Wyszukiwarka

Van Cygan (Poznań)

20150916_160329

Kościelna nie jest już zagłębiem lodów. Teraz stoi street foodem. Oto jeden z ciekawszych przykładów.

Stoi tu BuffBus i Bufet Truck, jest też ZUOM Karlos, które muszę w końcu odwiedzić, a swoją stacjonarną siedzibę ma także Food Patrol, jeden z prekursorów ulicznego żarcia w Poznaniu. Swoje miejsce ma tu także Van Cygan – food truck z jedzeniem, które trudno jednoznacznie sklasyfikować.

20150917_153641

20150917_153623

20150916_155924

Pierwszy raz spotykam ich na Festiwalu Smaków Food Trucków na Franowie. Wtedy dopiero ruszali ze swoim biznesem i choć ich tortillę z krewetkami zjadłem ze smakiem, to mimo wszystko miałem mieszane uczucia. Z dwóch powodów: cena i wielkość, a właściwie relacja między nimi. Ta pierwsza zbyt wysoka, ta druga za mała.

Niestety, powrót do Van Cygana po kilku miesiącach pokazuje mi, że to wciąż aktualny problem. Zamawiam tortillę z kurczakiem i płacę za nią 21 zł – najeść się nią najecie, ale niedosyt pozostanie. Zważywszy na cenę, która jak na wrapa z kurczakiem jest dość wysoka.

20150916_160257

20150916_160342

20150916_160317

Nie mogę jednak narzekać na walory smakowe – tu wszystko jest na swoim miejscu. Po pierwsze: drób. Soczysty, w chrupkiej i lekko pikantnej panierce. Po drugie: dodatki. Świeże warzywa, a wśród nich pomidor, sałata, fasola i czerwona cebula. Do tego jeszcze ser i podana osobno kwaśna śmietana. Wrap może nie zaskakuje, ale też nie ma słabych punktów – dobrze wykonana robota.

Niespodziankę dostaję za to kolejnego dnia. Ryzykuję i proszę o WEGAŃSKIE tofu w BEZGLUTENOWYCH tacosach. Zazwyczaj od tego typu wynalazków trzymam się z daleka, ale ta pozycja w menu Van Cygana jest przygotowywana na japońską modłę, a ostatnio azjatyckie smaki u mnie zdecydowanie królują. Trochę się zatem niepokoję i trochę nie mogę się doczekać zarazem.

20150917_154032

20150917_154046

20150917_154113

Panierowane tofu, marynowany imbir, sezam, rzodkiewka, sałata, dymka upchnięte w 3 chrupkich tacosach. W osobnym pojemniczku delikatny sos chrzanowy. Je się to trudno, z tacosów składniki uciekają o wiele łatwiej niż ze szczelnie zawiniętej tortilli, więc jako że jest wybór – składając zamówienie sam decydujesz, jaki sposób podania preferujesz – polecam wrapy.

A w smaku? Rewelacja. Panierowane tofu wyjątkowo wiernie imituje mięso, a każdy z dodatków wprowadza odrobinę zadziorności i wyrazistości. Tworzy się niezła paleta smaków, spośród której najmocniej próbuje wybić się marynowany imbir. No, chyba że ktoś szczodrze chlapnie sosem, wtedy to on może wybić się na pierwszy plan. Wszystko się ze sobą wspaniale łączy – nie dość, że smacznie, to jeszcze nie ma nudy. Następnym razem z chęcią zamówię to samo.

20150917_154150

20150917_154113

Bo że ten następny raz będzie, nie mam najmniejszych wątpliwości. Wprawdzie nie mam pojęcia kiedy, ale wiem, że na pewno. Smakowo jest bowiem przynajmniej dobrze, a już tofu w panierce z marynowanym imbirem to prawdziwa bajka. Ceny trochę ciut za wysokie, ale najwidoczniej klienci doceniają wysoką jakość i są w stanie za nią zapłacić. Życzę Van Cyagnowi jak najlepiej i trzymam kciuki za to, by wymyślili jeszcze jakieś ciekawe kompozycje.

Lokalizacja: Kościelna 34, Poznań | fanpage

Ceny:
* kurczak – 21 zł
* tofu – 18 zł

Smakowitość:

kurczak 70%
tofu 90%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: bywało lepiej

  • Michał Dz.

    Ok, kolejne miejsce do listy. Mamo jadę do Poznania. Po co? Jeść.

    • No i prawidłowo!

    • Carol Perczyński

      zdecydowanie polecam kalmary w cyganie. malo panierki. idealna chrupkość i pych sosik mango chili 🙂

  • Michał Grosman

    do Poznania ze Szczecina rzut beretem, chyba się wybiorę w kolejną sobotę na tournee po lokalach gastronomicznych, z tego co widzę, to jest z czego wybierać 😉

  • Kamil

    Ja van cygan nie polecam. Jadłem tortille i jedne co czułem to sałatę. Wyraźnie wychodzi przed wszystko inne a poza tym jest sucha. Poza sałatą nie wiem co tam było, ananas? Wygląda bardzo ładnie ale jeśli chodzi o smak to na kościelnej jest wiele lepszych i tańszych opcji. Bufet truck <3, święta krowa, food patrol. Jestem zawiedziony bo po tej recenzji od razu tam poleciałem 🙂 a tu zonk. Moja ocena to co najwyżej 40%.

    • A jaką tortillę jadłeś? Z czym w środku?

      • Kamil

        Kalmary i krewetki, kurczak właściwie też próbowałem i był minimalnie lepszy.