Wyszukiwarka

Chick Ser (Burger King)


Cena: 12,90 zł

Szczerze mówiąc, wiodące fast foody powoli mi się przejadają. Ofertę stałą jadłem już w całości wszędzie oprócz KFC (a i tam zostało raptem kilka pozycji). Ciężkie jest życie pożeracza śmieciowego jedzenia w tym kraju. Na szczęście co jakiś czas są okresowe kanapki promocyjne.

Ostatnia moja wizyta w BK jednak nie była najprzyjemniejsza. Szkoda, lubię ich najbardziej. Z nadzieją w sercu poszedłem sprawdzić drugiego nowego burgera.

W nim zamiast wołowiny mamy kurczaka, dodali pomidora, a wszystko inne jak w Beef Serze. Z tą różnicą, że dzisiaj cebulki nie było za dużo. Co nie zmienia faktu, że i tak nie jest to wysoka półka śmieciożarcia. Ale po kolei. Tu zawodzi receptura, jestem o tym przekonany. Kurczak nie wybija się prawie nic a nic, mimo że jest tam jego solidny kawałek. Pomimo ograniczenia cebulki to i tak jest ona pierwszoplanowa, zaraz za nią reszta dodatków. Nie tak to sobie wyobrażałem. Może gdyby BK dało to w normalnej bułce, byłoby lepiej, ale znowu dali w tej #dziwnejtakiej. Proszę nie róbcie tego, to ważne.

No i co równie istotne, nie jest jakoś specjalnie sycące – dodanie pomidora niczego specjalnie nie zmienia w tej kwestii (ale poprawia smak – jakby jeszcze tam była wołowina zamiast kury… mmm…). Zjadłem go w zestawie i dopychałem dalej bez większego problemu.

W kwestii nowości mam więc jedno do powiedzenia: BK, what r u doin? BK STAHP.
Współczynnik ‚zwycięstwa z anoreksją’: 42%