Wyszukiwarka

Piec Na Szewskiej (Wrocław)

Taka pizza to skarb! Nic dziwnego, że czai się na nią tyle chętnych.

Niemniej, w związku z tym dużym zainteresowaniem Piec Na Szewskiej ma parę rzeczy do poprawienia. Po pierwsze, skoro już stoi kolejka oczekujących, to byłoby fajnie, żeby ktoś do tych ludzi raz na jakiś czas zagadał. Wystarczyłoby powiedzieć, że czas oczekiwania na miejsce to pi razy drzwi tyle i tyle minut. Ktoś odetchnąłby z ulgą, inny poszedł gdzie indziej i problem sam by się rozwiązał.

Druga rzecz, to w ogóle jakość obsługi, która pozostawia nieco do życzenia. Odniosłem wrażenie, że nie do końca jestem tu mile widzianym gościem. Nikt mi nie powiedział nic niemiłego, ale czułem, że jestem tylko kolejnym klientem, który ma zjeść, zapłacić i wyjść. Rozumiem, że w niedzielę w porze obiadowej jest spory zapieprz, ale byłoby o wiele lepiej, gdy doskonałemu produktowi towarzyszyła lepsza i „bardziej uśmiechnięta” obsługa.

To wszystko jest oczywiście szalenie subiektywne i ktoś inny mógłby mieć całkiem inne odczucia. Niemniej, moje spostrzeżenia nie wzięły się ze złego humoru czy jakiegoś uprzedzenia – do Pieca Na Szewskiej szedłem z bardzo dobrym nastawieniem.

Najgorsze jest to, że wszelkie niedogodności zwyczajnie giną przy pizzy. Serio, jest aż tak smaczna. Dlaczego najgorsze? No bo raczej nie chcę wracać do miejsca, w którym czułem się trochę jak intruz, a do Pieca Na Szewskiej nogi same będą mnie ciągnąć za każdym razem, gdy będę we Wrocławiu.

Screenshot_2016-06-01-12-51-39-01

Serwuje się tu bowiem pizzę w stylu neapolitańskim. Placek na cienkim cieście (i wcale nie sztywnym od spodu, jak próbuje wmówić ludziom Magda Gessler), który w piecu przebywa dosłownie przez 2-3 minuty. Charakterystyczna prezencja i obłędny smak – to cechy placków tego typu.

Zamawiam margheritę, żeby poczuć to, co w takiej pizzy jest najlepsze – ciasto, obłędny sos i pyszną mozzarellę. Pod tym względem Piec Na Szewskiej zdaje egzamin. Margherita jest totalnie fantastyczna!

IMG_20160529_224132

Sonia w tym czasie zajada się contadiną – pizzą z oliwkami, suszonymi pomidorami, chili i salsiccią neapolitańską (rodzaj włoskiej, pikantnej kiełbasy). Jakość dodatków również bez zarzutu, a sam placek jest momentami naprawdę ostry. Pewnie jakiś chilihead by podołał, ale ja nie zjadłbym dwóch kawałków bez popijania.

Gdybym napisał, że mam mieszane wrażenia, byłoby to mimo wszystko nadużyciem. Pizza w Piecu Na Szewskiej jest tak genialna, że przysłania niepokojąco przeciętną obsługę kelnerską. Ucieszyłbym się, gdyby uległa ona poprawie. Z drugiej strony, niestety wcale nie musi – ludzie dalej będą przychodzić, a i ja sam z chęcią będę wracać. Taka pizza to prawdziwy skarb!

ZOBACZ MOJEGO VLOGA Z WROCŁAWIA I SUBSKRYBUJ KANAŁ NA YOUTUBIE

Lokalizacja: Szewska 44-46, Wrocław | fanpage

Ceny:
* margherita – 15 zł
* contadina – 23 zł

Smakowitość:

margherita 90%
contadina 95%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: fantastico!

 

Ocena Ogólna

Rewelacja

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4.86/5 (22)
Ja oceniam na...