Wyszukiwarka

Frytki amerykańskie (McDonald’s)

Cena: 5,50 zł

Nie lubię frytek. Tych chudych patyków, które dodawane są do zestawów w każdej fast foodowej sieciówce. Z nowymi frytkami amerykańskimi w McDonald’s jest jednak inaczej.

Po pierwsze, są duże. W sensie, że grube – przynajmniej tak jak ja (choć biorąc pod uwagę, że chudnę z dnia na dzień raczej są grubsze). Coś jak łódeczki, przez długi czas dostępne w ofercie fast foodowego giganta (teraz już chyba nie ma – jeśli jest inaczej, poprawcie mnie). Grube frytki je się zwyczajnie przyjemniej – w końcu nie od dziś wiadomo, że nie liczy się długość, a… obwód.

Poza tym ważna jest technika. A technika wykonania frytek amerykańskich mnie wręcz olśniła. Kapitalnie doprawiono chrupka panierkę. Nie wiem, czego do tego użyto – albo jakichś ziół, albo mieszanki przypraw, albo trochę tego, trochę tamtego i jeszcze więcej dziwnych związków chemicznych. Nieistotne z czego skorzystano – ważne, że smakuje.

Jest nieco pikantnie. Nie wyobrażam sobie, żeby dla kogoś mogło być za ostro, to tylko delikatne łaskotanie, dopełnienie smaku frytek. Jeśli jednak ktoś by nie wytrzymał (śmieję się głośno), do zestawu dołączony jest sos śmietanowy, który wszystko równoważy, dodaje kontrastu i kolorytu.

Słodzę i słodzę, ale co poradzę – to najlepsze frytki w sieciowych fast foodach. Brać, póki są!

Współczynnik ‚zwycięstwa z anoreksją’: 23%