Wyszukiwarka

Omami (Warszawa)

Klucz do sukcesu? Dobry boczek.

Gdy miesiąc temu wylądowałem na Kruczej w Uki Uki, myślałem też o odwiedzeniu Omami. Nie spodziewałem się, ze uda mi się zrealizować ten cel aż tak szybko.

Screenshot_2016-07-30-18-02-24-01

Na początek: małe rozczarowanie. Miejscówka totalnie bez klimatu i polotu. Ot, otwarta kuchnia, sporo stolików i nic więcej. Do tej pory lokale z kuchnią japońską, które miałem okazję odwiedzić – jak wspomniane Uki Uki, poznańskie YetzTu czy szczecińskie Mugi – przyciągały mnie nie tylko jedzeniem, ale i ciekawym wystrojem. Tutaj tego brakuje.

Screenshot_2016-07-30-17-56-19-01

Na całe szczęście rekompensuje to jedzenie. Przy składaniu zamówienia decyduję na ramen Spacial Omami z krewetkami, trawą cytrynową i różnymi dziwnymi wynalazkami. Po chwili zacząłem jednak uważniej studiować kartę i pojawił się on: PIECZONY BOCZEK. Pobiegłem do kelnera i zmieniłem zamówienie.

To był dobry wybór:

Screenshot_2016-07-30-14-38-48-01

Poza boczkiem w moim ramenie znalazło się miejsce dla kim chi, nori, habanero, dymki, ciastka rybnego, ugotowanego na pół miękko jajka i oczywiście makaronu. Jest więc mięsnie i pikantnie, choć biorąc pod uwagę obecność kim chi i habanero obawiałem się, że będzie znacznie ostrzej. A tu miłe zaskoczenie: czuję wszystkie smaki, a przy okazji ramen mnie mocno rozgrzewa. Ostrość mnie nie męczy, tylko jest dodatkowym atutem – to lubię!

Screenshot_2016-07-30-18-00-51-01

W międzyczasie na stole pojawiają się hirata buns – to przygotowane na parze buły maślane, druga ze specjalności Omami. Coś podobnego można dostać we wrocławskich Ośmiu Miskach lub w Hogi z Poznania. W menu Omami znajduje się kilka wariacji nt. hirata buns, ale naturalnie decyduję się na ten z karmelizowanym boczkiem, kandyzowanymi orzeszkami ziemnymi i płatkami ziemnymi. Smakuje jeszcze lepiej niż ramen – mam wrażenie, że mógłbym jeść to codziennie, na każdy posiłek w ciągu dnia. Wykorzystany boczek przypomina mi nieco kakuni z YetzTu, które od lat uważam za jedną z lepszych przystawek w Poznaniu w ogóle. Słodko, słono, mięsnie i pikantnie w każdym kęsie. Piękna sprawa.

Screenshot_2016-07-30-17-58-42-01

Próbuję też ramenu Soni. Shio Krewetka niby niewiele różni się od mojego Shoyu Pikantnego Kimchi – zamiast boczku są owoce morza i nie ma ostrej papryczki habanero – a tak naprawdę to zupa o całkiem innym, bardziej słonym i „rybnym” smaku. Też świetna, choć ja raczej pozostanę fanem pieczonego boczku.

Screenshot_2016-07-30-18-04-13-01

Jeśli chodzi o to, co na talerzu, jestem zachwycony – pyszne jedzenie, na które chciałbym jeszcze kiedyś wrócić. Gorzej z całą resztą, która nie robi na mnie żadnego wrażenia, przez co Omami raczej nazwałbym knajpką na co dzień niż na specjalne okazje. I takie miejsca są jednak potrzebne. Tym bardziej, gdy oferują tak wyjątkowy boczek!

GDZIE MAM ZJEŚĆ W SIERPNIU?

…czyli ankieta, w której decydujecie, gdzie powinienem udać się „na testy”. Głosowanie trwa do piątku, 5 sierpnia. Można wybrać maksymalnie 3 lokale. Do dzieła!

GDZIE MAM ZJEŚĆ W SIERPNIU 2016?

  • Taj India (18%, 172 Votes)
  • Tequilarnia (17%, 158 Votes)
  • Pitu Pitu (12%, 117 Votes)
  • Wspólny Stół (10%, 92 Votes)
  • Zdolni (9%, 87 Votes)
  • Hyćka (9%, 83 Votes)
  • Habas (8%, 75 Votes)
  • Lewant (7%, 71 Votes)
  • START (6%, 53 Votes)
  • Ku Szi (5%, 49 Votes)

Total Voters: 608

Loading ... Loading ...

Lokalizacja: Krucza 6/14, Warszawa | fanpage

Ceny:
* ramen Shoyu Pikantne Kimchi – 27 zł
* ramen Shio Krewetka – 33 zł
* hirata buns z boczkiem – 17 zł (2 szt.)

Smakowitość:

Shoyu Pikantne Kimchi 85%
Shio Krewetka 80%
hirata buns z boczkiem 95%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: boczek

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
3.67/5 (3)
Ja oceniam na...

  • Jorik

    Dajcie coś takiego w Gdąńsku, błagam