Wyszukiwarka

Bacon Clubhouse (McDonald’s)

mcd

Jeśli w jednym burgerze dostajemy czerwoną cebulkę i bekon – to nie wiem, jak mocno trzeba by się postarać, żeby coś spieprzyć.

Kierowany tym zdroworozsądkowym przeświadczeniem, postanowiłem zamówić nowe kanapki u wujka Ronalda, zamiast sprawdzonego zestawu „Podwójny Wieśmac i McDouble„. No przecież nie mogli tego zepsuć. No nie da się, prawda? Otóż, nieprawda.

Skład kanapek nie zwiastuje niczego tragicznego – wręcz przeciwnie. Poza bekonem i cebulą, dostajemy przecież wołowinę / kurczaka, ser, pomidora, zieleninę i sos. Wszystko w bułce. Co mogło pójść nie tak jak trzeba?

WP_20150627_13_25_16_Pro

Może po kolei. Swoją degustację rozpocząłem od krowiej opcji tej kanapki. Wołowina, bekon, ser, czerwona cebula, pomidor, sałata, sos. Instant classic? Tak być powinno. A przy pierwszym kęsie wiem, że nie jest to dobry burger.

Pierwsze, co nas atakuje, to fakt, że jest on niemożliwie słony. Coś strasznego. Ja wiem, że bekon ma być słony – ale w takim razie po kiego grzyba, dawać też słony sos? Czy nikt tego do cholery nie testował przed wpuszczeniem do lokali? Bekon+sos – ich połączenie ciągnie w dół tę kanapkę. Rozumiecie? Bekon ciągnie coś w dół? Gdzie byli rodzice?

Czerwona cebula nie uratuje wszystkiego i wszystkich, przy tak tragicznym balansie smakowym. Zresztą, co za różnica, co zrobi cebula, skoro i tak zostanie zamordowana przez suchą jak gips przed mieszaniem bułkę? McDonaldzie, WHY?! Po pierwszej kanapce, skończył mi się napój z zestawu, bo musiałem jakoś nadrabiać jej braki colą, pomidor walczył dzielnie, ale co jeden plasterek może zrobić? Gdyby sosu było więcej, może dałoby się to zamaskować, ale byłoby jeszcze bardziej słono. Wybór jak pomiędzy stryczkiem a kulą w głowę, doprawdy.

WP_20150627_13_29_14_Pro

Sami zatem rozumiecie, że do wersji z kurczakiem podchodziłem bez entuzjazmu. I ten stan utrzymał się do końca konsumpcji. Co prawda, nie było już tak słono i momentami nawet było czuć kurczaka i ser (kompletnie nie do poczucia w wersji z wołowiną), ale całość powielała grzech braku nasączenia i ogólnego trzymania niskiego poziomu.

Z kiepskiej kanapki z wołowiną wyjmijcie wołowinę, zmieńcie na kurczaka, by otrzymać kiepską kanapkę z kurczakiem. Mac nigdy nie słynął z rewelacyjnej, soczystej kury, więc i tutaj nic się nie poprawiło. You know, what I mean?

Na sam koniec – dodam, że najeść się tym nie da. To co macie na zdjęciach to real foto. Wiem, smutne jak nastoletni fan Korwina po ostatnich wyborach.

Cena: 12,60 zł

Smakowitość 30%
Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją” 22%

GDZIE MAMY ZJEŚĆ W LIPCU?

Znów pytam, gdzie mamy zjeść w tym miesiącu. Warszawa odpoczywa, po miesiącach przerwy powraca Szczecin. No i Poznań tradycyjnie. Co dla nas proponujecie? Głosowanie zamykamy we wtorek, 7 lipca, o godz. 15.00.

[column]

Jakie miejsce w Poznaniu powinniśmy odwiedzić w lipcu?

  • Drukarnia Skład Chleba & Wina (31%, 123 Votes)
  • Yugoslavia (28%, 113 Votes)
  • Kombinat (18%, 70 Votes)
  • ZUOM KARLOS (17%, 67 Votes)
  • Start (6%, 25 Votes)

Total Voters: 398

Loading ... Loading ...
[/column][column]

Jakie miejsce w Szczecinie powinniśmy odwiedzić w lipcu?

  • Pasztecik (57%, 85 Votes)
  • Kenko Sushi (18%, 27 Votes)
  • Mała Tumska (10%, 15 Votes)
  • Public Fontanny (8%, 12 Votes)
  • Seamor (7%, 11 Votes)

Total Voters: 150

Loading ... Loading ...
[/column]