Wyszukiwarka

3 Kapary (Poznań)

Moje ulubione miejsce z kuchnią włoską w mieście? Całkiem możliwe!

A czy przy tym najlepsze? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Jeśli chodzi o makarony, to na pewno większe klasyki dostaniecie w Amici Miei – tam też będą one ciut lepiej wykonane. W 3 Kaparach pasta to jednak zawsze dobry wybór, niezależnie od rodzaju.

Z pizzą problem jest o wiele bardziej złożony, bo… to zależy. Czy lubicie pizzę neapolitańską, czy rzymską, czy jakąś wariacje, czy cenicie prostotę, czy może wolicie, gdy dużo się dzieje. Zmiennych zależnych od gustów jest całkiem sporo. Pizza w 3 Kaparach jest dla mnie jednak jedną z lepszych w Poznaniu.

Rzecz najważniejsza i obiektywnie trudna do podważenia: korzysta się tu z pierwszorzędnych składników sprowadzanych z Włoch. Wiadomo, wiele innych pizzerii postępuje podobnie i z każdym kolejnym otwarciem tego typu restauracji coraz bardziej staje się to wręcz standardem, ale ten fakt wciąż jest moim zdaniem warty odnotowania. Czy wędlina, czy ser, czy sos pomidorowy – wszystko smakuje totalnie fantastycznie.

Druga sprawa to ciasto. Nie ukrywam, jestem fanem pizzy w stylu neapolitańskim, gdzie brzegi są pulchne, a ciasto na środku pizzy jest cienkie i niemal lejące się. W 3 Kaparach mamy do czynienia z innym typem placków, nie są one też przygotowywane w piecu opalanym drewnem. Czy to oznacza, że jest to pizza gorsza? Nic z tych rzeczy, po prostu inna.

A tutejsze ciasto lubię głównie z tego względu, że w porównaniu do konkurencji nie jest tak ciężkie i zapychające. W innych lokalach zjedzenie jednej pizzy oznacza dla mnie zazwyczaj ogłoszenie upadłości i zaminowanie żołądka na kilka godzin. Tutaj wiem, że mogę sobie skubnąć przed zupę bądź przystaweczkę lub po poprawić deserem.

A skoro ten ostatni już wywołałem do odpowiedzi… W menu jest jeden jedyny deser. Urzeka on jednak prostotą – to mrożone maliny z cukrem i mascarpone (12 PLN). Nic wyszukanego, a cieszy, bardzo cieszy!

Z kolei z przystawek od niedawna moim numerem jeden jest deska dobroci z Włoch (34 PLN) – sery, wędliny, jakieś oliwki, karczochy czy fenomenalne pomidory pół-suszone. Nie jest to tylko starter dla jednej osoby, optymalnie będzie chyba na czwórkę, choć w sytuacji, gdy przychodzimy tu wieczorem na to i na lampkę wina, to spokojnie da radę wtranżolić to para.

Z pizz najbardziej polecam chyba parmę (34 PLN), której ozdobą jest przepyszna szynka parmeńska. Zanim ją jednak pochłoniecie, to koniecznie ją powąchajcie – tak cudownie pachnie ona żołędziami! Z drugiej strony, w zasadzie każdy placek będzie dobrym wyborem. Bardzo często rewelacyjna okazuje się pizza speciale (34 PLN) – co tydzień inna.

Cóż mogę dodać? Bardzo lubię i chętnie polecam to miejsce, mimo że konkurencja na rynku włoskich knajpek jest naprawdę w Poznaniu bardzo mocna. W przyszłości nie powinno zabraknąć kolejnych moich powrotów w to miejsce.

Lokalizacja: Jarochowskiego 8, Poznań | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN

Ocena Ogólna

Rewelacja

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4.36/5 (47)
Ja oceniam na...