Wyszukiwarka

Asian Street Food (Poznań)

Miałem tu przyjść już w grudniu! Tak Wy zdecydowaliście w jednej z ankiet na moim blogu, lecz kiedy na to zebrałem się tuż przed Sylwestrem, to okazało się, że w tym terminie Asian Street Food jest zamknięte. Swoje plany przeniosłem więc na styczeń i… mam mocno mieszane uczucia.

Na zdjęciu nie widać wszystkich dań, których próbowaliśmy, w tym tego najlepszego, czyli bo la lot (15 PLN). To roladki z wołowiny zawinięte w liście pieprzowca podane z makaronem ryżowym, ziołami, orzeszkami i kwaśnym „sosem wietnamskim”. Nie mam pojęcia, jak wypadło to danie na tle oryginału z Azji Południowo-Wschodniej, ale właśnie ono w Asian Street Food smakowało mi najbardziej.

Później było już różnie… Banh mi (20 PLN) podano po pierwsze w kiepskiej bagietce (kiedyś jadłem podobną w Hanoi Street na warszawskim Mordorze, ale tam kosztowała ona 7 PLN), a po drugie posypano ją… prażoną cebulą. Po co? Dlaczego? Komu to potrzebne? Szkoda, bo mięsko wewnątrz kanapki (szarpana wieprzowina) było całkiem dobre i towarzyszyło mu dużo ziół, co również uznaję za plus.

Najmniej smakowało mi danie, które zamówiłem dla siebie, czyli wołowina w sosie pieprzowym chili z bazylią, warzywami i makaronem ryżowym (27 PLN). Co nie zagrało? Całość była BARDZO słona. Seriously, jakby kucharzowi wylało się trochę za dużo sosu sojowego.

U znajomych, którzy zgodnie zamówili nudle z kaczką w sosie hoisin (27 PLN), było już lepiej, choć obaj stwierdzili, że czegoś zabrakło (takie trudne do zdefiniowania „coś”). Sonia wybrała zdecydowanie bezpieczniejsze curry w wersji wege (25 PLN) – próbowałem i smakowało mi, choć nie rzuciło mnie na kolana.

Generalnie myślałem, że będzie lepiej, smaczniej i bardziej autentycznie. Promyk nadziei na poprawę dostrzegam w tym, że ponoć wkrótce zmianie ma ulec menu. Oby zrezygnowano w nim z prażonej cebuli!

Lokalizacja: Woźna 17, Poznań | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN

Ocena Ogólna

Przeciętna knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
3.45/5 (11)
Ja oceniam na...