Wyszukiwarka

Vulcano serowa (Telepizza)

20160119_130949~3

To uczucie, gdy dostawca wręcza Ci pizzę, a Ty jej nie zamawiałeś.

Siedzisz sobie w domu, a tu nagle domofon i okazuje się, że to pizza. Nic nie zamawiałem i nikt się ze mną w tej sprawie nie kontaktował. Przy odbiorze reflektuje się, że to tzw. #darylosu dla mnie od Telepizzy. Wzięli mnie z zaskoczenia. W tym samym czasie kilku blogerów w całej Polsce otrzymuje podobny prezent. Fajna akcja marketingowa. Cieszy mnie tym bardziej, że pytaliście mnie o tę nowość z Telepizzy w wiadomościach prywatnych i naprawdę chciałem ją przetestować.

20160119_130928~3

20160119_130933~2

Vulcano to próba połączenia dwóch fajnych rzeczy – pizzy i nachosów z dipem. Wygląda to dokładnie tak jak na moim zdjęciu: po środku pizzy jest wielka, uformowana przez pizzamana dziura, w którą wlany jest dip (w tym przypadku serowy, można wybrać jeszcze salsę Mexicanę). Bajer jakich mało – super nadaje się na jakąś imprezę czy zwykłą posiadówę przy piwie.

Nachosy są same w sobie spoko, choć część z nich nasiąka tłuszczem lub sosem z pizzy (albo po prostu parą wodną powstająca w zamkniętym kartonie), przez co tracą trochę na chrupkości. Z kolei dip jest rzeczywiście mocno serowy, ma jednak jedną wadę – gdy spada jego temperatura, gęstnieje, a w końcu zastyga i przynajmniej na jego powierzchni tworzy się coś w rodzaju kożucha. Nie do końca jest to jednak wadą, bo to naprawdę dobry kożuch. Gdyby takie kożuchy były na mleku, moje dzieciństwo wyglądałoby znacznie inaczej. Trochę szkoda, że dipu jest tak mało. Na wszystkie nachosy nie wystarcza.

Zgłodniałeś? Kliknij w baner i zamów jedzenie z dostawą do domu.

A sama pizza? Może najpierw przypomnę, że w rankingu pizzy z sieciówek Telepizza zajęła trzecie miejsce na pięć możliwych. Nie wynikało to jednak z tego, że była ona taka super, ale z konkurencji, która zwyczajnie smakowała gorzej. Tutaj odniosłem wrażenie, że nie jem pizzy z pizzerii, a mrożonkę wprost z piekarnika. Sos słaby, ser kiepski, warzywa pokrojone w tak drobną kostkę, że ledwo je widać, tylko mięso dobrze doprawione.

20160119_131000~2

Ale prawdę mówiąc, takiej pizzy nie zamawia się po to, żeby dobrze jeść. Jeśli chce się zjeść udany włoski placek, to albo dzwoni się do innej, nie sieciowej pizzerii, albo – polecam ten wariant – zakłada się buty i rusza w miasto. Pizza Volcano to pizza, którą zamawiasz dla bajeru i funu. Przecież pizza z nachosami z dipem po środku placka to pomysł 10/10, a póki co nie zjesz go nigdzie indziej.

Inna sprawa, że jest to dość droga zabawa – za jedną taką pizzę (jeden duży rozmiar) płaci się aż 55 zł. Co najśmieszniejsze, dwie razem kosztują… tyle samo. Nigdy nie zrozumiem tych promek w Telepizzy. Nigdy.

Cena: ~ 55 zł (zarówno za jedną, jak i za dwie)

Smakowitość 40%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: czysta zabawa jedzeniem – to lubię!