Wyszukiwarka

McWrap śródziemnomorski (McDonald’s)

SAM_2407Wiosna przyszła, to i pojawiły się nowości sezonowe w fast foodach. Jak wiosna, to lekko, to świeżo, zdrowo i fresh. I właśnie taką bajkę próbuje sprzedać nam McDonald’s, powracając do tematu wrapów. Oprócz klasycznego i miodowo-musztardowego, które są w ofercie na stałe, doszły dwa: obecny w wakacje zeszłego roku McWrap Tzatziki oraz nowość – McWrap śródziemnomorski.

Na tego ostatniego składa się kurczak (do wyboru grillowany lub chrupiący), sałata, oliwki, świeży ogórek i sos śmietanowo-ziołowy. Wszystko oczywiście zawinięte w tortillowaty placek.

W przypadku mojego zamówienia – zawinięte nieumiejętnie:

SAM_2411Jak widać na powyższym zdjęciu, wybrałem kurczaka chrupiącego. „Grillowany” nie brzmi, ale wygląda zdrowo. Zawsze wolałem takiego z panierką, najlepiej jeszcze chrupiącego. Nie znam się szczerze kompletnie na tych mcdonaldsowych wymysłach z drobiu, także nie wiem za bardzo, czy to jakaś specjalna kura do wrapa, czy jednak Chicken Fillets. Niezbyt mnie to jednak obchodzi – ważne, że za mięso nowy McWrap dostaje plusa.

Im dalej zagłębiam się się w pozostałe składniki Śródziemnomorskiego, tym bardziej jestem co do niego sceptyczny. No bo sałata sałatą, ale wykorzystywanie świeżego ogórka w fast foodzie to jak skok z siedmnastopiętrowca – pewna śmierć. Do tego ten sos ziołowy, którego jest primo za mało, a secundo brakuje mu wyrazistości.

Ze wszystkich dodatków radę dają jedynie oliwki, które są jednak na tyle specyficznym owocem, że w gusta połowy ludzkości nie trafiają. W moje im się jakoś udaje, acz w żadnym wypadku nie wprawiają mnie w ekscytację.

Wyszło, jak wyszło. Trochę średnio. Udawane, zdrowe fast foody rzadko kiedy są smaczne. Co gorsza, sam placek w McWrapie do najlepszych nie należy – ten konkretny poprzyklejał mi się do zębów. Najgorzej.

Cena: 10,90 zł

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: zielony ogórek