Wyszukiwarka

FlatBread (Subway)

SAM_4137

Sandwichowy gigant uatrakcyjnia swoją ofertę, wprowadzając nowe pieczywo. Czy dla Flata warto zrezygnować z bagietek ser-oregano lub posypki miodowej?

Zanim odpowiem na to pytanie, przyjrzyjmy się sprawie zgodnie z chronologią. Zamawiam Włoskie BMT. Nie będę się jednak rozwodzić nad tą kompozycją składników. Opisywałem ją w dzień, gdy miał się skończyć świat. Końca świata nie było, a kwartet ser-salami-pepperoni-szynka wciąż radzi sobie świetnie.

SAM_4139

Zamiast standardowego pieczywa proszę o Flata – taki chleb, tylko bardziej płaski. Wg Subwaya „chrupiący z wierzchu, mięciutki od wewnątrz”. Cóż, mój był po prostu mięciutki, o chrupaniu jakby specjalnie dla mnie zapomniano. Smakowało chlebem, po prostu. Taki zwyczajny bochenek, tyle że w innej formie.

Mówiąc wprost, to taka wersja dla tych, co wolą mniej. A my jesteśmy z tych, co wolą więcej. Płaski chleb już z samej nazwy jest cieńszy od zwyczajnego. Poza tym, napakowałem do swojego suba prawie wszystkie warzywa (powiedziałem won oliwkom i świeżemu ogórkowi) i wylatywały one z mojego sandwicha w większym stopniu, niż miało to miejsce przy standardowym pieczywie.

SAM_4142

Zmiany i nowości z reguły są fajne. Bo wprowadzają w dobrze znane zakamarki powiew świeżości, pewien rodzaj ekscytacji. Subwayowy FlatBread jest innowacją gorszą od oryginału – docenią go tylko te osoby, dla których sandwiche w standardowym pieczywie były za bardzo kaloryczne lub zbyt chrupiące.

Co nie znaczy, że nie jest smacznie. Jest nieźle, ale niepotrzebnie. Ot, co.

Cena: taka sama jak za sandwiche w standardowych obudowach

Smakowitość 60%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka