Wyszukiwarka

Podwójny Grander Cheeser (KFC)

20160111_144106~2

Miałem nie jeść w fast foodach, kiedy nie jest to konieczne, ale w tym przypadku nie mogłem się powstrzymać.

Grander to moja ulubiona kanapka w KFC. Ba, nie będzie kłamstwem, jeśli powiem, że to moja ulubiona kanapka z sieciówek w ogóle. Oczywiście w wariancie Texas: z sosem BBQ i bekonem. Do tego duża porcja pikantnego kurczaka z KFC, jakieś warzywka, buła i gra gitara – głód zaspokojony. I to ze smakiem.

Pomysł podwójnego Grandera, w dodatku z serem, wydawał mi się genialny. Nie sprawdzając więc dokładnie składu kanapki, zamówiłem ją z dowozem do domu. Właśnie! Nie wiem, czy wiecie, ale w niektórych miastach w Polsce funkcjonuje coś takiego jak KFC Dostawa – mojego Grandera przywieźli mi po 30 minutach z hakiem, a zapłaciłem za niego 2 zł więcej, niż zrobiłbym to w punkcie stacjonarnym. Biorąc pod uwagę, że dowóz i tak jest od 20 zł, nie było to dla mnie żadnym problemem.

20160111_143920~2

20160111_143953~2

Buła jest ogromna – dwa bycze kawałki kurczaka robią swoje i to drób jest tutaj najważniejszy. I bardzo dobrze, bo właśnie tym KFC wyróżnia się na tle innych fast foodów. Soczysty kurczak w jedynej w swoim rodzaju, pikantnej panierce. Smak, którego nie da się podrobić.

Po dwóch pierwszych kęsach, gdy już skończę wychwalać pod niebiosa kurczaka z KFC, dochodzi do mnie, że sera jest tu naprawdę sporo. Byłoby trochę głupio, gdyby sztandarowa pozycja z nowego, serowego menu, miałaby za mało sera. W Podwójnym Granderze Cheeserze jest on seerio wyczuwalny, ciągnie się i wyraźnie zaznacza swoją obecność. Jest drugi za kurczakiem.

Zgłodniałeś? Kliknij w baner i zamów jedzenie z dostawą do domu.

Moją uwagę zwraca również pieczywo – ciemniejsze, z ziarnami i tak dalej. Tak jakby Nort Fish swoimi nowymi kanapkami, których cechą wyróżniającą jest właśnie pyszna bułka, zawstydził konkurencję i ta konkurencja próbowała znaleźć godną odpowiedź, jednocześnie nie będącą wierną kopią zagrania fast fooda od ryb. KFC wychodzi to raczej średnio: fajnie, że próbują, ale buła jest lekko gumowa, ani trochę nie chrupiąco-świeża. Może następnym razem uda się dogonić North Fisha.

20160111_144157~2

To co mi się zdecydowanie w Podwójnym Granderze Cheeserze nie podoba, to pozostałe dodatki. O ile jeszcze warzywa mogę zdzierżyć, choć bardzo brakuje mi czerwonej cebuli, o tyle pieczarki są tu całkowicie bez sensu. W ogóle ich nie czuć, a gdybym sprawdził skład kanapki przed zamówieniem i zobaczyłbym w nim te najpospolitsze grzyby, to prawdopodobnie z nowego Grandera bym zrezygnował. Minus także za sosy, które są również serowe i gdzieś giną w natłoku sera-sera. Dobrze, że chociaż jest tu bekon.

Generalnie jestem jednak zadowolony. Wprowadzenie czasowo Podwójnego Grandera to ważny krok w rozwoju marki KFC w Polsce. Jeśli kiedyś polski oddział giganta z Kentucky postawi na podwojenie jedynego słusznego Grandera – Grandera Texas (tego z czerwoną cebulką, boczkiem i sosem BBQ), wtedy prawdopodobnie przejdę na całoroczną dietę złożoną z tej kanapki.

Bo najlepsze w Podwójnym Granderze Cheeserze jest to, że syci jak żaden inny produkt z sieciowego fast fooda. No, może poza jakimś wielkim kubełkiem z KFC.

Cena: 18,90 zł na miejscu; 20,90 zł w dostawie

Smakowitość 70%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: OMG