Wyszukiwarka

Frontiera Napoletana (Poznań)

Małe rozczarowanie.

Wraz z Sonią uwielbiamy pizzę neapolitańską, to zdecydowanie nasz ulubiony rodzaj pizzy. We Frontierze przy Ratajczaka (nie mylić z Frontierą na Szewskiej – tam dają inną pizzę) byłem już parę miesięcy temu, więc z chęcią tam wróciłem, by tym razem zamówić klasyki: marinarę oraz margheritę, której towarzyszył jeszcze placek z bakłażanem (zamówiony przez naszych znajomych).

Na pierwszy rzut oka wszystko wydawało się przygotowane perfekcyjnie. Ciasto pulchne na brzegach, po środku cieniutkie, lejące się wręcz, a pizze jako całość prezentowały się wprost doskonale. Zresztą sami je teraz widzicie i pewnie musicie kontrolować wywołany przez to zdjęcie ślinotok.

Wszystko to smakowało tylko nieźle, poniżej oczekiwań. Ciasto i sos pomidorowy takie bez wyrazu, na marinarze czosnek mało wyczuwalny, mimo ogromnej ilości na pizzy… Sam byłem lekko w szoku, ale podobną opinię do mojej miały pozostałe 3 osoby siedzące przy stole. Dalej jest to wyższy poziom niż w większości poznańskich pizzerii, ale też niższy niż u tej czołówki złożonej z pięciu czy sześciu lokali.

Frontiery skreślać jednak nie zamierzam – na pewno wrócę, a za tę słabszą wizytę obwiniam po prostu gorszy dzień. A jakie Wy macie opinie o tej pizzerii? Dajcie znać!

Lokalizacja: Ratajczaka 37, Poznań | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN