Wyszukiwarka

Bar Pacyfik (Warszawa)

Po pierwszej wizycie w Bar Pacyfik czuję się bardzo zaintrygowany i wiem, że będę musiał tu jeszcze wrócić.

W pierwszej kolejności jest to cocktail bar. Z racji panującej na dworze niesprzyjającej aury, zamówiliśmy z Sonią po meksykańskim grogu, czyli – po naszemu – meksykańskim grzańcu (20 PLN). Tequila, hibiskus, syrop z agawy, limonka, przyprawy. Pycha.

W taką pogodę idealnie sprawdzają się też rozgrzewające zupy. W menu Pacyfiku jest jedna (35 PLN), więc długo nie wahałem się przy wyborze dania. Bazuje ona na wegańskim wywarze dashi wzmocnionym aromatycznym adobo. W bulionie pływa makaron soba, boczek nikkei, warzywa i fantastyczne jajo marynowane w tequili. Zupa pełna umami, to lubię!

Generalnie dania w karcie Pacyfiku czerpią garściami z kuchni państw z „basenu Oceanu Spokojnego”. W karcie jest więc sporo Meksyku, ale są też wpływy Japonii, czy popularne ostatnio miski kojarzone z Hawajami. West Pacific Bowl (25 PLN) to własnie taka micha, w której oprócz czarnego ryżu znajdziecie boczek nikkei, kimchi, warzywa i sos na bazie gochujang.

Jeśli zaś chcecie tylko coś przekąsić do drina, to polecam panierowane w panko różyczki kalafiora (16 PLN) oblane sosem z tamaryndowca. Do pochrupania jak znalazł.

Wrócę tu po więcej, bo wydaję mi się, że w Barze Pacyfik wciąż jest jeszcze wiele do poznania – zarówno w kwestii jedzenia, jak i alkoholi. Obym się nie mylił!

Lokalizacja: Hoża 61, Warszawa | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
3.5/5 (4)
Ja oceniam na...