Wyszukiwarka

Calamity Jane (Burger House, Poznań)

DSC_0072W końcu coś dla pań! Sezonowy burger w Burger House to połączenie porządnej wołowiny ze słodką, jak każda przedstawicielka płci pięknej, truskawką. Dobre połączenie?

Ano dobre. A najważniejsze – nietypowe, co zwraca uwagę. Burger House wie, jak wejść na rynek – z pompą. I jednymi z lepszych burgerów, jakie jadłam w Poznaniu.

Calamity Jane – nazwa taka nie bez kozery. Nie dość że damsko, to jeszcze wystrzałowo. W płaskiej bułce (co dla mnie jest wielkim plusem, bo łatwo się je i nie trzeba roztwierać paszczy jak np. w przypadku warszawskiego Warburgera) ukryte mamy: świeżą rukolę, krem balsamiczny,  truskawki, 150g wołowiny, boczek, ser dojrzewający i prażony słonecznik.

Słonecznika praktycznie nie czuć, ale za to możemy się skupić na innych składnikach. Idealna, siekana wołowina położona na boczku to zdecydowanie przywódca bandy. Nikt jej nie podskoczy. Górna część bułki pokryta była sosem balsamicznym, który zawsze tworzy zgraną parę z truskawkami. Całości dopełnia rukola, sos barbeque (na dolnej części bułki), czerwona cebula i roztopiony ser żółty.

Nie powiem, połączenie wołowiny i truskawek – odważne posunięcie. Przez dodanie owoców burger robi się słodszy, ale nadal bardzo dobry. Burger House to slow food na wysokim poziomie, a Calamity Jane polecam każdej damie!

[alert]
Jesteś w pobliżu i masz ochotę na coś innego? Zobacz, co proponujemy w tej okolicy.
[/alert]

Lokalizacja: Długa 11/2, Poznań

Cena: 21 zł

Smakowitość 85%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: 70%