Wyszukiwarka

Milkbar Tomasza (Kraków)

Wiecie, jak wygląda śniadanie irlandzkie? Nie? To spójrzcie na zdjęcia poniżej. Takie śniadanie angielskie, tyle że z frytkami.

Zobacz vlog z Krakowa i zasubskrybuj mój kanał na YouTubie

Co ciekawe, dowiedziałem się tego w… Krakowie, odwiedzając Milkbar Tomasza – lokal blisko Starego Rynku, nastawiony głównie na turystów, przede wszystkim zagranicznych. Stąd nazwa sugerująca jeden ze słynnych mlecznych barów (ale po angielsku), stąd w menu dania z jednej strony tradycyjnie polskie (pierogi), a z drugiej znane na całym świecie.

Samo śniadanie irlandzkie (20 PLN) było najsłabszą rzeczą, jaką zjadłem w Krakowie. Jego niewątpliwym plusem była wielkość – duże, sycące, wiele osób pewnie nie zjadłoby go w całości. Jeśli chodzi o wykonanie, w sumie też bez zarzutu. Gorzej z jakością użytych składników, bo o ile bekon, jaja czy fasolkę mogę pochwalić, o tyle parówkowe kiełbaski przypominające jakieś bockwursty już nie. Tragiczne było też masło – posmarowałem nim tosta i szybko tego pożałowałem.

Trudno mi to miejsce więc jakoś mocniej polecić. Trudno mi też zjechać je po całości, bo jednak w swojej wizycie znalazłem sporo pozytywów. Na pewno w Krakowie da się zjeść lepsze śniadanie, choć niekoniecznie w tak świetnej lokalizacji.

Lokalizacja: Tomasza 24, Kraków | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN

Ocena Ogólna

Przeciętna knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
3/5 (1)
Ja oceniam na...