Wyszukiwarka

Ptasie Radio (Poznań)

DSC04497 (Kopiowanie)

Gdzie zjeść śniadanie w Poznaniu?

Nie ma jedynej słusznej odpowiedzi na to pytanie. Jest w końcu Kawiarnia Stragan, jest też Drukarnia, o której też słyszałem wiele dobrego. Problem robi się jednak w momencie, gdy chcesz zjeść śniadanie w sobotę, najlepiej ok. godz. 10 – miejsc do odwiedzenia robi się już znacznie mniej. Na całe szczęście jest Ptasie Radio.

DSC04479 (Kopiowanie)

DSC04480 (Kopiowanie)

DSC04483 (Kopiowanie)

Za pierwszym razem idę tam z moim bratem i jego małżonką. Mam lekkiego kaca, jestem bardzo głodny. Zamawiam więc śniadanie XXL, które teoretycznie przeznaczone jest dla dwóch osób. Cena: 24 zł. W jego skład wchodzą frankfurterki, jajka sadzone, świeże pieczywo, ser brie, szynka, hummus, pomidor i ogórek. Do tego 2 napoje gratis (proszę o zieloną herbatę i sok bananowy). Talerz wydaje się monstrualny. Ale co, ja nie dam rady?

DSC04492 (Kopiowanie)

DSC04498 (Kopiowanie)

DSC04499 (Kopiowanie)

DSC04502 (Kopiowanie)

I wiecie co? Nie dojadam wszystkiego. Prawilnie zostawiam jednak wyłącznie warzywa – resztę wsuwam w siebie aż miło. Wszystko mi bardzo smakuje – no, może poza hummusem, za którym zwyczajnie nie przepadam. Różne opinie można mieć też o pieczywie – niby świeże, ale momentami można odnieść wrażenie, że nie w 100%. Mi te bułeczki jednak smakują.

Croque Madame - to jadł mój brat
Croque Madame – to je mój brat

Oczywiście takie wielkie śniadanie dla jednej osoby to spora przesada. Nawet ja po takiej dawce jedzenia zwyczajnie się z Ptasiego Radia wytoczyłem. Skoro dla mnie było tego za dużo, to dla większości z Was również. Z drugiej strony, nie wiem, czy najadłbym się nim, dzieląc się nim z kimś innym. Zależy jakbyśmy się podzielili. Na pewno nie czułbym się usatysfakcjonowany pałaszując takie śniadanie ze swoim klonem – byłoby dla nas ciut za mało.

Po kilku tygodniach odwiedzam Ptasie Radio raz jeszcze, tym razem ze swoją dziewczyną. Ona jajecznica „wyśmienita”, ja jajecznica z chorizo. I wszystko jest tak, jak być powinno: ścięta odpowiednio – ani nie za mocno, ani nie za słabo. Do tego aromatyczne chorizo, czarne oliwki w osobnym naczyniu, pieczywko, pomidorek, ogórek, masełko. Wjeżdża jak złoto, smakuje bardzo dobrze, syci odpowiednio. Podobnie jest z jajecznicą „wyśmienitą” – tutaj nie ma chorizo, jest za to szyneczka i cebulka, czyli bardziej klasycznie, ale równie smacznie.

DSC05116 (Kopiowanie)

DSC05111 (Kopiowanie)

DSC05113 (Kopiowanie)

DSC05119 (Kopiowanie)

DSC05120 (Kopiowanie)

DSC05124 (Kopiowanie)

Fajnym rozwiązaniem jest darmowy napój do śniadania, jeśli zamawiamy je przed godz. 12, a w sumie rzadko kiedy robimy to później. Fajnym, bo wtedy całe śniadanie wychodzi w sumie śmiesznie tanio.

Bez sensu jechać na śniadanie do centrum z drugiego końca miasta – ale jeśli jest się w pobliżu, a w żołądku pusto, to naprawdę warto wydać te 12 zł na najważniejszy posiłek w ciągu dnia, a Ptasie Radio będzie dobrym wyborem.

Lokalizacja: Kościuszki 74, Poznań | fanpage

Ceny:
* śniadanie półmisek rozmaitości – 24 zł
* jajecznica wyśmienita – 12 zł
* jajecznica z chorizo – 15 zł

Smakowitość 80%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: najważniejszy posiłek w ciągu dnia

Ocena Ogólna

Przeciętna knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
3.85/5 (104)
Ja oceniam na...

  • Magda

    A ja na śniadanie polecam kawiarnie na garncarskiej. Jest pyszne, tanie i co najważniejsze można zamawiać je cały dzień 🙂

    • Co podają? 🙂

      • Magda

        a to zależy od dnia. Ostatnio jadłam bułkę ze świerzym gazpacho – pycha! i tylko za 6 zł 🙂

  • Dawid Schulz

    Miejscówkę lubię,ale musiałbym być turbo zdesperowany,żeby iść do knajpki na śniadanie 😉

    • Ale dlaczego? Czemu to niby akt desperacji?

      • Dawid Schulz

        Bo o ile na obiad czy kolację mogę iść to śniadanie zjem w domu przed wyjściem do pracy albo w pracy. Plus zrobienie jajecznicy z cebulą i szynką będzie mnie pewnie kosztować 1/4 czy tam 1/3 ceny w knajpce. I wiem,że to co podają w restauracjach to często możemy zrobić sami w domu i też będzie taniej,ale często się po prostu nie chce. Ot po prostu moja opinia,że na śniadanie to ja wolę otworzyć lodówkę lub zejść do piekarni po świeże bułki i kupić 3 jajka w sklepiku obok niż wydawać 12-15 zł 😉

        • Ania Cylka

          ale są takie momenty, kiedy np nie jesteś w domu a na wyjeździe, kupowanie składników od zera (czyli nie łyżeczka masła, a kostka, nie 3 kromki chleba a bochenek etc) i czas który spędzisz na zakupy+gotowanie dużo lepiej wykorzystać na śniadanie na mieście. Albo po imprezie, wszyscy głodni, zamiast zamawiać pizzę można wyłożyć tą samą kasę i zjeść coś normalnego. Albo po prostu, zamiast obiadu wyjść na śniadanie 😉

    • Marcin Kot

      Ja bym musiał z kolei być turbo zdesperowany, żeby chciało mi się zrobić śniadanie w domu 😉 Za to do Ptasiego Radia nie raz jechałem z Żegrza czy z Lecha na śniadanie

  • Ania Cylka

    nie wiem, czy któryś z Was był w Turcji, ale tak wygląda typowe śniadanie: cena jest zależna od ilości osób (oczywiście im ich więcej tym proporcjonalnie bardziej korzystna) i jest w zestawie wszystko: oliwki, warzywa, „gołąbki” w liściach winogron (nie pamiętam nazwy), gozleme, czyli ichnie naleśniki płaskie jak quesadillas ze szpinakiem i twarogiem, mega wędliny, pieczywo, twarożki, dżemy, domowe sery żółte, białe, dojrzewające… ogólnie od sasa do lasa, nielimitowana herba i siedzenie na poduszkach na podłodze. To o tyle zajebiste, że naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie, spróbuje nowych smaków, naje się pod korek i do tego można siedzieć i gadać godzinami mając ciągłą dolewkę herbaty. W Polsce szacunek do śniadań sprowadzał się do rodzinnych niedziel, a w dzikim pędzie i to zanika, a szkoda, bo w jedzeniu właśnie to jest najlepsze że łączy ludzi, integruje, staje się choćby punktem „pogodowym” w nudnej rozmowie. Nie byłam w tym miejscu ale z recenzji podbiło moje serce i ideę śniadania, na pewno kiedyś zajrzę 🙂

    • W Turcji nie byłem, ale takie śniadanie zjadłbym z chęcią! Aż zgłodniałem…

      • Ania Cylka

        punkt obowiązkowy na mapie wakacyjnej ! w ogóle tureckie jedzenie jest chyba najlepsze na świecie… i pisząc jedzenie myślę MIĘSO. zupełnie inaczej smakuje. Zwykła sklejka z mielonego smakuje jak vipowska polędwica w tatarze naszym. Serioserio, Turcja to Wasz kierunek ! (tylko nie popularne śródmiejskie istambułowskie knajpy (też pyszne, ale drogie jak skurwysyn) a podmiejskie barki… dla takich miejsc mentalnie jestem gruba 😀

  • Ktoś

    Ptasie radio to dla mnie przede wszystkim grzańce.