Wyszukiwarka

CheckPoint Remix (Poznań)

DSC09935 (Kopiowanie)

Pamiętam, że w tej budzie kupiłem kiedyś pierwszego kebaba w życiu, którego w połowie wyrzuciłem do kosza. Nawet nie jesteście w stanie sobie wyobrazić, jak był zły. Teraz jednak właściciel się zmienił, wprowadzając całkiem nową jakość.

W macierzystym CheckPoincie nigdy nie jadłem – gdy mieliśmy redakcyjne wyjście na buksy od nich, byłem chory i jakoś tak wyszło, że nigdy tam nie zawitałem (zwłaszcza że przez pewien czas obok stał genialny Burgerator). Prawdę powiedziawszy, nie wiem, kiedy to się zmieni, bo swoją ulubioną wołowinę w bułce mam gdzie indziej, a i na nie rzadko kiedy mam czas. Co innego Remix, który tradycyjnych burgerów nie serwuje, w zamian oferując o wiele ciekawsze, rzadziej spotykane rzeczy.

DSC09925 (Kopiowanie)

[column]

DSC09928 (Kopiowanie)
ładne menu

[/column][column]

brzydkie menu
brzydkie menu

[/column]

I nie mam tu na myśli schabowego i golonki w bułce. Ani jedno, ani drugie mnie niczym do siebie nie zachęca. Za to pulled pork? W dodatku za 12 zł? Bierę od razu, to chyba najtaniej w mieście. Do tego średnia porcja warzyw w tempurze, bo przecież wszystko, co w tempurze, smakuje dwa razy lepiej. Płacę łącznie 19 zł i czekam.

DSC09934 (Kopiowanie)

DSC09939 (Kopiowanie)

DSC09943 (Kopiowanie)

Pierwszy przychodzi pulled pork. Szarpane mięso wieprzowe marynowane – z tego, co się dowiedziałem – z konfiturą z czerwonej cebuli. Dzięki temu ma fajny, słodko-słony posmak. Do tego dochodzi ostry sos BBQ – naprawdę smaczny i całkiem pikantny – oraz ogórek kiszony. Wszystko w całkiem niezłej bułce. Wchodzi aż miło, nic więcej nie potrzeba.

No, na większy głód warto przyjąć coś jeszcze. Dlatego cieszę się, że chwilę po zjedzeniu pulled porka dostaję warzywa w tempurze:

DSC09946 (Kopiowanie)

DSC09947 (Kopiowanie)

DSC09951 (Kopiowanie)

Zestaw zawiera – jeśli mnie pamięć nie myli – po dwa kawałki brokuła, papryki, marchewki i papryki. Może się wydawać, że to niewiele, ale nie w tempurze. Ciasto jest bardzo okej, choć pod koniec chyba nieco ciut za tłuste. Wśród warzyw zabrakło mi czegoś bardziej wyrazistego – w naszym kraju na pewno sprawdziłaby się cebula, co korespondowałoby również z historią tej budki (i przy okazji mogłoby być bardzo smaczne).

Drugi raz średniej porcji warzyw w tempurze jednak nie zamówię. Dlaczego? Końcówka opakowania jest strasznie nużąca, robi się, jak już wspomniałem, dość tłusto i nieco monotonnie. Byłaby to doskonała odmiana dla frytek (nie chcę wyrokować czy zdrowsza, nie znam się), gdyby do warzyw podawano jakiś sos. Może jest to jakiś pomysł?

DSC09953 (Kopiowanie)

DSC09958 (Kopiowanie)

DSC09960 (Kopiowanie)

Wizyty w Remiksie trochę się bałem, bo pamiętałem tego nieszczęsnego kebaba, ale miło się zaskoczyłem. Pulled pork na poziomie, warzywa w tempurze też mają potencjał (dodajcie sos!). Golonki i schabowego w bułce raczej nigdy nie spróbuje, to nie moje klimaty. Cieszy fakt, że w Poznaniu otwierają się inne od burgerowni i lodziarni streetfoodowe miejscówki. Oby tak dalej.

Lokalizacja: Plac Wiosny Ludów, Poznań | fanpage

Cena:
* pulled pork – 12 zł
* warzywa w tempurze – 5/7/9 zł

Smakowitość:

pulled pork 80%
warzywa w tempurze 60%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: coś tam do poprawy i będzie mega

Zastanawiasz się, co i gdzie zjeść w Poznaniu? Chcesz się podzielić opinią o lokalu, który odwiedziłeś? Dołącz do grupy „Gdzie zjeść w Poznaniu?” na Facebooku, zadaj pytanie lub wymień się spostrzeżeniami odnośnie gastronomii ze stolicy Wielkopolski.