Wyszukiwarka

A nóż widelec (Poznań)

Restauracja, która długo była na mojej „liście wstydu” – miejsc, których nie odwiedziłem, a które dawno powinienem. Ostatnio to się zmieniło.

Choć, muszę się przyznać – zajechałem tu w zasadzie przypadkiem. Chciałem spróbować ślepych ryb, czyli tradycyjnej, postnej zupy ziemniaczanej, tradycyjnej dla kuchnie wielkopolskiej. O ironio jest ona przy okazji trudno dostępna w wielkopolskich restauracjach. W całym Poznaniu nie znalazłem jej nigdzie indziej poza A nóż widelec. Może dlatego że sama w sobie nie jest zbyt spektakularna?

Zobacz vlog z A nóż widelec i zasubskrybuj mój kanał na YouTubie

Na Czechosłowackiej zupę (17 PLN) podaje się jednak z wędzoną sielawą, oliwą porową i kromką chleba marcowego. Zwłaszcza ten ostatni wydaję się być ciekawy, bo – jak mi przekazano – tradycyjnie przygotowywano go z tego, co pozostało w spiżarniach pod koniec zimy, w tym również z resztek… pierników po Bożym Narodzeniu. Ma znacznie cięższy i głębszy smak od tradycyjnego pieczywa, a cały bochenek potrafi kosztować po kilkadziesiąt złotych. Chleb marcowy to w ogóle bardzo ciekawy temat i może kiedyś uda się go pociągnąć ciut dokładniej, czy to tutaj, na blogu, czy może na moim kanale na YouTube.

Od znajomego spróbowałem też szczawiowej z jajkiem przepiórczym (16 PLN) z kwaśną śmietaną, puree ziemniaczanym i chrupiącym boczkiem. Kolega jest fanem tej zupy i powiedział, że to jedna z lepszych, jaką do tej pory jadł. Sam takim koneserem nie jestem, ale smakowało mi. Kwaśne zupy są super.

Prawdziwym hitem okazały się jednak zwykłe, klasyczne… pierogi ruskie (28 PLN). Mam nadzieję, że nie będzie to żadną ujmą dla znakomitego szefa kuchni tej restauracji, Michała Kutra, ale lepione na miejscu przez jego mamę pierogi posmakowały mi najbardziej z całego posiłku. Delikatne ciasto, idealny farsz twarogowo-ziemniaczany, bez przesadnej ilości pieprzu jak często bywa u konkurencji (jak ja tego nie lubię!) Co tu dużo mówić… w tym roku lepszych ruskich nigdzie indziej nie jadłem. Te były po prostu perfekcyjne! Zresztą tylko zobaczcie, jak pięknie one wyglądają:

Choć porcja ruskich nie była pokaźna, to w zasadzie ostatkiem sił posmakowałem dwóch deserów. Bardziej w pamięci zapadła mi szarlotka inaczej (27 PLN) z lodami waniliowymi i sosem cynamonowym. Dlaczego „inaczej”? Cóż, najlepszą odpowiedzią na to pytanie będzie jej zdjęcie:

A nóż widelec śmiało mogę nazwać jedną z najlepszych odwiedzonych restauracji w tym roku. To poznańska czołówka i dla wielu osób pewnie absolutny numer jeden. Ja odczuwam jednak pewien niedosyt, tyle że… sam sobie jestem winny. Następnym razem koniecznie muszę spróbować serwowanych tutaj dań głównych (ponoć wyjątkowy… kotlet schabowy) albo w ogóle targnąć się na menu degustacyjne (145 PLN z wodą/kawą/herbatą lub 190 PLN z ww. napojami i dodatkowo winem).

Prędzej czy później na pewno się to stanie – miejmy nadzieję, że nie będę się tylko ociągać jak z pierwszą wizytą.

Lokalizacja: Czechosłowacka 133, Poznań | fanpage

zakres cen: 30-50 PLN

Ocena Ogólna

Rewelacja

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
5/5 (10)
Ja oceniam na...