Wyszukiwarka

Bar Metka (Poznań)

Wracamy po latach.

Podejrzewam, że większość z Was nie pamięta naszej pierwszej recenzji. Napisaliśmy ją w czasach, gdy ten blog jeszcze raczkował. Nasz cykl „na drugą nóżkę”, to idealny pretekst, by wrócić do miejsca, w którym Magdalena Gessler zrobiła kuchenną rewolucję.

DSC00326 (Kopiowanie)

DSC00263 (Kopiowanie)

Daniem sztandarowym lokalu jest… bułka z metka. Tę zamawia moja dziewczyna, ale że podaje się ją pokrojoną na cztery części, szybko kradnę jedną z nich. Smakuje wyśmienicie. Metka jest wysokiej jakości, czuć jej wszystkie walory w każdym kęsie. Do tego cebulka i chrupiąca z zewnątrz, a mięciutka od wewnątrz kajzerka. Nic dodać, nic ująć – świetna przekąska. Jedna uwaga: bułka wyglądałaby apetyczniej, gdyby podawać ją „otwartą”, a nie „zamkniętą”. Madzia Gessler niedawno mówiła to samo.

DSC00267 (Kopiowanie)

DSC00271 (Kopiowanie)

DSC00272 (Kopiowanie)

Ja na wstęp zamawiam zupę hiszpańską. Prawdę mówiąc, nie wiem zupełnie czego się spodziewać. Hiszpania kojarzy mi się przede wszystkim z gazpacho, które uwielbiam, w Barze Metka dostaję jednak zupełnie co innego. To bardzo gęsta, serowa zupa z drobno pokrojonym kurczakiem i, jak mniemam, kawałkami pieczarek. Porcja niby mała, ale syta. Za 6 zł można zabić mały głód. W dodatku ze smakiem – dzięki mocno serowej otoczce pieczarki są w zasadzie niewyczuwalne.

DSC00277 (Kopiowanie)

DSC00281 (Kopiowanie)

Jako drugą z „przekąsek” biorę kaszankę z cebulką i jabłkiem. Używam cudzysłowu nieprzypadkowo, bo porcja wyceniona na 8 zł jest po prostu wielka. Na talerzu znajdują się ze trzy kaszanki, do tego wuchta cebuli i trochę jabłek. Poza tym sporawy kleks z musztardy i dwie kromki ciemnego chleba. Wszystko w dodatku jest smaczne i trochę jak u mamy. Jestem jak najbardziej na tak.

DSC00309 (Kopiowanie)

DSC00313 (Kopiowanie)

DSC00318 (Kopiowanie)

Od swojej dziewczyny próbuję jeszcze camemberta z żurawiną. Tu również trzeba pochwalić wielkość porcji. Niestety, pod względem smakowym danie wypada ciut gorzej. O ile po pierwszym kęsie byłem mega zadowolony, o tyle drugi ukazuje największą wadę potrawy: panierkę. Jest strasznie tłusta i zabija smak sera – nie tak to powinno wyglądać. Generalnie w Barze Metka jedzenie jest dość tłuste, co pod alkohol może okazać się zbawienne, lecz w przypadku camemberta dochodzi do małej przesady.

DSC00298 (Kopiowanie)

DSC00300 (Kopiowanie)

Ale poza tym miejsce gorąco polecam. Jest tanio, syto i smacznie. Do piwa czy wódeczki w sam raz. Wrócę tu jeszcze na pewno.

MruMru

[MruMru]

Dopowiem się szybko do camemberta, bo również skosztowałam – ta panierka to serio przesada. Nie dość, że była tłusta, to jeszcze dziwnie smakowała, nie chcę tu rzucać oskarżenia, że smakowała starym tłuszczem, no ale… cóż, smakowało. 4/10 jak najbardziej zasłużone.

Ale duża ilość tłuszczu przewija się w większości dań w Barze Metka, kiedyś jadłam tam kopytka z kapustą i boczkiem i narzekałam na zbyt dużą ilość tłuszczu. Tym razem zamawiam pierogi z mięsem i zasmażaną kapustą. Pierogi są bardzo dobre, podsmażone, farsz był całkiem dobry, może lekko za suchy, ale smakowo zadowalał – był dobrze doprawiony, a pierogi były nim mocno wypełnione.

DSC00285 (Kopiowanie)

DSC00290 (Kopiowanie)

Do kapusty mam pewne zastrzeżenia, jak dla mnie była zbyt surowa, może powinna być mocniej podsmażona? Niestety głównie było czuć kwaskowatość kapusty, która przykrywała jej inne walory smakowe. No, i trochę za dużo tego tłuszczu, nawet jak na przystawkę pod piwko.

Niemniej, wizyta była zadowalająca, a porcje są ogromne. Za 10 złotych dostajemy 5-6 pierogów i wieeelką porcję kapuchy. Za taką cenę? Opłaca się jak najbardziej!

Avatar

[bobbybobas]

Ja przychodzę kilka minut po reszcie i widzę, że już powybierali co ciekawsze propozycje. Na szczęście nikt z nich nie gustuje w wątróbce. Zamawiam ją zatem.

Przede mnie trafia talerz sporych rozmiarów, na którym widzę dwie kromki ciemnego pieczywa i masę wątróbki pomieszanej z cebulką i jabłkiem. Wygląda zaprawdę imponująco! Zabieram się więc do jedzenia.

Muszę przyznać, że nie jest to domowa wątróbka, do której przywykłem, lecz nieco gorsza. Bardzo smakuje mi połączenie wątróbki, jabłka i cebuli. Samo mięso było odrobinkę za suche, ale poza tym klasa! Widząc, co wychodzi z kuchni, nie mogę oprzeć się pokusie i zamawiam jeszcze pieczone talarki z ziemniaków.

DSC00307 (Kopiowanie)

DSC00323 (Kopiowanie)

Ich też jest sporo, także reszta ekipy pomaga mi w opanowaniu tego zamówienia. Posolone, w tej ilości mogły z powodzeniem posłużyć jako samodzielna przekąska do piwa. Dodane jednak do wątróbki, stworzyły pełnoprawne danie obiadowe, którym się najadłem. Smacznie, niedrogo, szybko i dobrze.

Lokalizacja: Zeylanda 6, Poznań | fanpage

Ceny:
* bułka z metką – 4 zł
* zupa hiszpańska – 6 zł
* kaszanka – 8 zł
* camembert – 12 zł
* pierogi – 10 zł
* wątróbka – 8 zł
* talarki 5 zł

Smakowitość:

bułka z metką 80%
zupa hiszpańska 80%
kaszanka 80%
camembert 40%
pierogi 70%
wątróbka 80%
talarki 80%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: metka z klasą

Ocena Ogólna

Przeciętna knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
3.03/5 (29)
Ja oceniam na...