Wyszukiwarka

Bufet Radia Merkury (Poznań)

20151027_130949

Czasem przychodzi ochota na domowy obiad. A jeśli mieszkasz lub pracujesz na Łazarzu, to możesz udać się tylko w jedno miejsce.

Prawdopodobnie nie zdajecie sobie sprawy, ale Radio Merkury to jedna z najstarszych rozgłośni w Polsce – powstała w 1927 roku i mieści się w zabytkowej willi, która zarówno z zewnątrz, jak i od wewnątrz potrafi zrobić wrażenie. Budynek skrywa jeszcze jeden sekret: bufet przesympatycznej pani Gieni, w którym stołują się nie tylko pracownicy radia, ale także emeryci z okolicy, uczniowie, studenci i inne osoby wtajemniczone w istnienie tej małej gastronomii.

20151104_150314

20151104_150320

20151104_152315

20151104_152258_HDR

Sam bym o niej się nie dowiedział, gdyby nie to, że przez pół roku pracowałem w Merkurym. Wprawdzie nie przełożyło się to na regularne wizyty w bufecie dzień w dzień – w końcu na potrzeby prowadzenia bloga musiałem odwiedzać inne knajpy – ale raz na jakiś czas witałem się panią Gienią, zamawiając zestaw obiadowy.

Ten kosztuje 11 zł i jest dwudaniowy: codziennie do wyboru mamy przynajmniej jedną, a zazwyczaj dwa rodzaje zupy oraz trzy warianty dania głównego. Czasem pani Gienia przygotowuje „kąski specjalne”, wtedy są one jednak ciut droższe – nigdy jednak nie przekraczają 15 zł. Co ciekawe, z zupy można niby zrezygnować, ale cena za obiad nie zmienia się, dalej jest to 11 zł. Wygląda na to, że pani Gienia dba o to, aby jej klienci wychodzili z bufetu najedzeni. Osoby, którą chcą tylko przekąsić mają możliwość zamówienia wyłącznie zupy – mała porcja za dwójkę, duża za 5 zł.

20151027_130147

Jedzenie jest więc tanie, cenowo porównywalne do tego, co proponują inne miejsca specjalizujące się w obiadach domowych. Podobnie jak gdzie indziej, w bufecie Radia Merkury porcje należą do sporych i trudno nie nasycić się tutejszym dwudaniowym posiłkiem. To taka rekompensata za dość siermiężny wystrój.

Do Gieni często wpadałem „tylko na zupkę”, gdy złapał mnie mały głód. Choć parę razy zdarzyło mi się trafić na pieczarkową i owocową jednego dnia (obu nie znoszę), to zazwyczaj w ofercie jest jednak pomidorowa lub barszcz – obie rewelacyjne i bardzo domowe!

20151028_133504

20151027_130614(1)

Jeśli chodzi o dania główne, to na pewno weganie nie znajdą tu nic dla siebie. Pani Gienia lubi kuchnię mięsną i tłustą, jedynie w piątki oferując rybę lub makaron z serem. Na co dzień królują za to schabowe, pieczeń czy mielone. Obowiązkowo z ziemniakami lub kopytkami i różnymi surówkami (polecam buraczki) w ramach dodatku.

20151028_134135

20151027_131001

20151028_134125(1)

Do bufetu Radia Merkury raczej nie ma sensu przyjeżdżać z drugiego końca miasta, wtedy lepiej już wybrać się do Tylko U Nas, gdzie jest mimo wszystko smaczniej. Niemniej, jeśli mieszkasz lub pracujesz na Łazarzu?  Wybór jest prosty. Nie zdziwcie się tylko informacją, że pani Gienia obsługuje pracowników radia w pierwszej kolejności. Ale spokojna głowa, nie ma ich tylu, byście czekali na swój posiłek wyjątkowo długo.

PS Raz na jakiś czas w bufecie jest sernik. Taki domowy. Uwaga, bardzo szybko schodzi!

Lokalizacja: Berwińskiego 5, Poznań | fanpage Radia Merkury

Ceny:
* zupa mała – 2 zł
* zupa duża – 5 zł
* zestaw obiadowy – 11 zł

Smakowitość 75%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: syte porcje