Wyszukiwarka

GDZIE ZJEŚĆ W POZNANIU? NAJLEPSZE KNAJPY LUTEGO 2018

…czyli miejsca odwiedzone w lutym, które zrobiły na mnie największe wrażenie.

Zobacz video podsumowanie i zasubskrybuj mój kanał na YouTubie

6. Za Groblą 5

Za Groblą 5 | fanpage

Jeśli miałbym jednym słowem określić tę knajpkę, to najwłaściwszym byłaby chyba „kawiarnia”, mimo że nie jest to punkt skupiony w 90% na kawie i gorących napojach, jak np. Stragan Kawiarnia. Ja piłem bardzo dobrą zieloną herbatę, ale patrząc w kartę, odniosłem wrażenie, że jedzenie jest tu przynajmniej równie istotne, co „płynna” część menu. Jadłem zaś pankejki z bekonem i miodem (13 PLN), gdyż jedyną rzecz, nad którą kocham boczek, to zestawienie boczku z czymś słodkim. Zazwyczaj jest to syrop klonowy, ale miód łączy się z bekonem jeszcze lepiej. Tak było też i w tym przypadku, a same pankejki również nie zawiodły – nie były one może tak słodkie i kształtne jak te grube naleśniory z amerykańskich seriali, ale cieszyły moje podniebienie, a to przecież najważniejsze.

5. Olga ma Wypieki

Górna Wilda 96/1 | fanpage

Całkiem nowa i naprawdę fajowa miejscówka ze słodkościami na Górnej Wildzie w Poznaniu. Cukierenka, z której bardziej bierze się ciasta na wynos, niż je na miejscu, ale kilka miejsc siedzących też się znajdzie. Podczas swojej wizyty spróbowałem obłędnej bezy czekoladowej przełamanej kwaśną konfiturą porzeczkową oraz kokosowego sernika. Z tym drugim ciastem mam problem o tyle, że ja przecież nie lubię kokosowych serników, a ten mi naprawdę posmakował. Aż boję sobie wyobrazić, jak w takim razie przypadnie mi do gustu sernik, który lubię „z założenia”, czyli np. klasyczny, z pistacją, białą czekoladą albo innym mango.

4. UNO

Bolesława Prusa 4/2 | fanpage

Jakiś czas temu na Jeżycach w Poznaniu popularne wśród kawoszy Uno Espresso przeszło małą metamorfozę i dziś do kawy dołączyło jedzenie, dzięki czemu lokal ten wpadł w orbitę moich zainteresowań. Podczas swojej wizyty zamówiłem bajgla (16 PLN). I jakiż to był bajgiel! Wypiekany na miejscu, cieplutki, mięciutki w środku, chrupki na zewnątrz. Pieczywo idealne, które z chęcią zabrałbym do domu i zjadł z jakąś maminą konfiturą lub masłem i gruboziarnistą solą. W kompozycji z jajem sadzonym, burakiem i serkiem kozim bajgiel ten również spisał się na medal, choć korci mnie, by przy kolejnej wizycie zamówić wersję z jajecznicą, szynką i bodajże karmelizowaną czerwoną cebulą. To nie może nie być hit!

3. Blow Up Hall

ul. Kościuszki 42 (Stary Browar) | fanpage

Ta restauracja długo była na mojej liście wstydu – miejsc w Poznaniu, które powinienem odwiedzić już dawno, przynajmniej z uwagi na to, ile się o nich mówi. Tomasz Purol, szef kuchni Blow Upu, wygrał swego czasu Top Chefa, co może nie czyni go najlepszym kucharzem w Polsce, ale stwarza solidne podstawy do tego, by się zainteresować jego pracą. W lutym w końcu trafiłem do jego restauracji i cóż mogę powiedzieć – tatar przygotowuje fantastyczny, zaliczyłbym go na pewno do grona najlepszych w Poznaniu. Spróbowałem też innej przystawki – macki ośmiornicy w towarzystwie prawdziwych cudów, takich jak gąbka z mozzarelli di bufala czy sos ze skorupiaków. W najbliższych miesiącach pewnie raz czy dwa uda się do Blow Upu wrócić – tym razem może na jakieś danie główne – bo będę trochę knuł ze Starym Browarem. Ale to na YouTubie, nie tutaj.

2. Raj

Śródka 3 | fanpage

Kolejna wizyta w Raju. Cel jeden: nowość, „burger boliwijski” zwany tutaj „trancapecho”. Po pierwsze wołowina – mięso być musi i kropka. Po drugie sadzone jajo – uwielbiam je w sandwichach, więc już od tego momentu stałem w blokach startowych. Po trzecie masło orzechowe – czyli biegłem już ile sił do Raju. Po czwarte grillowane banany – przyspieszyłem jeszcze bardziej, co wydawało mi się wcześniej niewykonalne.

Do tego pikantna sałatka z pomidorów podlana limonką oraz… biały ryż. Kanapka z ryżem. Tego jeszcze nie grali! Po spróbowaniu stwierdziłem, że to musi zostać w menu na stałe, bo z chęcią będę na to wracał. Jadłem już mięsne sandwiche z masłem orzechowym i bananami, nigdy jednak w połączeniu z sadzonym jajem czy kwaśnymi sokami z limonki. Jest zaskakująco i jest pysznie.

Na deser był sernik. Bez sernika z Raju nie wychodzę, jakiego by danego dnia nie było w menu. Tym razem padło na sernik o Indochinach, czyli o wyraźnych nutach mleczka kokosowego. Jak zwykle smakował wspaniale.

1. Steakhouse Evil

Wojskowa 4 | fanpage

W Evilu świętowałem swoje urodziny. Było nas pięciu, więc musiało być grubo. Na „przystawkę” T-Bone, na danie główne deska 3 różnych steków (tomahawk – sztos!) i dodatków, a na deser niespodzianka od właściciela lokalu – urodzinowy tort, czyli tatar z polędwicy. Było mięsnie, pięknie i sycąco! Za rok chcę to powtórzyć!

fot. Bartosz Pussak

fot. Bartosz Pussak

NOWE MIEJSCA

…czyli ciekawe knajpy w Poznaniu, które otworzyły się niedawno.

Gastrofaza

Wrocławska 2 | fanpage

fot. Gastrofaza

Nowy lokal z zapiekankami na Wrocławskiej, który przede wszystkim stawia na jakość i świeżość produktów. Pieczywo pochodzi z lokalnej piekarni, a każda zapiekanka przygotowywana jest od podstaw tuż po złożeniu zamówienia. Ciekawe kompozycje, autorskie sosy i ponoć niezapomniane doznania, które sprawiają, że po spróbowaniu jednego zapieksa, chce się wrócić na kolejne. Jak jest naprawdę? Cóż, będę musiał przekonać się na własne kubki smakowe, ale zapowiada się wybornie.

Maki Cafe Bistro

Woźna 11 | fanpage

fot. Maki Cafe Bistro

Nowa kawiarnia mieszcząca się w okolicach Starego Rynku, która – przede wszystkim – stawia na dobrą kawę. Ziarna jakości speciality z palarni La Boheme oraz alternatywne sposoby parzenia to jednak tylko ułamek oferty Maków. Są śniadania (kanapki i tarty), są lunche (zupy i tarty), są słodkości, jest gorąca czekolada czy szeroki wybór herbat. Mówiąc inaczej, wszystko to, czego oczekuję od dobrej kawiarni i to, na co sam nie zwracam uwagi, a co na pewno zainteresuje sporo z Was – dania wege, bez glutenu i bez laktozy, a także kącik dla dzieci. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze wczesne godziny otwarcia – Maki czynne są już od 7 rano! To wszystko mnie bardzo przekonuje, więc na pewno wkrótce odwiedzę nową kawiarnię na Woźnej.

Mateo Restauracja & Pizzeria

Mostowa 3 A, Poznań | fanpage
Fieldorfa 1, Poznań (Strzeszyn) | fanpage
Dworcowa 29, Buk k. Poznania | fanpage

Mała poznańska sieć obecna na Starym Mieście, w Strzeszynie oraz w Buku k. Poznania. Choć nic z zewnątrz tego nie zapowiada, to zjecie tu naprawdę smaczną pizzę na cienkim cieście prosto z pieca opalanego drewnem oraz makarony własnej produkcji. W ofercie są też placki w bardziej „polskich” smakach, ale polecam zainteresować się w szczególności włoskimi kompozycjami, zwłaszcza z dodatkiem robionych na miejscu, smakowych oliw.

Wapiarnia

Wyspiańskiego 26 | fanpage

fot. Wapiarnia

Miejsce, które na tle innych w Poznaniu wyróżnia się tym, że poza ofertą jedzeniowo-napojowo-alkoholową jest przyjazna palaczom e-papierosów – posiada profesjonalny warsztat, w którym pracownicy kawiarni pomagają vaperom, np. wymieniając grzałkę. Poza tym można zjeść tutaj tapasy i śniadania, napić się piwa rzemieślniczego lub hiszpańskiego wina, kawy wypalanej na specjalne zamówienie przez lokalnego roastera, a także pograć w gry planszowe.

Otwierasz knajpę i chcesz, aby pojawiła się tutaj w przyszłym miesiącu?
Napisz do mnie: m.blatkiewicz@wygrywamzanoreksja.pl

GDZIE MAM ZJEŚĆ W MARCU 2018?

…czyli ankieta, w której decydujecie, gdzie powinienem udać się „na testy”. Głosowanie trwa do poniedziałku 5 marca, do godz. 23.59. Można wybrać maksymalnie 3 lokale. Do dzieła!

GDZIE MAM ZJEŚĆ W POZNANIU W MARCU 2018?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Nie chcesz przegapić kolejnych artykułów, zestawień i recenzji i być informowany o nich w pierwszej kolejności? Zapisz się na Żarłoczną Listę. Zapisy poniżej: