Wyszukiwarka

Zazie Bistro (Kraków)

Można powiedzieć, że przeżyłem tu huśtawkę nastrojów, choć zdecydowanie przeważały pozytywy.

Zobacz vlog z Krakowa i zasubskrybuj mój kanał na YouTubie

Zaczęło się dobrze, bo od grasicy cielęcej podawanej ze skorzonerą, jabłkami i kruszonym ciastem z orzechami (25 PLN). Polecił mi tę przystawkę kelner i trafił w dziesiątkę – było przepysznie i zaskakująco. Andrzej, znajomy prowadzący bloga Ja mówię to, zdecydował się na klasyczną zupę cebulową (11 PLN) – z tego, co mówił bardzo sycącą i (z tego, co sam sprawdziłem organoleptycznie) o wyraźnym smaku białego wina, co uważam za sporą zaletę.

Gorzej wypadło danie główne – ozorki jagnięce (36 PLN) podawane na ajo blanco (krem czosnkowo-migdałowy z oliwą). Obaj zdecydowaliśmy się na tę potrawę i obaj kręciliśmy z początku nosami. Narzekaliśmy na konsystencję ozorków, a także na „dziwny” sos. No nie przypadło nam do gustu po prostu, można to w sumie zwalić na zły wybór. ALE! Z każdym kolejnym kęsem przekonywaliśmy się do tego dania. Może nie na tyle, by zamówić je ponownie, ale po jego skończeniu można było powiedzieć: „smakowało mi”. Przynajmniej jeśli o mnie chodzi, bo Andrzej choć przekonał się w 100% do ozorków, tak do ajo blanco już nie.

Na całe szczęście deser spełnił moje oczekiwania. Postawiłem na klasyczne creme brulee (13 PLN) i zdecydowanie było warto. Jadłem to danie wprawdzie już wiele razy, więc mnie ono w niczym nie zaskoczyło, ale zjadłem je ze smakiem i trudno mi się do czegokolwiek przyczepić.

Dobre wrażenie zrobiły na mnie również ceny. Bo wiecie, kuchnia francuska kojarzy się raczej z wysokimi kwotami, a tu psikus – jest całkiem przystępnie. To oraz w pełni udana przystawka i deser sprawiają, że najpewniej do Zazie jeszcze wrócę i – kto wie – może po kolejnym razie zdecyduję się wystawić maksymalną ocenę. Póki co 4 gwiazdki na 5.

Lokalizacja: Józefa 34, Kraków | fanpage

zakres cen: 30-50 PLN

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
Nikt jeszcze nie ocenił tej knajpy
Ja oceniam na...