Wyszukiwarka

Gdzie zjeść w Zakopanem?

Czy w Zakopanem można dobrze zjeść, czy jesteśmy skazani tylko na lokale typowo nastawione pod turystów? Czy „tanio, dużo i smacznie” jest możliwe w stolicy polskich Tatr? Czytajcie dalej!

Zobacz vlogi z Zakopanego i zasubskrybuj mój kanał

Powyżej możecie zobaczyć jeden z czterech vlogów z serii GASTROTATRY, które pojawiły się na moim kanale na YouTube. Stanowią one rozwinięcie tego, co możecie wyciągnąć z poniższego artykułu, zatem polecam całą playlistę. Zachęcam jednak do przygotowania sobie przekąsek przed odpaleniem filmów – idzie zgłodnieć!

Poniższy ranking zawiera WSZYSTKIE lokale z jedzeniem odwiedzone przeze mnie podczas krótkiego pobytu w Zakopanem. Uszeregowałem je od moim zdaniem najgorszego do najlepszego. Z ręką na sercu rekomenduję przede wszystkim dwa pierwsze miejsca, reszta – wedle uznania, potrzeb i możliwości.

5. STRH

Krupówki 4A | fanpage

Przytulne i nowoczesne miejsce z widokiem na Krupówki i Tatry. Polecane na kawę, ciasta i śniadania, czego niestety nie sprawdziliśmy, bo wylądowaliśmy tu na obiedzie.

Menu absolutnie nie ma nic wspólnego z kuchnią podhalańską. Jest w nim kilka dań na krzyż, my zdecydowaliśmy się na burgera i pęczotto. Ten pierwszy smakował lepiej, niż oczekiwałem, tyle że oczekiwania nie były zbyt wysokie. Gdybym wydał te dwadzieścia kilka złotych na burgera w większym polskim mieście i otrzymał rozlatującą się bułkę, nie do końca udane mięso i mało chrupiący bekon jak w tym przypadku, to bym kręcił nosem. Ale że spodziewałem się czegoś znacznie gorszego, to byłem nawet zadowolony.

Pęczotto okazało się smaczniejsze, ale nie było to na pewno danie, które byśmy wspominali dłużej niż 2 minuty po zakończonym posiłku. Nie polecam zatem obiadu w STRH (czyt. „strych”), ale dla widoku warto tu zaryzykować kawę, ciacho lub śniadanie.

4. Bąkowo Zohylina Niźnio

Piłsudskiego 6 | fanpage

Miejsce szeroko polecane, choć chyba głównie z uwagi na klimat. Jest bardzo góralsko – począwszy od wystroju, idąc przez menu, kończąc na obsłudze i przygrywającym wieczorami zespole. Jeśli chcecie „poczuć Podhale” w centrum Zakopanego, przyjdźcie tutaj.

Z drugiej strony, jedzenie nie zrobiło na mnie większego wrażenia. Zamówiona kwaśnica nie umywała się do bardzo dobrej kwaśnicy ze Schroniska Smaków czy rewelacyjnej z Marzanny, placek po zbójnicku jedyne, czym zachwycał, to wielkością porcji, a oscypek z żurawiną prawdziwym oscypkiem naturalnie nie był, bo gdzie zimą prawdziwe oscypki (na to jednak byliśmy przygotowani). Mówiąc inaczej: często bez polotu, za to tak, by się napchać wręcz niemożliwie.

Dla klimatu zatem warto, nawet bardzo, ale trzeba pamiętać, że niekoniecznie zje się przy tym równie dobrze.

3. Góralska Tradycja

Krupówki 39 | fanpage

Restauracja znajdująca się przy samych Krupówkach, która z jednej strony jest bardzo elegancka, a z drugiej ma zachowany typowy, podhalański klimat. Menu puchnie od znanych góralskich produktów, choć często w mniej domowym wydaniu, za to w zaskakujących, bardziej pokręconych kompozycjach. Od siebie polecę choćby zupę bryndzową oraz bryndzowy… sernik. W obu przypadkach były to dania, których wcześniej nie jadłem i które bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły.

Ceny są przy tym niestety bardzo wysokie. Widząc niektóre kwoty przy konkretnych daniach idzie złapać się za głowę. Co więcej, otrzymujemy za nie porcje, które raczej nie zaspokoją amatorów wędrówki po tatrzańskich szczytach. Góralską Tradycję polecam więc na spokojniejsze dni, kiedy zostaje się na miejscu w Zakopanem i nie spala zbyt wielu kalorii lub na specjalne okazje. Wystrój i panująca w restauracji atmosfera sprzyja szczególnym uroczystościom.

2. Marzanna

Balzera 17e

Prawdziwy hit! Niewielka knajpa prowadzona przez Rysia i jego teściową z niepodrabialnym, góralsko-rockowym klimatem. W menu nie ma żadnych burgerów i żadnych frytek, a zamiast tego kuchnia podhalańsko-domowa, czyli schabowe na kilka sposobów, doskonała kwaśnica i świetne pierogi: zarówno klasyczne ruskie, jak i te z borówkami. Zjedzenie tych ostatnich w białej bluzie było prawdziwym wyzwaniem, ale udało mi się nie upaprać! A nawet gdybym się ubrudził, to bym tego nie żałował: tak wybitnych pierogów nie jadłem od lat!

Wszystko to przygotowywane na świeżo (słychać jak w kuchni klepane są kotlety), w naprawdę niskich cenach (dania kosztujące powyżej 20 złotych można policzyć na palcach jednej ręki) oraz w bardzo sycących porcjach. Wracając z górskich szlaków lub jazdy na nartach można tu się więc solidnie posilić za stosunkowo niewielkie pieniądze. A gdy dodamy do tego całkiem wysoką jakość oraz życzliwą obsługę, to już wiemy, skąd się bierze fenomen Marzanny.

Przed wizytą warto tylko pamiętać, że lokal jest nieczynny w poniedziałki, na miejscu możemy zapłacić tylko gotówką, a za pozostawienie jedzenia na talerzu przewidziane są kary finansowe lub kilka minut na zmywaku. Nie martwcie się jednak na zapas: tak Wam będzie smakowało, że i tak zjecie do końca.

1. Drukarnia Smaku

Plac Niepodległości 7 | fanpage

Najlepsza restauracja wg rankingu w aplikacji TripAdvisor i… moim zdaniem. Oczywiście biorąc pod uwagę te lokale, które udało mi się odwiedzić (choć trudno porównywać Drukarnię Smaku do takiej Marzanny, bo czym innym są autorskie dania szefa kuchni, a czym innym domowe obiadki). Jest to też restauracja stworzona przez Sebastiana Krauzowicza – trenera reprezentacji Polski kucharzy, który do niedawna piastował w nim funkcję szefa kuchni (tak też było jeszcze w czasie naszej wizyty).

W przeciwieństwie do większości wyżej wymienionych knajp Drukarnia Smaku nie specjalizuje się w kuchni podhalańskiej, tylko z nią romansuje, korzystając z dobrodziejstwa okolicznego inwentarza. Stąd w menu robiony na miejscu bundz, pstrąg górski czy rewelacyjna biodrówka jagnięca. Prawdziwym hitem okazały się jednak… kluski śląskie w towarzystwie grzybów. Wszystkie próbowane dania okazały się świetne na każdej płaszczyźnie: zarówno jeśli chodzi o pomysł, jak i o wykonanie czy użyty produkt.

I to nie tak, że Drukarnia Smaku jest miejscem wartym uwagi, bo znajduje się w Zakopanem i nie ma zbyt dużej konkurencji w postaci podobnych restauracji. Gdyby lokal ten mieścił się w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, czy w jakimkolwiek innym dużym polskim mieście, to również zaliczałby się do gastronomicznej czołówki.

Jeśli kochacie dobre jedzenie, to będąc w Zakopanem idźcie do Drukarni Smaku – wyjdziecie zachwyceni!

A za Zakopanem…

Gdybyście ruszyli się poza Zakopane, to mam dla Was jeszcze jedną rekomendację.

Schronisko Smaków Magdy Gessler

Kościuszki 94, Bukowina Tatrzańska | fanpage

Jadąc na Podhale trudno nie zauważyć ogromnych billboardów z Magdą Gessler reklamujących jej restaurację w Bukowinie Tatrzańskiej. Czy rzeczywiście warto się do niej wybrać? To zależy.

Jeśli macie w planach zjedzenie tutejszej bezy – warto, absolutnie. Jeśli myślicie o kwaśnicy – to również świetny wybór. Ale na golonkę czy pstrąga? Cóż, źle nie będzie, ale na pewno znajdziecie w okolicy lokale, w których zjecie taniej, a porównywalnie, jeśli nie lepiej.

Najlepiej jeśli obejrzycie mój osobny film na temat wizyty w Schronisku Smaków i sami wyciągnięcie wnioski.

Gdzie spać?

W komentarzach pod vlogami z Zakopanego nie milkną pytania o to, gdzie zatrzymaliśmy się podczas naszego krótkiego wyjazdu.

Nocowaliśmy w Willi Szymaszkowa, oddalonej jakieś 20 minut piechotą od Krupówek. W cenie bardzo ładne pokoje, wysoki standard, sauna, jacuzzi i codzienne śniadania w formie bufetu. Tutaj znajdziecie więcej info, sam pobyt w tym miejscu wspominam bardzo ciepło i polecam.

Generalnie opcji jest wiele, możecie też skorzystać np. z oferty Airbnb. Na tej platformie można znaleźć naprawdę rozsądne noclegi w całkiem niezłym standardzie w bardzo dobrej lokalizacji i w dodatku w przyzwoitych cenach. A jeśli nie macie jeszcze konta w Airbnb, to rejestrując się z tego linku otrzymacie 100 PLN do wykorzystania na pierwszą rezerwację – niekoniecznie na nocleg w Zakopanem, tylko gdziekolwiek na całym świecie. Zaoszczędzoną stówę można wydać dzięki temu na jakieś dobre jedzenie.

Gdzie to się wszystko mieści? Spójrz na mapkę:

Znacie jeszcze jakieś miejsca, w którym można zjeść smacznie w Zakopanem? Podzielcie się nimi koniecznie komentarzach! Może teraz to dzięki Wam odkryję jakąś perełkę przed swoją kolejną wizytą na Podhalu!