Wyszukiwarka

PIZZA BOYZ (Warszawa)

Jak w jedną chwilę wrócić do czasu gimnazjum i dlaczego wcale mnie to nie cieszy.

Kiedy chodziłem jeszcze do szkoły i miałem te 13 lat, to niewiele różniłem się od siebie obecnego. Tak jak teraz bardzo lubiłem przekąsić sobie coś niezdrowego. Najczęściej robiłem to w szkolnym sklepiku. Tam jednym z moich ulubionych „dań” była „pizzerka”, czyli kawałek ciasta w smaku i konsystencji przypominający bułkę, posmarowany sosem pomidorowym i rzadko obsypany spieczonym serem. Taką pizzerkę, pizzetkę czy też pizzerinkę jadło się oczywiście na ciepło, a do uzyskania odpowiedniej temperatury stosowało się nieśmiertelną mikrofalówkę. Całość obowiązkowo z wierzchu oblana najtańszym keczupem. Cena? Złotóweczka albo złoty pięćdziesiąt.

Zobacz videorecenzję i zasubskrybuj mój kanał na YouTubie

O tym kulinarnym arcydziele przypomniałem sobie ostatnio na Powiślu w Warszawie. PIZZA BOYZ zajmuje niewielki lokal, w którym parę lat temu zajadałem się naleśnikami z Mr. Pancake (ten z kolei przeniósł się kilka metrów dalej). Nie znam struktury właścicielskiej obu tych knajpek, ale trudno nie zauważyć, że są ze sobą mocno powiązane, a w promocji obu miejsc pomagają m.in. znani warszawscy raperzy, z Pezetem na czele.

O ile z Mr. Pancake wychodziłem te kilka lat temu zadowolony, o tyle PIZZA BOYZ okazała się totalną porażką. Historię mojego ulubionego dania ze szkolnych lat przywołałem nieprzypadkowo, bo pizza z Solca smakuje niestety bardzo podobnie. Jasne, to nie jest tak wielkie dno, bo nikt tu nie stosuje mikrofalówki i najtańszego keczupu, ale mimo wszystko za dwadzieścia parę złotych można spodziewać się czegoś lepszego.

Rozumiem, że to od początku nie miał być lokal z typową włoską pizzą na cienkim cieście. To dla mnie jasne jak to, że nie ma jedynego słusznego rodzaju pizzy. Niemniej, da się przygotować grube, pulchne i naprawdę fajne ciasto, które jednocześnie nie smakuje jak środek napompowanej bułki kajzerki. W PIZZA BOYZ niestety tego nie potrafią. Co więcej, ciasto mimo swojej grubości potrafi się rozlecieć. Mnie się jeszcze jakoś udało, ale mojemu znajomemu mniej więcej połowa pizzy się rozciapciała na tyle, że nie mógł jej dokończyć.

Niesmaczne i rozpadające się ciasto właściwie zamyka temat, bo choćby znalazł się na nim najpyszniejszy na świecie bekon, to i tak nie naprawi on całego zła, jakie wyrządziła podstawa tej pizzy. Mimo wszystko wypadałoby wspomnieć o tym, jakie jeszcze wrażenia oferują placki z PIZZA BOYZ. Uwaga, jest to jazda bez trzymanki.

Knajpka z Solca nie jest bowiem zwykłą pizzerią, co widać po kompozycjach zawartych w menu. Sos mango-habanero zamiast pomidorowego? Odjechane składniki w stylu pesto pistacjowego, mac and cheese, czy chili na policzkach wieprzowych marynowanych w ciemnym piwie z wędzoną śliwką? Wszystko to jest możliwe w PIZZA BOYZ. Tym bardziej szkoda, że ciasto jest tu, jakie jest.

Sam próbowałem pizzy MANGO PEPPERONI (25 PLN), na której królowała wspomniany wcześniej sos mango-habanero: bardziej słodki niż pikantny, choć z zauważalną nutą ostrości. Do tego nijaka mozzarella oraz całkiem niezłe i wyraziste pepperoni, którego w tej cenie mogłoby być jednak ciut więcej. Bardzo ciekawa propozycja, ale niestety przez ciasto zupełnie niesmaczna.

Jakby tego było mało, pizzę dostałem po jakichś 30 minutach, gdy w lokalu na swoje placki czekała już jedna para, a w ogródku było raptem kilka osób (jedna grupa, która złożyła zamówienie przed moim przyjściem). Wiem, ile trwa przygotowanie pizzy i czasowo mi się to wszystko jakoś nie skleja. Ile czeka się tu na pizzę, gdy zamawiających jest naprawdę dużo?

Bardzo się na PIZZA BOYZ zawiodłem, zwłaszcza że przed wizytą byłem wręcz napalony na kilka niesztampowych kompozycji. Po spróbowaniu jednego placka wiem jednak, że nie miałoby to najmniejszego sensu. Ciasto w pizzy jest bardzo ważne, a na Solcu potraktowano je po macoszemu. Dwie gwiazdki na pięć możliwych tylko z jednego powodu: jestem świadomy, że są pizzerie, które w poważaniu mają nie tylko ciasto, ale i jakość poszczególnych składników. Lepiej spożytkujecie czas i pieniądze w innych miejscach – pamiętajcie o tym.

Lokalizacja: Solec 50, Warszawa | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN

Ocena Ogólna

Słaba knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
2.16/5 (32)
Ja oceniam na...