Wyszukiwarka

ROBIMY PORN FOODY: STYCZEŃ 2014 – Spaghetti and Meatball Pie

DSC_0216Nasz trzeci już z kolei porn food wypadł o wiele lepiej niż grudniowy. Cóż, nie podołaliśmy przy robieniu Pizza Cones, ale teraz po tym doświadczeniu możemy bardziej docenić piękno udanego porn fooda. My się dopiero uczymy.

W tym miesiącu propozycje wybierała MruMru i mimo jej usilnych starań, by wygrało coś na słodko (połowa propozycji właśnie taka była), to wygrało Spaghetti and Meatball Pie. W sumie to redakcja była ucieszona, danie nie wyglądało na trudne do zrobienia.

A jak je przygotować? Po pierwsze potrzebujemy:

  • paczkę makaronu typu spaghetti
  • ok. 700 g mięsa mielonego
  • cebulę
  • 2 puszki całych pomidorów
  • koncentrat pomidorowy
  • przyprawy
  • masło
  • olej
  • czosnek
  • ok. 400 g sera

1. Gotujemy makaron. Ugotowany przekładamy do miski, dodajemy parę łyżek masła i zostawiamy.

2. Z mielonego mięsa odkładamy część na klopsiki. Z reszty robimy sos boloński.

3. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju, szklimy na niej poszatkowaną cebulę. Solimy, pieprzymy.

4. Do cebuli dodajemy mięso mielone. Wedle upodobań możemy dodać trochę przeciśniętego przez praskę czosnku.

DSC_01645. Gdy mięso jest usmażone, dodajemy najpierw sok z pomidorów i koncentrat. Mieszamy wszystko dokładnie i wygotowujemy trochę wody.

6. Pomidory „ciapciamy” w puszkach widelcem i wrzucamy do mięsa.

7. Doprawiamy solą, pieprzem, czosnkiem i ziółkami (oregano, bazylia, zioła prowansalskie).

8. Gotujemy jeszcze 5 minut, żeby sos zgęstniał.

9.  Z pozostałego mięsa lepimy pulpeciki i smażymy na oleju.

10. Natłuszczamy tortownicę masłem. Na dół wykładamy makaron, uklepujemy dokładnie. Potem dodajemy makaron na brzegi. Na środek wylewamy sos boloński. Na sos wykładamy znów makaron.

DSC_019911. Całość posypujemy częścią startego sera, wykładamy pulpeciki, potem znów trochę sera.

12. Zapiekamy przez około 30 minut w 170 stopniach.

I voila, można się zajadać!

mfn

[mfn]

Niby nic wielkiego, a jak cieszy oczy i żołądek. W końcu wyszedł nam prawdziwy porn food, który nie tylko smakował, ale też i wyglądał. Makaron, ser, sos i mięso to zawsze dobre połączenie. Szczególnie, gdy wykonuje je taki skarb redakcji jak MruMru. Uwielbiam makaron zapiekany z serem, tak jak większość odmian mięsa, a że i sos wyszedł nam bardzo dobry, to efekt finalny był naprawdę świetny. Najadłem się swoją porcją tak, że aż miałem ochotę zahibernować się na kilka godzinek. Niestety zamiast podróży w głęboki sen, czekała nas podróż na uczelnię. Sorry, musiałem się pożalić.

Jedynym minusem było mało sosu. Gdybyśmy robili porn fooda jeszcze raz, to pewnie dodalibyśmy go do środka trochę więcej, nawet ryzykując brzydszym wyglądem. Nie zmienia to jednak faktu, że takiego pornfooda warto sobie zrobić. Nie ma specjalnych kosztów, roboty też nie jest jakoś masakrycznie wiele, a można się strasznie najeść i to najeść smacznie. Polecam full mocno.

DSC_0210Maciej

[rednacz]

Był potencjał, także fajnie, że nie został zepsuty, mimo że w okolicy trudno było akurat w ten dzień o dobre mięso mielone. Całe szczęście znaleźliśmy je tuż pod moim domem – najciemniej pod latarnią.

Nie wyszło wprawdzie aż tak pięknie jak na zdjęciu, na które głosowaliście, ale co z tego, skoro było pyszne. Spaghetti bolognese uwielbiam, a to smakowało generalnie tak samo. Tyle że z dodatkiem chrupkiego, spieczonego sera i w formie tortu.

Czyli jeśli myślicie, że będzie to smakować inaczej – jesteście w błędzie. Ale wygląda bombastycznie. Podajcie w ten sposób komuś kolację – gwarantuję, że będziecie chwaleni i głaskani przez cały wieczór.

MruMru

[MruMru]

Jak pozostali członkowie redakcji – byłam wielce kontent, że wyszedł nam piękny porn food. Prawie cały czas trzymał formę i wyglądał iście jak torcik. Zarzuty? Faktycznie, mało sosu, ale istniała obawa, że większa jego ilość zepsułaby efekt. Niemniej – smakowało bardzo dobrze. Bo spaghetti bolognese nie może smakować źle!

Czekam z niecierpliwością na kolejny porn food. Ta tradycja bardzo mi się spodobała.

DSC_0209Chłop z Mazur

[Chłop z Mazur]

Wizualnie ten porn food jest jednym z ciekawszych, jakie widziałem. Niebanalna i estetyczna, bo w foremce (nie puszce po piwie) forma podania spaghetti. Ja jestem na tak, daje 10 jak Wodecki i klaszczę jak Rubik. Spaghetti mogę jeść do oporu, mam na nie dodatkowy żołądek, ale tutaj szło ciężko, bo zabrakło sosu. Zapamiętamy na przyszłość zarówno to, jak i fakt, że nieznaczna ilość sera wewnątrz mogłaby związać mocniej makaron. Smakowo bolognese i nic poza tym. Wizualnie bomba i fajny pomysł na tort dla mięsanina.