Wyszukiwarka

NAGRODY im. ZŁOTEGO PRZEWODU POKARMOWEGO ZA ROK 2017 – Warszawa

…czyli najlepsze knajpy w Warszawie w minionym roku!

Jak je wybrałem? W prosty sposób. Sprawdziłem – na podstawie recenzji i zestawień, wyróżnień w podsumowaniach  miesiąca oraz zdjęć dodanych na Instagramie – jakie knajpy odwiedziłem w 2017 roku. Spośród nich wybrałem te, które najlepiej zapamiętałem i w których mi najbardziej smakowało.

Kryteria proste jak budowa cepa, ranking w 100% subiektywny. Zaczynamy!

Liczba dań zjedzonych w Warszawie w 2017
938

Zobacz video podsumowanie i zasubskrybuj mój kanał na YouTubie

10. Raj w Niebie

Nowy Świat 21 | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN

Pierwsza w Polsce restauracja z kartą inspirowaną kuchnią hawajską. W podobnych klimatach jest jeszcze w Warszawie Bar Pacyfik, ale dziś stawiam właśnie na Raj w Niebie. W menu m.in. jakże popularne w 2017 roku poke bawle, czyli coś, co ja nazywam „michami mocy”. Do tego ciekawe śniadania, zupa nieco przypominająca ramen czy osobliwa wariacja nt. sushi. Wszystko w oszałamiającym i bardzo klimatycznym wystroju – nawet jeśli jedzenie by zawiodło (a nie zawodzi), to chętnie bym wracał choćby posiedzieć w tym wnętrzu.

9. Viet Street Food

Królowej Aldony 5 (Saska Kępa) / Kłobucka 23c (Mordor) | fanpage 1 / fanpage 2

zakres cen: 20-30 PLN

Kuchni wietnamskiej w Warszawie dostatek, ale Viet Street Food jest jednym z lepszych miejsc w niej się specjalizujących. Z zup pho polecam zwłaszcza tę z dodatkiem smażonej wołowiny – bulion, na której ją oparto, jest bardzo mięsny i wyrazisty. Najbardziej cieszy mnie jednak obecność kanapek banh mi w menu – świetne pieczywo, piklowana marchewka, kolendra oraz pasztet, tofu lub zniewalający boczek do wyboru. To właśnie te bagietki oraz banh gio – ciasto ryżowe nadziewane farszem z mielonego mięsa wieprzowego oraz grzybów mun – zapamiętałem z wizyt w Viet Street Food najbardziej.

8. dogidog

Plac Żelaznej Bramy 1 (Hala Gwardii) | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN

Pierwszy raz spotkałem się z nimi późną wiosną na Nocnym Markecie. Drugi, w tym samym miejscu, tyle że pod koniec lata. Trzecie spotkanie miało miejsce już w Hali Gwardii, gdzie dogidog zacumował chyba na stałe. Za każdym razem byłem z tych hot dogów bardzo zadowolony – ujmowała mnie dbałość o najmniejsze detale, jakość składników oraz bardzo fajne i często mocno zaskakujące kompozycje. Chciałbym, aby za parę lat właśnie tak wyobrażano sobie w Polsce hot doga, a nie jako tanią przekąskę na stacji benzynowej lub w sklepie typu convenience. Aha, koniecznie spróbujcie tutejszych frytek z parmezanem na oliwie truflowej – założę się, że nie mieliście pojęcia, że tak dobrze mogą one smakować.

7. Krem

Śniadeckich 18 | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN

W skrócie: najlepsze śniadania w Warszawie. Nie zjecie tu może nic zaskakującego, bo prawdopodobnie spotkaliście się już kiedyś z croque madame, a omlety robicie sami w domu na 100 sposobów. O sukcesie Kremu świadczą po prostu dwie rzeczy: bardzo dobry produkt, a więc to, z czego te boskie śniadania są przygotowywane oraz odpowiednie umiejętności pracowników, czyli wszystko jest na tip top, a na fuckupy w kuchni nie ma miejsca. W Kremie na Śniadeckich zjadłem w 2017 roku najlepsze croque madame w Polsce oraz najsmaczniejszy sernik w Warszawie, choć bardzo słodki – miejcie to na uwadze.

6. Vietnamka

Poznańska 7, Warszawa | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN

Druga z wybijających się wietnamskich knajp z Warszawy, a przy okazji niezła świeżynka – Vietnamkę otwarto pod koniec października 2017 roku. Urzekła mnie ona przede wszystkim krótką kartą obfitująca w dania, które nie są codziennością polskich lokali specjalizujących się w tej kuchni. Owszem, w ofercie są 3 rodzaje zup pho, ale są to zupy pho zaskakujące głębokością smaków (wersja z szarpaną wołowiną na winie), podaniem wraz ze szpikiem kostnym czy „przygotowywaniem” ich na oczach klienta (pho z parzoną wołowiną). Tak samo słynne sajgonki czy spring rollsy – też je tutaj znajdziecie, ale w rzadziej spotykanych wariacjach smakowych i na niedostępnym dla innych wietnamskich barów poziomie. Najbardziej cieszą mnie jednak takie dania jak gotowana koźlina czy naleśnik z krewetką i boczkiem. Co najważniejsze, za tym wszystkim idzie wysoka jakość. Jestem pewien, że do Vietnamki będę bardzo chętnie wracał w 2018.

5. Ciao a Tutti

Aleje Niepodległości 217; Dąbrowskiego 27 | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN

Najlepsza pizza w Warszawie? Zdecydowanie Ciao a Tutti. Przynajmniej tak wychodziło z odpowiedzi moich znajomych zafiksowanych na punkcie kulinariów i gastronomii. Oczywiście po takich rekomendacjach udałem się na miejsce i… przepadłem. Następnego dnia zameldowałem się w Ciao a Tutti po raz drugi. Zjecie tutaj naprawdę fantastyczną pizzę – poczynając od doskonałego ciasta, idąc przez świetny sos pomidorowy, kończąc na sprowadzanych z Włoch składnikach. Ba, skoro już przy Italii jesteśmy – 2 tygodnie w listopadzie tego roku spędziłem w północnych rejonach tego kraju i nigdzie nie trafiłem na porównywalną pizzę co w Ciao a Tutti, mimo że zjadłem tam wiele naprawdę dobrych placków. Niby to nic nie znaczy i o niczym nie świadczy, bo jednak z pizzy słynie południe Włoch, ale jednak cieszy fakt, że tak dobrą pizzę można zjeść w centrum stolicy Polski.

4. Meat Warsaw + Pogromcy Meatów + Siewcy Smaku

Emilii Plater 45 | fanpage (Meat Warsaw);
Koszykowa 1 | fanpage (Pogromcy Meatów);
Koszykowa 63 (Hala Koszyki) | fanpage (Siewcy Smaku);

zakres cen: 20-30 PLN

Projekty Tomasza Tomaszka wrzucam do jednego worka, bo wszystkie trzy uwielbiam równie mocno i w zasadzie za to samo. I w Meat Warsaw, i w Pogromcach Meatów, i w Siewcach Smaku zjecie bowiem proste w gruncie rzeczy dania, ale za to z bardzo dobrego produktu i w ciekawych kompozycjach. Niezależnie od tego, czy to kanapka premium, wypasiona sałatka czy kawał boczku na talerzu. W 2017 roku mieliśmy też Łowców Syren nad Wisłą w sezonie letnim oraz otwarcie Pogromców Meatów we Wrocławiu i w tym kontekście jestem bardzo ciekawy, co takiego szykuje Tomasz Tomaszek na rok 2018. Nowe lokale? Franczyzy w innych miastach? A może uspokojenie sytuacji i rozwijanie aktualnych projektów? Najbliższe miesiące to pokażą!

3. Bydło i Powidło

Kolejowa 47 | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN

W 2017 zjadłem tu niezły stek, bardzo dobrego reubena i najlepszego burgera w Warszawie. Głównie z uwagi na tę ostatnią pozycję – na POWIDLAKA, czyli burgera firmowego z serem kozim i powidłami śliwkowymi – Bydło i Powidło trafiło na podium. W tym roku zjadłem bowiem bardzo dużo burgerów i tego najlepszego chciałbym wyróżnić jak najmocniej. Poza tym na Kolejowej wiedzą, jak obchodzić się z dobrym jakościowo mięsem. Od pierwszego do ostatniego kęsa czułem tutaj szacunek do produktu, co się dla mnie naprawdę mocno liczy. Obiecuję sobie, że w 2018 wrócę po więcej – zwłaszcza wtedy, kiedy zapragnę zjeść najlepszego burgera w mieście.

2. The Cool Cat

Solec 38 | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN

Jedno z tych miejsc, do którego wracałem chyba najczęściej. Bardzo je lubię i nie wyobrażam sobie, żeby nagle miało mi się znudzić. To, co tutaj się wyprawia, to prawdziwy kosmos! Po pierwsze, w ofercie są świetne śniadania – zarówno te regularne, jak i wypasione na maksa zestawy weekendowe. Mało tego, jedne i drugie potrafią zaskoczyć, bo wyłamują się poza wszelkie znane mi dotąd schematy. Mówiąc inaczej, jeśli chcielibyście zjeść śniadania inne niż wszystkie, wbijajcie do The Cool Cat. Druga rzecz, która po części łączy się z pierwszą, to spore inspiracje kuchnią azjatycką. Są więc śniadania azjatyckie, są bułeczki bao np. z obłędnym boczkiem w sosie hoisin lub soft shell krabem, jest w końcu matcha latte, którą albo można pokochać, albo znienawidzić. Po trzecie, zjadłem tu w minionym roku najlepszy deser, czyli lody z zielonej herbaty matcha polane karmelem miso zamknięte w pączku bao. Jeśli sam opis nie robi na Was wrażenia, to gwarantuję Wam, że tego po prostu trzeba spróbować. Czwarty argument, to w zasadzie tylko powód, aby odwiedzić The Cool Cat jak najszybciej w 2018 – co środę po 16 pojawia się w menu tonkotsu ramen i zbiera naprawdę dobre opinie. Sam jeszcze go nie próbowałem, więc nie mogę się doczekać, kiedy w końcu mi się to uda – tym bardziej, jeśli zgodnie z zapowiedziami pozostanie to tonkotsu ramen na warmińskiej Mangalicy. Wyczuwam sztos!

1. Vegan Ramen Shop

Finlandzka 12a | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN

O ile na początku 2017 roku spodziewałbym się, że tego typu ranking może wygrać jakiś ramen bar – w końcu przed 2 laty w Poznaniu zwyciężyło świetne YetzTu – o tyle za nic w świecie nie wpadłbym na to, że w tym zestawieniu zatriumfuje knajpa w 100% wegańska. Bo wiecie, nie mam nic przeciwko bezmięsnym posiłkom, ale jednak wolę, gdy to mięsko na talerzu jest. Ekipie Vegan Ramen Shopu udało się coś, co uważałem za niemożliwe – sprawiła, że wegański ramen smakuje równie dobrze co długo gotowany na kościach ramen pełen mięcha (a nawet lepiej). Serio, uzyskać tak smaczne, tak esencjonalne i tak wyraziste buliony bezmięsne to prawdziwa sztuka i za to bije brawo na stojąco od pierwszej wizyty na Finlandzkiej. Niezależnie o którym ramenie z oferty mówimy, każdy oferuje wiele głębi i ciekawych połączeń. Do tego miejsca wracałem najczęściej w 2017 roku i będę do niego wracał w 2018, gdyż wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to po prostu najlepszy ramen bar w Warszawie.

Gdzie się to wszystko mieści? Spójrzcie na mapkę:

Lubisz jeść na mieście w Warszawie? Często szukasz nowych i ciekawych miejscówek? Dołącz do grupy dyskusyjnej „Gdzie zjeść w Warszawie?” na Facebooku i wymieniaj się opiniami z innymi osobami korzystającymi z uroków stołecznej gastronomii. Kliknij tutaj.

Nie chcesz przegapić kolejnych artykułów, zestawień i recenzji i być informowany o nich w pierwszej kolejności? Zapisz się na Żarłoczną Listę. Zapisy poniżej: