Wyszukiwarka

El Czori (Warszawa)

Jestem Maciej i lubię kanapki jak Joey Tribbiani. Ta kanapka z El Czori Latino Food była tak dobra, że wciąż o niej myślę. A jadłem ją przecież już parę dni temu!

Zdaję sobie sprawę, że niekoniecznie musi Was dziwić to, że smakowała mi jakaś kanapka, bo przecież jestem urodzonym kanapkożercą, ale gdybyście zobaczyli gdzie El Czori się znajduje i w jakim towarzystwie się obraca, to prawdopodobnie jakieś lekkie zdumienie na twarzy by się jednak pojawiło.

Bazar Lotników. Miejscóweczka w Warszawie opanowana przez ciuchlandy, lombardy oraz wątpliwej jakości gastronomię. Do tej pory sądziłem, że María Kolendra to jedyny lokal, który mogę tam polecić z czystym sumieniem. Teraz do meksykańskiego street foodu dołączył street food południowoamerykański, latynoski, chilijsko-argentyński.

W El Czori zjecie wprawdzie steki, ale to kanapki są tu najważniejsze. Kilka różnych rodzajów – choripan z kiełbaskami, parę innych z wołowiną lub wieprzowiną, jakaś opcja dla wegetarian. Sam zdałem się na opinię sprzedawcy, kucharza i nie-zdziwię-się-jeśli-też-właściciela w jednym. Wprawdzie wybrał dla mnie opcję najdroższą – czakarero z wołowiną za 18 PLN – ale po dwóch pierwszych gryzach wiedziałem, że wybrał doskonale.

Mięciutkie, ale lekko chrupiące pieczywo, sporo naprawdę smacznego mięsa, pomidor, zielona fasolka i coś, co „zrobiło” smak tej kanapki – lekko pikantny sos chimichurri. Pierwszą połowę sandwicha zjadłem bardzo szybko, drugą już się delektowałem jak najdłużej, by jak najpóźniej się z nim rozstać.

Gdybym tylko miał miejsce, wziąłbym drugą kanapkę. W ogóle najchętniej wpadłbym do El Czori na degustację całego kanapkowego menu, dobierając do każdej pozycji inny sos. Tych w ofercie też jest kilka – poza chimichurri chociażby sos chilijski, bakłażanowy czy na bazie orzechów. Tylko trzeba byłoby mieć chyba żołądek bez dna.

Do El Czori wkrótce bankowo wracam po więcej. Mam w miarę blisko, więc nie powinien to być jakiś problem. Dzisiaj ode mnie cztery gwiazdki, ale jak będę się tak dalej zachwycał za drugim czy trzecim razem, to maksymalna nota jest nieunikniona!

AKTUALIZACJA – 23.10.2018

Chorillana. Danie, które nie wygląda za dobrze, ale jest za to sycące niczym obiad u babci, podczas którego słyszysz „Maciej, czemu nie jesz?” mimo nałożenia sobie już czterech dokładek.

Frytki, mięcho, cebula, jaja i sosy. Te ostatnie to największy atut El Czori, gdzie wcinałem chorillanę. Są doskonałe i potrafią zamaskować resztę niedociągnieć – karbowane frytki, tylko „niezłe” mięso itd. Rzecz na wielkiego głoda.

Lokalizacja: Aleja Lotników 1 (Bazar Lotników), Warszawa | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4.22/5 (9)
Ja oceniam na...