Wyszukiwarka

Gdzie zjeść śniadanie w Poznaniu?

13 miejsc ze stolicy Wielkopolski, w których zjecie pyszne śniadania!

Poniższe zestawienie uszeregowane jest alfabetycznie. Nie przyznawałem konkretnych miejsc, gdyż wybór tej jednej, najlepszej śniadaniowni jest niesłychanie trudny i w gruncie rzeczy niepotrzebny. W opisach jednak zaznaczam „swoich faworytów” i „swoje ulubione miejsca” – łącznie jest ich kilka. Z czasem lista może się powiększać lub kurczyć w zależności od tego, co mnie zaskoczy lub rozczaruje. A jeśli interesuje Was poznańska gastronomia, polecam śledzić mój kanał na YouTube, profil na Instagramie, fanpage na Facebooku oraz nade wszystko grupę „Gdzie zjeść w Poznaniu?”, gdzie możecie wymieniać się wrażeniami z knajp i restauracji.

ALEkosmos

Lewandowskiej 9 | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN (śniadania)

czynne od: 9 (pon-pt), 10 (so), 12 (nie);

Jeden z największych śniadaniowych faworytów. Menu skromne jak przestrzeń i kuchnia w tym lokalu. Dosłownie kilka pozycji, ale każda z nich jest przednia. Od siebie polecam zwłaszcza tosty orkiszowe z pastą z awokado podane z jajami sadzonymi, sałatką i czarnuszką. Dobrze smakują także omlety z kozim twarożkiem. Czuć, że wszystko zostało przygotowane z dobrych produktów, bez żadnej ściemy i z sercem. Po śniadaniu będziecie wprawdzie najedzeni, ale skuście się na kawałek serniczka, choćby kawałek na dwie osoby. Będziecie wniebowzięci, gwarantuję.

Bajgle Króla Jana

Kraszewskiego 15 | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN

czynne od: 8.30 (pon-czw), 9 (pt-nie);

To takie miejsce, w którym klasycznych śniadań nie zjecie, za to wsuniecie bajgle. Świetnie się one spiszą tak na poranny posiłek, jak i na lunch, więc nie myślcie o nich tylko i wyłącznie w kategoriach śniadania. Pieczywo jest więcej niż udane, zaś to, co się w nim kryje, smakować może bardziej lub mniej. Zależy od gustu. Mnie bardzo posmakował wariant nowojorski – z kremowym serkiem, łososiem (dobrym, choć nie aż tak jak ten z Nowej Anglii), kaparami i cebulą. Jedząc go, poczułem się trochę tak, jakbym znów wrócił na Manhattan. Z drugiej strony bajgiel „pijane tofu” był raczej rozczarowaniem, tonącym w tartej marchewce i niezbyt dobrym sosie BBQ. No ale to już gusta, najważniejsze, że warto tu wpaść na śniadanie!

bardzo

Żydowska 29 | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN

czynne od: 8.30 (pon, śr-pt), 10 (so-nie);

Kolejne z ulubionych miejsc. Bywam tu wprawdzie częściej na herbatę/kawę i w celu popracowania przed laptopem, ale kilka razy jadłem tu śniadaniową kanapkę i tak dobrej śniadaniowej kanapki nie jadłem do tej pory nigdzie indziej. Grzanka z awokado, jajem sadzonym od szczęśliwych kurek i karmelizowanym boczkiem – coś cudownego! Widzę, że w menu jest jeszcze kilka innych, naprawdę godnie zapowiadających się propozycji. Jakieś suszone figi z gorgonzolą i prosciutto czy jajecznice z chorizo na brioszce – jak to mówią: to nie może nie być hit! Muszę wrócić i spróbować czegoś nowego. Tylko czy oprę się tej kanapce z bekonem? Może być ciężko!

Bo.Poznań

Kościuszki 84 | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN (śniadania)

czynne od: 8 (pon-pt), 9.30 (so-nie);

Sporo tych „moich faworytów” na początku tego zestawienia. Przez długi czas uważałem to miejsce za absolutnie najlepsze w mieście pod względem śniadań. Nie zrozumcie mnie źle, Bo. z tonu nie spuściło, tylko po prostu pojawiła się konkurencja, która przygotowuje równie smaczne jedzenie. Cenię to miejsce nie tylko za wysoką jakość wykonania, dobry produkt i zachowanie przy tym bardzo przystępnych cen, ale też ze względu na naprawdę pomysłowe dania. Bo choć w menu są standardowe jajecznice, omlety i szakszuki (ta z chorizo – moc!), to są też bardziej fikuśne propozycje jak np. brioszka z kaszanką z karmelizowaną cebulką i jajkiem w koszulce na emulsji ziemniaczanej. Jest pysznie i nie ma nudy!

co Jak co

Taczaka 2 | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN (śniadania)

czynne od: 9 (pon-pt), 10 (so-nie);

Choć jest to knajpka z krową (tyle że taką azjatycką) w nazwie, to jednak nie znajdziecie w menu ani grama mięsa. I wcale go tutaj nie potrzeba! Ze śniadań – które są tu podawane przez cały dzień i można je wszamać równie dobrze na lunch czy jakąś inną przekąskę – próbowałem tu bagietki z pesto (super), tostów też z pesto, ale i suszonymi pomidorami (bardzo dobre) i – to chyba największy hit – takich domowych racuchów podanych z tutejszą konfiturą z wiśni, jogurtem naturalnym i owocami. W menu jest jeszcze kilka innych propozycji, w tym kilka które zapowiada się jeszcze lepiej. Trzeba będzie wrócić!

CornAir

Strzałowa 2/5 | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN

czynne od: 9 (pon-so), 10 (nie);

Coś całkiem innego. Miejsce, w którym je się… płatki śniadaniowe. Tylko nie że jakieś byle jakie, dostępne w każdym sklepie, a specjalnie sprowadzane z całego świata, przede wszystkim z ojczyzny płatków, czyli ze Stanów Zjednoczonych. Wybór jest ogromny, możliwości różnych modyfikacji spore, a przy tym można się nimi zajadać od rana do późnego popołudnia. Oczywiście, nie są to produkty najwyższej jakości (choć i „lepsze” płatki można w CronAirze wyhaczyć), to raczej takie guilty pleasure i lekka pogoń za dzieciństwem oraz „kiedyś to było” (zwłaszcza w zestawieniu z wystrojem tego miejsca).

DOM na Śródce

Cybińska 13/1 | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN (śniadania)

czynne od: 10 (wt-nie);

Kolejna bezmięsna miejscówka, która szanuje produkt i nie idzie na kompromisy stosując tańsze zamienniki. Ich talerz „najesz się” pokazał mi, że istnieje coś takiego jak leczo z batatów i że pieczarki też mogą być smaczne. Do tego świetny chleb na zakwasie, masło, jaja sadzone z ekologicznych zerówek. Zdrowo, smacznie i ciekawie! Dawno mnie tutaj nie było i koniecznie muszę za jakiś czas wrócić. Kusi mnie przede wszystkim talerz „uśmiechnij się” – ten chlebek bananowy i domowe masło orzechowe z fistaszków, migdałów i nerkowców brzmią pysznie!

Minister Cafe

Ratajczaka 34 | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN (śniadania)

czynne od: 10 (so-nie);

Opcja wyłącznie weekendowa – w tygodniu Minister otwiera się o godz. 14 i serwuje jedynie burgery. W soboty i niedziele zjecie tu śniadania na bazie chleba, jaj, sera, kiełbasek i/lub bekonu. Są też pyszne tosty francuskie posypane cukrem pudrem i podane z masłem orzechowym oraz konfiturą. No i najważniejsze: to chyba jedyne miejsce z tego zestawienia, które posiada tak duży wybór dobrych, kraftowych piw z Polski i z całego świata. A czy można wyobrazić sobie lepiej weekendowy brunch niż ten, który popija się równie smacznym browarem? Nie wydaje mi się!

Lavenda

Wodna 3/4 | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN (śniadania)

czynne od: 8 (pon-nie);

Czynna przez cały dzień knajpka z klimatem, w której najlepiej zjecie rano, właśnie na śniadanie. Polecam nie rozdrabniać się i zamówić coś na duży głód. Prawdziwym hitem są jajka w koszulkach na domowych bułeczkach z wędzonym boczkiem w sosie brneńskim. Nie dość, że mocno się najecie, to jeszcze zjecie absolutnie wyśmienite śniadanie. Pycha!

Petit Paris

Al. Wielkopolska 40a (Sołacz) i Półwiejska 42 (Stary Browar) | fanpage Sołacz i fanpage Stary Browar

zakres cen: 20-30 PLN (śniadania)

czynne od: 8 (pon-so), 9 (nie);

Francuska piekarnio-cukiernio-śniadaniownia, w której przede wszystkim warto się skusić na śniadania na słodko – tutejsze kremy czekoladowe, konfitury i wypieki to jest coś naprawdę pięknego. Słone śniadania już nie są tak zniewalające, więc może nie zaczynajcie od nich, tylko poczekajcie z nimi do drugiej lub trzeciej wizyty. Serio, tak jak nie jestem fanem słodkich śniadań, tak dla tych z Petit Paris chętnie robię wyjątek. A jak komuś mało, to konfitury lub kremy czekoladowe można sobie kupić na wynos, w słoiczku, do domu.

Projekt Kuchnia

Półwiejska 42 (Stary Browar) | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN (śniadania)

czynne od: 9 (pon-so), 10 (nie);

Mnie to miejsce kupiło przede wszystkim… bekonem. Niezależnie od tego, w jakim daniu się pojawia, to jest on przygotowany perfekcyjnie, na chrupko, z plastrów boczku dobrej jakości. Odnajdziecie go przede wszystkim w serwowanych tutaj śniadaniach. Od siebie mogę polecić zwłaszcza jaja sadzone z kiełbaskami oraz jaja poche. W menu traficie jeszcze m.in. na szakszukę, ale na nią polecam wybrać się jednak w inne miejsca w Poznaniu – tutaj niby wszystko grało, niby była fajnie doprawiona, ale jednak czegoś jakby mi w niej zabrakło.

Projekt Wilson

Matejki 56 | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN (śniadania)

czynne od: 9 (pon-nie);

Fajowe miejsce z umiarkowanymi cenami na Łazarzu. Przywróciło mi wiarę w dobre parówki. W zasadzie, patrząc po ich rozmiarze, to nie w parówki, a w prawdziwe parówy. Nie są to najlepsze śniadania w mieście, ani nie najciekawsze (w ofercie raczej takie standardowe pozycje), ale podają dobry produkt za relatywnie małe pieniądze. W tej okolicy jest to prawdziwy skarb!

UNO

Prusa 4/2 | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN (śniadania)

czynne od: 8 (pon-pt), 9 (so), 10 (nie);

Ostatni z moich śniadaniowych faworytów. Poznałem nową odsłonę UNO na początku roku i szczerze się nią zachwyciłem. Do dobrej kawy obecnej tu od lat dołączyły cudne śniadania z dobrych składników i za przyzwoite ceny. Tutejsze bajgle skradły moje serce, tak jak i tost a’la croque madame. Z tego, co zauważyłem, menu zmienia się tutaj dość często i aktualnie są w nim takie cuda jak buraczana szakszuka, kanapka z pieczonym boczkiem (coś ewidentnie dla mnie) czy – z całkiem innej beczki – jaglanka ze śliwkami i pistacjami. Zazdroszczę wszystkim mieszkańcom Jeżyc, które tak świetne śniadania mają na wyciągnięcie ręki!

Gdzie się to wszystko mieści? Spójrzcie na mapkę:

Znacie jeszcze jakieś miejsca, w którym można zjeść smaczne śniadania w Poznaniu? Podzielcie się nimi koniecznie komentarzach! Może teraz to dzięki Wam odkryję jakąś perełkę!