Wyszukiwarka

McRoyal (McDonald’s)

Cena: 16,50 zł za zestaw powiększony

Wiecie jak to jest z klasykami – są dobre i zostało to potwierdzone przez lata egzystencji na rynku i temu podobne. W każdej branży mamy jakieś produkty, które znać trzeba. Nie inaczej jest w fast foodach. Mamy wszak Whoppera w Burger Kingu, Hot Wingsy z KFC i dajmy na to McRoyala w McDonald’s (jest ich tam – klasyków – więcej, wiem).

Czasem jest tak, że uznane niegdyś klasyki odchodzą w zapomnienie jak Puccini obecnie. Cześć trzyma się mocno pomimo (często) słabszej jakości jak Chopin. Analogiczną sytuacja ma obecnie miejsce u wujaszka Ronalda. Big Mac jest prawdopodobnie najpopularniejszą ze stałych kanapek w zestawach, a Royal prawie ostentacyjnie pomijany. Z czego to wynika? Prawdopodobnie z faktu rozmiarów. Big ma ponad 100 kcal więcej, co robi różnicę. Ale czy smakowo również ten klasyk wyprzedza Royala?

Kwestia jest ogromnie dyskusyjna. Royal, jak nazwa wskazuje, powinien być królewską kanapką, choć składniki na to nie wskazują. 2 kawałki sera, cebula, ogórek, keczup (niestety nie Włocławek), musztarda i kawałek wołowiny. Z tym, że ta wołowina jest znacznie większa niż w jakiejkolwiek innej kanapce. To słynny ćwierćfunciak! Zaiste jest on królewski. Chociaż z drugiej strony Biggie też ma się czym pochwalić i mam tu na myśli przede wszystkim sos.

Człowiek, z którym najczęściej wpadam do Maca, twierdzi, że to przerośnięty cheeseburger. Ma nieco racji. Nawet sporo, jakby się nad tym zastanowić. Nie jest to minus broń Boże, bo cheese to klasyk wśród małych kanapek i dokupienie go do zestawu to prawie obowiązek. Tak więc jest smacznie, ale… Właśnie, psia mać, zawsze jest to cholernie „ale”. Pamiętam doskonale jak parę lat temu kanapką promocyjną był podwójny Royal. To była najlepsza kanapką, jaką miałem przyjemność jeść w fast foodzie. Do ideału brakowało jej trzeciego kawałka mięsa. Bo idealna kanapka może być prosta – składniki nie będą się gryźć ze sobą i wszyscy zadowoleni, a ja najbardziej. Wydaje mi się jednak, że tym razem końcówka była lekko za słona.

No i podwójnym Royalem w zestawie dało się najeść. Pojedynczy tej szansy nie daje. Przy całej mojej sympatii do jego prostoty i ćwierćfunciaka w środku nie mogę przejść obojętnie obok jego niezbyt imponujących 505 kcal.

Zdecydowanie waga półciężka, a nie królewska dywizja.

PS Za każdym razem, jak mają być zmieniane kanapki promocyjne w Macu, gorąco modlę się o powrót podwójnego McRoyala – jedynej kanapki konkurujących wielkością z Whopperami.

Współczynnik ‚zwycięstwa z anoreksją’: duży zestaw 57%