Wyszukiwarka

Currywurst w Curry36 (Berlin)

Być w Berlinie i nie zjeść currywursta? To tak jakby być w Berlinie i nie zobaczyć Bramy Brandenburskiej. Ups, to drugie faktycznie się nam zdarzyło…

Ale currywursta zjedliśmy. Po jednym, co bardzo rozczarowało obsługującą nas Niemkę w sile wieku. Choć niewykluczone, że Niemki w sile wieku całe życie mają taki wyraz twarzy.

SAM_3069

Wurst to po niemiecku kiełbasa. Nasi zachodni sąsiedzi słyną ze swoich kiełbas, choć ja zawsze jestem zdania, że w porównaniu do dobrej, polskiej kiełbasy z grilla w ogóle nie mają startu. Currywurst jest jednak wyjątkowe – głównie dlatego, że u nas tak się kiełbas nie robi.

Mamy więc wursta. Sam z siebie smakiem raczej nie powala, ale nie jest nam dane go spróbować bez „przypraw”. „Przypraw”, czyli solidnej ilości curry (parę dni później odwiedzam Sprewald – tam mi sypią jeszcze solidniej) i keczupu. Mocno pomidorowego keczupu, dodajmy. Żaden sztuczny i chemiczny wybór.

SAM_3068Wursta podaje się pokrojonego. Spoko, nie lubię używać noża bez potrzeby. Kawałków kiełbasy prawie nie widać, bo wszystko srogo oblano keczupem. I przy pierwszym kęsie to on dominuje. Później dochodzi aromat curry – dla mnie jest go w sam raz, choć znajdą się pewnie tacy, którzy woleliby więcej. W tym samym czasie dochodzi mięso – ciepłe i smaczne, wszystkie jego mankamenty przykrywa curry do spółki z keczupem.

Żadna rewelacja, ale że to lokalny specjał – spróbować trzeba. A czasami taka mała przekąska może uratować życie, pamiętajcie!

Chłop z Mazur

[Chłop z Mazur]

Zawsze zastanawiałem się, co takiego fantastycznego widzą ludzie w wurstach. W naszej stolycy wręcz rozpływają się nad słynnym busem serwującym je zza lady. Polacy zostawiają tam mnóstwo pieniędzy i stękają nad tą cudowną fuzją germańsko-hinduskich smaków.

A ja? Ja nie rozumiem.

W Curry36 mam dobrą kiełbasę – fakt – ale tak jak mówił Maciej, ja również jadałem lepsze. Keczup – choć w sumie równie dobrze przecier pomidorowy – jest niezwykle surowy w smaku, co jest dobre. Do tego curry, które smakuje jak curry. Tego chyba nie da się oszukać.

Wszystko razem ładnie gra, można dostać ciepły posiłek od ręki za grosze, ale dalej nie wiem skąd te zachwyty po naszej stronie Odry. Jeżeli mam wydać ponad 10 zł za jedną sztukę skromnej kiełbaski, to chyba jednak wolę Polski jarmark i naszą kiełbasą z bigosem.

Lokalizacja: Mehringdamm 36, Berlin

Cena: 1,50 euro / szt.

Współczynnik „niemieckości”: zaraz, co ma curry do Niemiec?

Smakowitość: 6,5/10 (rednacz – 7/10, Chłop z Mazur – 6/10)

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4.67/5 (3)
Ja oceniam na...