Wyszukiwarka

Najlepszy soczek na wzorowe rozpoczęcie dnia

Czasem na śniadanie piję koktajl owocowo-warzywny. I czuję się lepiej.

Już na wstępie uprzedzę, że nie chcę i nie będę walił tutaj ściem w stylu „Pijąc codziennie rano soczek schudniesz, osiągniesz życiowy sukces i ocalisz świat”. Nie jestem z tych osób. Nie mam odpowiedniej wiedzy, by mówić, że to jest zdrowe, to działa tak i tak, a po tym to w ogóle będziesz miał tyle energii, że przeniesiesz górę. Nie, nie, nie. To nie ja.

Screenshot_2016-06-14-17-49-53-03

Mogę Wam jednak powiedzieć, że opracowałem recepturę soczku idealnego. Soczku, który bardzo mi smakuje i po którym rzeczywiście czuję się lepiej i mam więcej energii. Jak zadziała na Was? Nie mam pojęcia. Ale jeśli nie spróbujecie, to się nie przekonacie.

Koktajl ten zastępuje mi śniadanie. Nie jest jednak tak, że na jednym półlitrowym soczku trzymam do obiadu. W międzyczasie jem też drugie śniadanie, które już jest bardziej tradycyjne. Jestem jednak niezłym żarłokiem i szybko robię się głodny, więc niekoniecznie trzeba się mną sugerować. Warto mieć jednak na uwadze, że po dwóch godzinach raczej na pewno będzie trzeba coś zjeść.

Zanim przejdę do prostego przepisu, muszę wspomnieć, że bardzo lubię kwaśne smaki. Szczególnie rano nic mnie tak nie orzeźwia jak szklanka wody z wyciśniętym sokiem z połówki cytryny. Mogę wlać w siebie nawet półtora litra wody, a i tak będzie mi się chciało pić. Dlatego rano piję rzeczy kwaśne i mój soczek też jest kwaśny.

Screenshot_2016-06-14-17-51-49-01

Co zatem potrzeba?

Po pierwsze, blender kielichowy. Bez tego ani rusz. Owszem, dałoby radę przygotować ten soczek również blenderem ręcznym, ale trwałoby to nieporównywalnie dłużej i znacznie bardziej byście się przy tym narobili. Zatem lepiej kielichowy. Sam używam blendera kupionego w Lidlu i jestem z niego bardzo zadowolony.

Po drugie, świeże owoce i warzywa. A w szczególności:

* 1 banan
* pół melona (ja używam miodowego)
* 1 limonka
* garść szpinaku
* kilka listków mięty
* 2 cm świeżego korzenia imbiru

Screenshot_2016-06-14-17-47-38-01

Jak przygotowujemy soczek?

1. Kroimy banana na plasterki.

2. Przepoławiamy melona. Z jednej połówki wyrzucamy pestki i wydłubujemy miąższ.

3. Kroimy imbir na malutkie kawałeczki.

4. Myjemy szpinak pod bieżącą wodą.

5. Zrywamy od 3 do 5 listków mięty.

6. Wyciskamy sok z 1 limonki. Będzie to łatwiejsze, gdy podzielimy owoc na 4 a nawet 8 części.

7. Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i miksujemy z najwyższą mocą przez kilkanaście lub kilkadziesiąt sekund (do momentu aż koktajl będzie „gładki”).

8. W tym momencie pozostaje życzyć mi Wam smacznego!

A jeśli takie smaki nie trafiają w Wasz gust?

Nic straconego! Wprawdzie soczek jest kwaśny, z lekko miętowo-imbirową nutą, a smak szpinaku raczej nie jest wyczuwalny (ot, wypełniacz bogaty w witaminy i inne dobre składniki), ale wcale tak nie musi być. Poszczególne składniki można wymieniać. Z limonki, imbiru czy mięty można przecież zrezygnować, a malinami, jeżynami czy truskawkami zastąpić szpinak. Pełna dowolność. Nie ruszałbym jedynie melona, który składa się w 90% z wody i sprawia, że soczek nie jest zbyt gęsty.

To by było na tyle! Dajcie znać, jeśli wypróbujecie mój przepis. Jestem ciekaw, jak Wam zasmakuje.

No i pijcie soczki!