coś polecę, jeśli w dniu publikacji recenzji tej rzeczy już nie dostaniecie.

No chyba że w tym zmieniającym się dzień w dzień menu jest jakiś stały punkt programu. Wtedy udanie się do takiego lokalu jest już dla mnie całkiem sensownym przedsięwzięciem. Kiedy więc tylko dowiedziałem się, że azjatyckie buły z pulled porkiem są w Pod Nosem dostępne w zasadzie każdego dnia, poleciałem czym prędzej na Żydowską.

Screenshot_2016-08-30-21-47-19-01

Tu jednak muszę się zatrzymać, bo okazuje się, że choć są one w ofercie zawsze, to czasem pojawiają się w różnych konfiguracjach. Widziałem, że przynajmniej raz pulled pork został wymieniony na kurczaka, a to już nie brzmiało tak zachęcająco. Zatem przed wizytą w Pod Nosem polecam sprawdzić na fanpage’u lub profilu na Instagramie, co takiego dokładnie mają w ofercie danego dnia.

Ale jeśli traficie na szarpaną wieprzowinę, to gwarantuję, że wyjdziecie zadowoleni. Za 15 PLN otrzymujecie dwie śliczne bułki rozmiaru pięści wypchane pulled porkiem, marchewką, zielonym ogórkiem i gęstym, ciemnym, słodkawym w smaku sosem oraz sałatką, która – jak podejrzewam – zmienia się może nie tyle codziennie, co raz na jakiś czas, w zależności od tego, na jakie owoce i warzywa jest sezon.

Screenshot_2016-08-30-21-49-29-01

Sama wieprzowina – przepyszna. Dobrze doprawiona i jak na mój gust smaczniejsza od tego, czym wiele razy zajadałem się w Wyczesanych Porkach. Na plus także kompozycja, która urzeka swoją prostotą – dwa dodatki warzywne i jeden, za to zapadający w pamięć sos. Nie chcę tutaj strzelać, z czego dokładnie on jest, ale po trosze przypomina mi to, co dodają do pad thaia w Raju – możliwe więc, że jest tu cukier palmowy i/lub tamaryndowiec. Wszystko w miękkiej, choć z wierzchu chrupiącej, posypanej białym i czarnym sezamem bułeczce – jeśli chodzi o pieczywo, czołówka Poznania.

Co więcej, takimi dwoma kanapeczkami idzie się najeść. Dla pewności polecam jednak domówić grubo ciachane frytki za 7 PLN. Spore kawałki ziemniaków, dobrze doprawione i lekko pikantne w smaku. Nie wiem, czy tak jest na co dzień, ale w dniu mojej wizyty dołączano do nich majonez kolendrowy – dla mnie pycha!

Screenshot_2016-08-30-21-46-12-01

Na domiar złego, wcześniej wciągam jeszcze zupę – krem kukurydziany na mleczku kokosowym. Lekko pikantny, przygotowany tak, jak lubię. Pływają w nim kawałki kukurydzy, a smak mleczka kokosowego jest raczej tłem, a nie nutą dominującą. Jeśli jednak tak jak ja planujecie zjeść buły z pulled porkiem i frytki, to dwa razy się zastanówcie, czy przypadkiem nie będziecie później turlać się do domu.

Screenshot_2016-08-30-21-43-12-01

Wszystko popijam lemoniadą na bazie jakiegoś zielska – nie pomnę, czy była to tylko mięta, czy może też pietruszka lub bazylia. W tym przypadku może szału nie ma, ale napój sprawdza się w boju – gasi pragnienie. Aha, Pod Nosem jako jedna z nielicznych knajp w Poznaniu oferuje do zamówienia darmową wodę. I to się ceni!

Wrócę. Wrócę na pewno. Pulled pork wymiata, tym bardziej że jest w takim stylu, jak lubię najbardziej – w Wyczesanych Porkach też najchętniej zamawiałem „orientala”. Frytki też są super, klimat – zwłaszcza na letnim ogródko – mocno sielankowy, a obsługa jest tak miła i uśmiechnięta, że aż trudno tego uśmiechu nie odwzajemnić. Polecam!

GDZIE MAM ZJEŚĆ WE WRZEŚNIU

…czyli ankieta, w której decydujecie, gdzie powinienem udać się „na testy”. Głosowanie trwa do środy, 7 września. Można wybrać maksymalnie 3 lokale. Do dzieła!

GDZIE MAM ZJEŚĆ WE WRZEŚNIU 2016?

  • Tomasz i Pomidory (21%, 341 Votes)
  • Ninja Pizza (19%, 318 Votes)
  • Floks (16%, 265 Votes)
  • Forno Italia (10%, 167 Votes)
  • Zdolni (10%, 165 Votes)
  • Pitu Pitu (9%, 148 Votes)
  • Mały Smok (6%, 108 Votes)
  • Start (4%, 70 Votes)
  • Porta Fortuna (3%, 54 Votes)
  • Pizza Nel Mercato (2%, 26 Votes)

Total Voters: 1 336

Loading ... Loading ...

Lokalizacja: Żydowska 35A, Poznań | fanpage

Ceny:
* pulled pork – 15 zł
* frytki – 7 zł
* zupa – 9 zł
* lemoniada – 7 zł

Smakowitość:

pulled pork 90%
frytki 90%
zupa 80%
lemoniada 65%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: pulled pork + fryty = szczęśliwy żołądek

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4.03/5 (35)
Ja oceniam na...

  • Mieteusz

    Dzisiaj byłem pierwszy raz na burgsach! Wszystko dokładnie zgadzało się z Twoim opisem! Mnogość smaków w każdym kęsie, przepyszna buła, baaardzo miła obsługa, a samo miejsce niesamowicie przytulne i kameralne. Z pewnością wrócę tam nie raz!

    • Zazwyczaj, jak ktoś komentuje moją recenzję jakiś czas po publikacji, to raczej się ze mną nie zgadza. Miła odmiana – dzięki!