Wyszukiwarka

Whopper z kozim serem (Burger King)

WP_20140114_005-610x343Kiedy dostajesz wiadomość od rednacza, że powinieneś się przejść na nowego Whoppera do Burger Kinga, to idziesz. Taki los fast foodowego mięsa armatniego. Ale hola hola, przecie Whopper to klasyk. Kozi ser wymiata, co mogło pójść nie tak? Teoretycznie nic. Teoretycznie…

Bo praktycznie mogli spieprzyć wiele rzeczy, ale o tym, jak wyszedł im ten eksperyment za chwil kilka. Cóż otrzymujemy? Kawałek wołowiny, kozi ser w panierce, pomidory, cebulę, liść sałaty i sos. Poza sałatą, składniki wydają się mieć przyszłość. Zamówiłem, czekam – jak na fast food, przy znikomej kolejce, ciut za długo – chyba że to ser tak przeciągał sprawę. Dostaję, siadam. Zaczynam jeść. Zanim wziąłem pierwszego gryza już wiedziałem, że bułka działa na niekorzyść całości.

WP_20140114_006Jak się okazało, nie tylko bułka. Najwięcej szkodził sam ser. Serio mówię. Zabijał smak całej reszty. Mięsa nie było czuć wcale, poza tym sam kotlet był cienki jak przejechany walcem drogowym jeż lub inny chomik. Nie żartuję. Pomidor z cebulą raz na jakiś czas walczyły o jakiekolwiek miejsce na rozkładzie tegoż wynalazku i zazwyczaj walkę przegrywały, niemniej jednak miały przebłyski.

Sos i sałata poddały się przed pierwszą rundą. I o ile sałacie nie mam tego za złe – bo naprawdę mam na nią szczerze wbite – tak sosy potrafią czasem uratować całego burgera.

Z drugiej strony, lubię kozi ser. Za jego specyficzny ostry smak, wyrazistość i bezkompromisowość.  Niemniej, zamawiając burgera liczę przede wszystkim na wołowinę. A tu została ona stłamszona doszczętnie. Może byłoby lepiej, jakbym wziął go z dodatkowym mięsiwem?

Pewnie tak, ale to podniosłoby cenę o jakieś 5 zico, a kanapka (bo burgerem tego nie nazwę) do tanich nie należy, poza zestawem prawie 18 zł. To więcej niż Krowa z kozą w Świętej Krowie w Poznaniu. Jakby to ujął klasyk, ta cena przy tej ilości i jakości to – niebywały kurwa skandal.

Cena: ~ 18 zł

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: 26%