Wyszukiwarka

Bagietki z Łapu Papu na słodko (Poznań)

zdjecie 1 (2)

Po bardzo smacznych zapiekankach na wypasie z mięsem, serami, warzywami i różnymi innymi smakołykami postanowiliśmy, że mamy ochotę na więcej. I zamówiliśmy bagietki na słodko. Tym razem nie cudowaliśmy i każdy wziął taką samą połówkę.

Co się na niej znalazło? Masło orzechowe, dżem z owoców leśnych, kiwi, ananas, banan, bita śmietana i polewa z owoców leśnych, podobnie jak dżem. Można powiedzieć: taki gofr. Tyle że na pieczywie.

Smakowało wprost rewelacyjnie. Każdy ze składników z osobna stał na najwyższym poziomie. Szczególnie trzeba zwrócić uwagę na masło orzechowe i bitą śmietanę. Z rozmowy ze sprzedawczynią wynikało, że to pierwsze jest kupne, wprost ze słoika. Należy pochwalić załogę Łapu Papu za to, że znaleźli dobre masło orzechowe, bo w polskich sklepach o takie trudno. Poza tym, w tej samej rozmowie pani zapewniała nas, że już za chwilę, za dzień, za dwa, masło orzechowe będą wyrabiać sami. Tym lepiej.

W przypadku bitej śmietany sprawa jest jeszcze prostsza. Wiele podobnych lokali serwuje tanią wersję tego specyfiku z aerozolu, która – powiedzmy sobie szczerze – rzadko kiedy bywa smaczna. Tu smaczna jest – moglibyśmy zrezygnować z większości dodatków, a i tak byśmy się zajadali.

Całość z miejsca mnie kupiła. Taki gofr, ale na bagietce. To, że na pieczywie, niczemu nie szkodzi, wręcz przeciwnie. A że reszta gofra była smaczna – ba, była to górna półka gofrów w ogóle – to tym bardziej super, pięknie, fantastycznie. Mam rację redakcjo?

MruMru

[MruMru]

Rednacz ma rację. Całość była rewelacyjna! Tutaj należy pochwalić Chłopa z Mazur – to on wpadł na pomysł takiego miksu i namówił nas żebyśmy go spróbowali jeszcze tego samego dnia. Zawsze miałam ochotę, na wzór amerykańskich filmów i seriali, spróbować miksu masła orzechowego z dżemem. Sama masła orzechowego nie kupuję – ciężko jest trafić na to właściwe – więc tutaj była idealna okazja. No i wielki plus za chęć robienia własnego masła orzechowego. Sama kiedyś robiłam i smakuje nieporównywalnie lepiej, więc na pewno przyjdę spróbować.

Bagietka, jak już wyżej rednacz wspomniał, smakowała jak gofr. Najlepsze było to, że żadnego składnika nam nie poskąpiono, na naszą prośbę od razu je przecięto, więc nie musieliśmy obgryzać ich jednocześnie z obu stron. Taki fajny deserek na koniec. A jakby w ofercie były jeszcze słodkie posypki… To już  by była rozpusta na całego!

mfn

[mfn]

Zapiekanka jako gofr z owocami i słodkościami spełnił się świetnie. Na początku bałem się trochę tak słodkiego połączenia, ale obawy okazały się bezpodstawne. Świetne masło orzechowe grające pierwsze skrzypce, równie dobra bita śmietana, której obsługa nam nie pożałowała i dobrze uzupełniające wszystko pozostałe składniki. Wyśmienity deser na bagietce zapiekankowej, kto by się spodziewał. Jedynie poziom najedzenia mały, ale #yolo.

 

Chłop z Mazur

[Chłop z Mazur]

Najbardziej powaliło mnie masło orzechowe, które przebiło się przez wszystkie inne składniki i dawało o sobie znać w wyraźny sposób. Reszta składników jak już wcześniej wspomniano, można by porównać do gofra nad morzem. Jest bita śmietana, jest dżem, owoce i sos owocowy. Gdyby w Łapu Papu serwowali jeszcze dobrą kawę, można tu śmiało wpadać tylko na deser. Następnym razem spróbuję czegoś bardziej odważnego, może by tak Elvis Presley’s Sandwich?

[alert]
Jesteś w pobliżu i masz ochotę na coś innego? Zobacz, co proponujemy w tej okolicy.
[/alert]

Lokalizacja: Kwiatowa 1, Poznań | fanpage

Cena: 9,50 zł

Smakowitość 90%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: gooooofry!