Wyszukiwarka

Schabowy (Warszawa)

Kotlety schabowe w wersji premium.

Przyznaję bez bicia – kiedy usłyszałem, że Schabowy otwiera się tuż pod moim domem, to wprost zwariowałem. Wiedziałem, kto za tą knajpą stoi, a stoją za nią prawdziwi fachowcy, a nie jakieś żółtodzioby gastronomii. Zdawałem też sobie sprawę, że w bliskiej mi okolicy nie ma za bardzo dobrych lokali z dobrym jedzeniem, mimo że oferta wydaje się dość szeroka.

Zobacz videorecenzję i zasubskrybuj mój kanał na YouTubie

Później jednak przyszedł etap zwątpienia. Pewnie będzie fajnie i bardzo smacznie, ale jednak te ceny w menu są dość wysokie. Nie żebym nigdy tyle jedząc na mieście nie wydał, ale to jednak tylko kuchnia polska. Nie lepiej wydać tę samą kwotę gdzie indziej, zamawiając coś, czego przez pół życia nie przygotowywała mi mama i babcia?

Koniec końców odwiedziłem Schabowego trzykrotnie. Cała warszawska blogosfera kulinarna wystawia lokalowi same laurki i jeśli ma to być głos sprzeciwu, to musi on być dobrze uargumentowany.

Tyle że nie do końca chcę tutaj stać w opozycji. Najczęściej podkreślana zaleta Schabowego – korzystanie ze składników najwyższej jakości – to niepodważalny fakt i najmocniejsza strona knajpki z Obrzeżnej. Nikt tutaj nie stara się iść na skróty. Ma być domowa kuchnia polska w klasie premium i jest domowa kuchnia polska w klasie premium.

Biorąc pod uwagę wyłącznie jakość, to mogę przyczepić się jedynie do pierogów ruskich, choć to też może być spowodowane tym, że babcia Krysia oraz poznańskie Na Winklu zawiesili w tym temacie bardzo wysoko poprzeczkę. Moim zdaniem nie są to po prostu ruskie „na wypasie”, a jeśli płacę 22 PLN za jakieś osiem pierogów, to oczekuję wypasu pełną gębą. Załoga Schabowego nie popisała się w kwestii ciasta, które jak na mój gust jest stanowczo za grube oraz w kwestii farszu, który z kolei może i byłby super, gdyby nie przykryto go górą pieprzu. Przyprawa ta ma podkręcać i dopełniać smaki, a nie je całkowicie zastępować. Tutaj ta cienka granica została przekroczona.

Powtórzę tylko jeszcze raz: jeśli chodzi o pierogi ruskie, to ja mam wymagania wręcz kosmiczne. Zamówiliśmy sobie z Sonią raz pierogi ze Schabowego z dostawą do domu – ja wziąłem z mięsem i skwarkami z Mangalicy, ona ruskie właśnie. Zjadła ze smakiem, nie kręcąc nosem i nie marudząc, tak jak i ja swoją porcję.

Poza pierogami na jakość w Schabowym nie mogę jednak narzekać. Tatar (25 PLN) to klasa sama w sobie. Żadnego wydziwiania z formą podania tylko prosty, polski tatar z doskonałego mięsa i z dodatkiem cebulki i ogórków kiszonych. Tego właśnie oczekuję od tatara.

Podoba sprawa z rosołem. Mocny, bardzo mięsny wywar (choć dla Soni zbyt intensywny) może być uzupełniony makaronem (14 PLN) albo kołdunami (18 PLN). Polecam tę drugą opcję, nie tylko dlatego, że jest o wiele rzadziej spotykana w lokalach gastronomicznych na mieście, ale też ze względu na ich naprawdę wyśmienity smak.

No a kotlety schabowe? O nich też nie powiem złego słowa. W ofercie są 3 rodzaje, z czego ja próbowałem dwóch. Najpierw kotlet z wieprzowiny złotnickiej (32 PLN) – wyobraźcie sobie idealnie przygotowanego schaboszczaka z mięsa pierwszego sortu, to jest dokładnie to – potem schabowego z warmińskiej Mangalicy (49 PLN) – tutaj było już tłuściutko, więc nie dla każdego, ale ja sam byłem zachwycony.

Najprawdopodobniej czytając poprzedni akapit zapaliła Wam się lampka ostrzegawcza, widząc ceny w nawiasach. Tak, w Schabowym jest drogo.  Tak, za ziemniaki, frytki, czy puree trzeba jeszcze dodatkowo dopłacić kilka złotych. Tak, to musi tyle kosztować i tak, w tej cenie można zjeść coś ciekawszego niż znane z niemal każdego polskiego domu schabowe.

Czy zatem warto wydać 5 dych na schabowego? Moim zdaniem tak, ale jeśli spełnia się jeden z dwóch warunków. Albo trzeba być ogromnym fanem kotletów, albo być tak po ludzku ciekawym. Ja swoją ciekawość zaspokoiłem – schabowy z Mangalicy jest fenomenalny, ten z wieprzowiny złotnickiej również smakuje świetnie, ale więcej na nie nie wrócę, bo wolę wydawać podobne kwoty jednak na innego rodzaju jedzenie. Tych pieniędzy, które wydałem, wprawdzie nie żałuję, ale nie zamierzam ich się pozbywać w ten sam sposób ponownie. Może gdyby była to restauracja na kształt Warszawy Wschodniej, gdzie płaci się również za podniosły klimat, wystrój i obsługę? Choć, z drugiej strony, wtedy te schabowe musiałyby smakować jeszcze więcej…

Do Schabowego wrócę jednak na rosół z kołdunami oraz na fantastyczny tatar. Kuszą mnie także wydawane w tygodniu lunche, które w określonych godzinach kosztują 26 PLN i w skład których zawsze wchodzi zupa i drugie danie.

Mimo moich narzekań na cenę – maksymalna ocena dla lokalu z Obrzeżnej się należy. Gwiazdki nigdy nie były, nie są  i nigdy nie będą zobrazowaniem współczynnika cena/jakość. W gwiazdkach wystawiam notę za jakość, a pod tym względem Schabowy to pierwsza liga.

Lokalizacja: Obrzeżna 1, Warszawa | fanpage

zakres cen: 30-50 PLN

Ocena Ogólna

Rewelacja

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
3.13/5 (8)
Ja oceniam na...