Wyszukiwarka

Dym na Wildzie (Poznań)

Serdeczne pozdrowienia znad białej kiełbasy!

Jakiś czas temu trafiliśmy z Sonią do Dymu na Wildzie w dystrykcie Las Wildas. Co zamówiliśmy? Zobaczcie to foto:

Idąc od góry: biała kiełbasa na ziemniakach z ognia i piwnym sosem (25 PLN), klasyczne pyry z gzikiem (16 PLN) oraz szaszłyki z haloumi i tofu (20 PLN). Do picia rozgrzewające napary z czarnego bzu (po 9 PLN).

Najbardziej posmakowała nam zdecydowanie bardzo dobra kiełba z lekko anyżową nutą – soczysta i tak trochę inna niż zazwyczaj. Świetnie uzupełniał ją piwny sos i ziemniaki, które jednak wymagały dosolenia. To samo mogę powiedzieć o gziku: bardzo fajny, ale trzeba było go samodzielnie doprawić. Trochę wychodzi na to, że Dym na Wildzie jest zwolennikiem szkoły „klient soli i pieprzy sam wedle uznania” – ja szczerze wolę, gdy wszystko jest cacy po wyjściu z kuchni, ale jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził. Najmniej podeszły nam zgodnie szaszłyki – smak uwielbianego przez nas sera haloumi gdzieś przy obróbce cieplnej całkowicie wyparował. Trochę szkoda. No ale ta kiełba! Przepyszna sprawa!!!

Zachęciła mnie ona do odwiedzenia tego miejsca ponownie i wypróbowania innych mięsiw. W menu jest jeszcze ponoć tłuściutki boczek z dzika. Zapowiada się doskonale!

PS Dodatkowy plusik za fajowy wystrój i unoszący się od wejścia zapach palonego w piecu drewna (tym samym piecu, w którym powstaje spora część przygotowywanych dań).

Lokalizacja: Górna Wilda 95, Poznań | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4/5 (11)
Ja oceniam na...