Wyszukiwarka

Why Thai (Poznań)

Mam tę restaurację na oku od dłuższego czasu. Niestety, przez wysokie ceny – jak na moją kieszeń – nie wybieram się tam przez kilka miesięcy. Wtem mail, w którym Why Thai zaprasza mnie do siebie – nie mogłem odmówić.

Lokal schludny, nowoczesny i elegancki, z lekkimi tajskimi akcentami. W sam raz na biznesowe spotkanie. Albo na „poważniejszą” randkę. Raczej na wcześniej planowaną wizytę niż spontaniczny wypad ze znajomymi – rezerwacja jest w Why Thai raczej koniecznością.

DSC02262 (Kopiowanie)

DSC02267 (Kopiowanie)

DSC02266 (Kopiowanie)

Zanim z moją dziewczyną decydujemy się, co zamówimy, na stole pojawia się poczęstunek – chipsy krewetkowe z sosem na bazie orzeszków ziemnych. Uwielbiam takie rzeczy. Krewetkowe czipsy pokochałem przed paroma laty, odwiedzając brata w Paryżu – przedstawił mi je wtedy jako zwykłą, typową przekąskę, kupowaną i konsumowaną w drodze z punktu A do punktu B. Sos orzechowy to miłość znacznie młodsza – zdobył mnie niedawno w Warung Sumatrze, by później zachwycać się nim gdzieś w Holandii (ale to temat na osobny wpis). I jedno, i drugie w Why Thai zagrało bezbłędnie – czipsy mega, sos przedni i lekko pikantny.

DSC02236 (Kopiowanie)

Przed wjechaniem przystawek raczymy się jeszcze lemoniadami – jedna z bazylią tajską, druga imbirowa. Obie ciekawe w smaku – pierwsza mocno orzeźwiająca, druga słodsza i lekko pikantna. Rewelacja warta swojej ceny.

DSC02247 (Kopiowanie)

DSC02250 (Kopiowanie)

DSC02254 (Kopiowanie)

Przystawki jemy trzy. Jak słusznie zapowiada kelnerka, są one raczej niewielkie i służą jedynie zaostrzeniu apetytu. Taka w sumie rola startera.

Najpierw próbujemy grillowanych kalmarów. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to sposób podania – żadne krążki, zobaczcie zdjęcie. Same w sobie smakują jak zawsze – są lekko gumowate. W kooperacji z słodko-kwaśnym sosem z chili dają jednak radę. Do tego jest jeszcze salsa mango.

DSC02273 (Kopiowanie)

DSC02276 (Kopiowanie)

DSC02279 (Kopiowanie)

Potem – sajgonki z kurczakiem. Wyglądają trochę inaczej, niż jestem do tego przyzwyczajony. Nie całe, tylko ukośnie przekrojone na pół – moim zdaniem zbędne udziwnienie. Papier ryżowy pierwsza klasa, ostro-słodki sos również – moja dziewczyna jest zachwycona, mi po prostu bardzo smakuje. Gdzieś jadłem lepsze. Tylko gdzie? Pamięć szwankuje.

DSC02284 (Kopiowanie)

DSC02288 (Kopiowanie)

DSC02289 (Kopiowanie)

Najlepszą z przystawek zostawiamy na koniec: krewetki tygrysie w sosie pomarańczowym. Skorupiaki są w – no właśnie – skorupkach. Trzeba więc odkręcić główkę i odłupać pancerzyk – potem można jeść. Delikatne mięsko krewetek wybornie komponuje się z gęstym sosem pomarańczowym. Coś wspaniałego.

DSC02296 (Kopiowanie)

DSC02299 (Kopiowanie)

DSC02302 (Kopiowanie)

Ostatnia z przystawek zawiesza bardzo wysoko poprzeczkę, ale dania główne spokojnie ją przeskakują. Moja dziewczyna zamawia łososia grillowanego w tajskiej marynacie z bok choyem. Biorę tylko malutki kawałek ryby, ale jeden kęs wystarcza, bym poznał się na jej genialności. Po prostu rozpływa się w ustach – nigdy wcześniej nie jadłem tak wspaniale przyrządzonego łososia.

DSC02306 (Kopiowanie)

DSC02305 (Kopiowanie)

DSC02309 (Kopiowanie)

DSC02314 (Kopiowanie)

Sam stawiam na klasykę. Pad Thai w wersji królewskiej, czyli z kurczakiem, tofu i krewetkami. Nie przypominam sobie, abym próbował tego dania gdzieś wcześniej i o dziwo ten mój pierwszy raz wypada kapitalnie. Dużo makaronu, kiełków, szczypiorku i innych warzyw wymieszanych z wcześniej wspomnianymi składnikami i fantastycznym sosem. Wchodzi gładko. Co więcej, to prawdopodobnie jedyna potrawa w Why Thai, której stosunek sytości do ceny jest tak wysoki. Pad Thai bardzo mi smakuje, ale zastanawiam się, czy bogate menu nie oferuje czegoś lepszego. Może dowiem się następnym razem.

DSC02320 (Kopiowanie)

DSC02323 (Kopiowanie)

DSC02325 (Kopiowanie)

Do dań głównych można domówić dodatki – choć w przypadku pad Thaia są one zbędne, to już do łososia, jeśli chcemy się najeść, mogą okazać się one przydatne. Próbujemy żółtego makaronu z grzybami shitake i siekaną marchewką (klasa) oraz bok choya przygotowanego w ten sam sposób co wodny szpinak w sosie sojowym. Szpinak się niestety skończył, więc zaproponowano nam tę chińską kapustę w roli zamiennika. I, uwierzcie mi, smakuje to rewelacyjnie.

DSC02316 (Kopiowanie)

DSC02332 (Kopiowanie)

Próbujemy jeszcze deserów. Smażone lody trochę mnie rozczarowują – okej, panierka fajna, lekko kokosowa, ale loda w środku jakoś tak… niewiele? Generalnie smaczne, ale chyba liczyłem na coś, co zwali mnie z nóg.

Robi to za to drugi z deserów, czyli kleisty ryż z mango na mleku kokosowym. Jakie to jest pyszne! Słodziutkie, genialne, wyjątkowe. Orgazm dla kubków smakowych.

DSC02340 (Kopiowanie)

DSC02342 (Kopiowanie)

DSC02349 (Kopiowanie)

Wizytę w Why Thai będę bardzo miło wspominał. Wszystko mi smakowało i obyło się bez większych wpadek. Nieprędko jednak tam wrócę, gdyż po prostu jeszcze mnie na to nie stać. Swoją drogą, w Poznaniu są obecnie 3 świetnie azjatyckie knajpy i – co najciekawsze – każda z nich nie tylko prezentuje zupełnie inną kuchnię, ale jeszcze plasuje się na innej półce cenowej. Jak tanio to kuchnia indonezyjska i Warung Sumatra, jak przeciętne rachunki to kuchnia chińska i Rico’s Kitchen, a jak drożej to kuchnia tajska i Why Thai – tak się to mniej więcej rozkłada w stolicy Wielkopolski.

Na podstawowe pytanie – „Czy warto?” – odpowiadam jednak: warto. Tylko bądź świadomy cen i miej pieniądz.

Lokalizacja: Kramarska 7, Poznań | fanpage

Ceny:
* lemoniady – 12 zł
* kalmary – 19 zł
* smażone sajgonki z kurczakiem – 17 zł
* krewetki (3 szt.) – 24 zł
* pad Thai królewski – 39 zł
* łosoś – 43 zł
* makaron – 12 zł
* smażone lody – 18 zł
* ryż z mango – 18 zł

Smakowitość:

czipsy krewetkowe z sosem orzechowym 100%
lemoniada imbirowa 85%
lemoniada bazyliowa 90%
kalmary 70%
sajgonki 80%
krewetki 85%
łosoś 95%
pad Thai 85%
sajgonki 80%
bok choy 90%
makaron 80%
smażone lody 85%
kleisty ryż z mango 95%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: why thai? a czemu by nie?

Ocena Ogólna

Przeciętna knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
3.48/5 (42)
Ja oceniam na...

  • Dawid Schulz

    Hmm odkopię umarlaka w takim razie bo to aż 11 dni temu,ale jak wspomnieliście o Why Thai,które i za mną chodzi to zapytam o Thai Lunch Bar FastWOK w pasażu Apollo – nie pamiętam czy byliście tam ? Cenowo średnia półka – główne danie pomiędzy 17-30 zł, a ja lubię tam od czasu do czasu wyskoczyć

    • Nie byliśmy tam, ani nie słyszeliśmy o tym! Od dawna to istnieje?

      • Dawid Schulz

        Oj zastrzeliłeś mnie pytaniem 🙂 Ale z dobre 2-3 lata 😉 to dosyć stara knajpka, trochę omijana bo i Pasaż Apollo swoje lata świetności ma za sobą, ale jedzenie mają w mojej ocenie b.dobre 😉
        http://fastwok.pl tutaj można znaleźć kiedy otwarte i jak trafić 😉

      • Radek Rutkowski

        Bardzo elegancki lokal. Polecam, chociaż cenowo to półka (albo i dwie) niżej niż Why Thai, więc nie będzie tak wystawnie.

        • Wybiorę się na pewno prędzej czy później – mam zapisany ten lokal na liście do odwiedzenia. 🙂